Żyjemy coraz dłużej. Postęp medycyny oraz nowoczesna farmakologia umożliwiają skuteczną terapię wielu dawniej śmiertelnych schorzeń. Dziś osoba po 60 urodzinach to nie staruszek, ale dziarski emeryt (lub prawie emeryt), który często ma przed sobą jeszcze wiele lat aktywnego życia. Paradoksalnie starość stała się tematem tabu. O zmarszczkach, spadku elastyczności skóry, przesuszeniu tu i ówdzie oraz plamach starczych słyszymy głównie w reklamach, ale na pewno nie chcemy o tym rozmawiać. Przecież wszyscy jesteśmy młodzi, nawet po osiemdziesiątce. Dzięki kremom z filtrami UV oraz dermokosmetykom przeciwzmarszczkowym faktycznie wyglądamy coraz lepiej. Według reklam „spowalniamy proces starzenia”. Czy naprawdę potrafimy zatrzymać czas?
Profilaktyka starości
Do walki o wieczną młodość należy przygotować się już… w młodości. Zdrowa dieta, brak używek, ruch oraz zabezpieczanie skóry przed nadmiernym promieniowaniem UV to podstawa. Spadek nawilżenia i elastyczności skóry jest zauważalny już po 30 roku życia, wtedy też pojawiają się pierwsze zmarszczki mimiczne. Stopniowo zmniejsza się produkcja estrogenów, koenzymu Q10 i ceramidów. Jest to zjawisko bardzo zróżnicowane osobniczo – niejednokrotnie wiek metrykalny ma niewiele wspólnego z biologicznym. Znaczne różnice wynikają między innymi ze środowiska w którym żyjemy. Dużo gorszy stan cery osób mieszkających w metropoliach jest związany ze smogiem, natomiast na wsi powszechniejsze jest fotostarzenie się skóry, wynikające ze stałej ekspozycji na słońce w trakcie prac polowych. Istotną kwestią uwarunkowaną genetycznie, jest najdłuższy możliwy czas życia – tak zwany MLS (maximum life span).Wynosi on zależnie od populacji 110-120 lat.
Każdy podział komórek powoduje skracanie się telomerów w chromosomach, a to nierozerwalnie wiąże się z coraz większą ilością mutacji. Ważnym dla skóry zjawiskiem jest osłabienie procesu wytwarzania nowych włókien podporowych oraz znaczny spadek regeneracji naskórka. Procesy wzrostowe spowalniają, nasilają się procesy zanikowe. Najbardziej charakterystyczną cechą starzejącej się skóry są zmarszczki. Dzielimy je na głębokie (>0,05 mm) oraz płytkie (<0,05mm). Głębokie występują najczęściej na szyi, podbródku, policzkach i czole, a płytkie to m.in. kurze łapki w okolicy oczu. W wyniku siły grawitacji owal twarzy opada, policzki zapadają się, ścieńczeniu ulega podściółka tłuszczowa. Część małych naczyń krwionośnych zanika natomiast ściany niektórych z nich zostają pogrubione i tworzą charakterystyczną siateczkę widoczną przez coraz cieńszą warstwę naskórka. Sukcesywnie zmniejsza się wydzielanie łoju i potu, a gruczoły łojowe zanikają. Zmienia się również skład lipidowy sebum. W wyniku stopniowego grupowania się melanocytów pojawiają się plamy barwnikowe.
Właściwości kosmetyków
Skład dermokosmetyków przeciwstarzeniowych jest bardzo zróżnicowany. Zależnie od grupy docelowej (wiek, płeć, główny problem) mogą mieć diametralnie różne składy. W miarę możliwości powinniśmy uświadamiać pacjentom, że brak zmarszczek w mediach to kwestia programów graficznych, a nie efekt działania najlepszych preparatów. Dzięki dobrej pielęgnacji możemy zmniejszyć widoczność zmarszczek płytkich oraz ujędrnić okolicę tych głębokich. Zmarszczki mimiczne niestety nie znikną – w tym tzw. „kurze łapki”. Możemy natomiast poprawić koloryt skóry, jej sprężystość, zmniejszyć widoczność popękanych naczynek oraz optycznie wygładzić niedoskonałości. Bardzo istotna jest również profilaktyka. O ile istniejących zmian usunąć się często nie da, to możemy opóźnić ich wystąpienie.
-
30-35
Składy kremów dla grupy wiekowej 30+ do 35+ koncentrują się na przeciwutleniaczach takich jak witamina E (Tocopherol*), koenzym Q10 (Ubichinon, Ubiquinone ), witamina C (Ascorbic Acid, Tetrahexyldecyl Ascorbate, Ascorbyl palmitate). Istotną substancją w profilaktyce przeciwstarzeniowej jest koenzym Q10. Spadek produkcji tego koenzymu z wiekiem jest zauważalny szczególnie w tkankach skóry. Jego niedobory są bezpośrednią przyczyną spowolnienia regeneracji naskórka poprzez hamowanie podziałów komórkowych. Dodatkowo jako silny przeciwutleniacz chroni przed rozpadem pod wpływem UVA włókna kolagenowe. Przyspiesza również regenerację innego przeciwutleniacza – tokoferolu (wit. E). Dość dobre przenikanie ubichinonu przez warstwę naskórka oraz skuteczność działania została potwierdzona licznymi badaniami. Niestety w dermokosmetykach dostępnych w sprzedaży producenci bardzo rzadko podają stężenie substancji aktywnych, a w przypadku koenzymu q10 skuteczność jest wprost proporcjonalnie zależna od jego stężenia.
Witamina C ma działanie rozświetlające, likwiduje delikatne przebarwienia, poprawia koloryt cery. Natomiast witamina E jest nie tylko najsilniejszym antyoksydantem występującym w skórze, ale i całkiem dobrym konserwantem – przeciwdziała jełczeniu fazy olejowej kremów.










