Nasiona kakaowca, z których produkowana jest czekolada, są źródłem dużej ilości flawonoidów, w tym w szczególności tych należących do epikatechin. Ich pozytywny efekt prozdrowotny związany jest przede wszystkim ze stymulacją produkcji tlenku azotu. Związek ten odgrywa istotną rolą w prewencji chorób sercowo- naczyniowych. Po pierwsze wykazuje on ochronne działanie na śródbłonek naczyń krwionośnych poprzez inhibicję proliferacji komórek mięśni gładkich, a także zahamowanie migracji leukocytów w ich obrębie. Co więcej, działa on hamująco wobec agregacji płytek krwi. Ponadto, flawonoidy poprzez wykazywanie działania antyoksydacyjnego zapobiegają utlenianiu lipidów o niskiej gęstości (LDL).
Wszystkie powyższe, przeciwdziałają wystąpieniu miażdżycy naczyń krwionośnych, a tym samym redukują prawdopodobieństwo wystąpienia zagrażających życiu i zdrowiu epizodów sercowo- naczyniowych. Należy przy tym wspomnieć, że znacznie większe ilości flawonoidów znajdują się w czekoladach o wysokiej zawartości kakao (gorzkich) niż w czekoladach mlecznych. Badania wskazują, że u osób regularnie spożywających czekoladę występuje mniejsze ryzyko pojawienia się nadciśnienia tętniczego, miażdżycy naczyń krwionośnych, a także zawału mięśnia sercowego oraz udaru mózgu.
Spożywanie czekolady może również mieć korzystny wpływ na poprawę pamięci, a także koncentracji. Wykazano, że regularne spożywanie czekolady zwiększa przepływ krwi w mózgu. Fakt ten może mieć także wpływ na zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia demencji w okresie starczym.
Czekolada ma także korzystny wpływ na gospodarkę węglowodanową. Stwierdzono, że spożywanie jednej tabliczki czekolady przez okres kilkunastu dni wpływa na zmniejszenie insulinooporności. Przypuszcza się, jednak że ta zależność nie dotyczy osób, u których występuje cukrzyca.
Kilka słów o serotoninie
Istotnym czynnikiem pozwalającym wyjaśnić wpływ czekolady na stan zdrowia człowieka jest serotonina. Jest to neuroprzekaźnik aktywujący receptory serotoninowe rozmieszczone, m.in. w jelitach oraz w mózgu. Wpływa on na regulację ruchów perystaltycznych, a także poprawia nastrój, zmniejsza ryzyko wystąpienia depresji i zaburzeń lękowych (w związku z tym jest ona nazywana “hormonem szczęścia”). Czekolada podnosi poziom serotoniny ponieważ znajduje się niej tryptofan, będący jej prekursorem. Co więcej, wzrost stężenia serotoniny jest również efektem dostarczania wraz z czekoladą sporej ilości węglowodanów, które pobudzają organizm do jej wytwarzania.
Na poprawę nastroju oprócz serotoniny wpływa także zawarta w nasionach kakaowca fenyloetyloamina. Wywołuje ona stan euforii, a także zmniejsza odczucie zmęczenia. Zwiększone wytwarzanie fenyloetyloaminy koreluje bezpośrednio także z mniejszym prawdopodobieństwem rozwoju depresji.
Co więcej, czekolada jest bogatym źródłem takich makroelementów jak magnez, czy wapń. Jedną z ciekawostek jest fakt, iż czekolada ma zdolność do hamowania namnażania bakterii Streptococcus mutans. Te drobnoustroje są odpowiedzialne, m.in. za powstawanie próchnicy. Ponadto, teobromina – substancja pochodząca z nasion kakaowca ma zdolności do mineralizacji szkliwa i to w podobnym stopniu jak fluor.
Powyższe rozważania potwierdzają tezę, że czekolada wpływa korzystnie na funkcjonowanie organizmu człowieka. Niestety, nie wszyscy mogą korzystać z jej dobroczynnych składników. Bez wątpienia jest ona przeciwwskazana u osób otyłych, a także tych cierpiących z powodu kamicy nerkowej (wapń będący składnikiem czekolady może zwiększać ryzyko wystąpienia kamicy nerkowej). Również, ze względu na fakt, iż czekolada wzmaga wydzielanie kwasu solnego, nie zaleca się jej spożywania przez osoby zmagające się ze zgagą.










