Dam pracę

Dam pracę

Autor: Tabletka

Dosyć często przeglądam ogłoszenia na stornach OIA z ofertami pracy dla pracowników apteki i robię to głównie z ciekawości, a nie z potrzeby znalezienia lepszej pracy.

Wydaje mi się, że ogłoszenia na tego typu stronach powinny przechodzić jakąś selekcję i potencjalnych pracodawców należałoby zobowiązać do podania podstawowych danych takich jak np. nazwa apteki, adres (lub chociaż dzielnica miasta, w której znajduje się nasze przyszłe miejsce pracy), numer telefonu lub zamiennie email. Jakby nie było odpowiednio skonstruowane ogłoszenie o pracę jest wizytówką firmy i tego, w jaki sposób pracodawca traktuje pracowników. Sporo jest ogłoszeń, w których JEDYNE dane kontaktowe to nic niemówiący email założony na bezpłatnych domenach. I ja, jako hipotetyczny pracownik mam wysłać CV z kompletem danych na adresy zaczynające się od np. pracawaptece@, aptekaogłoszenie@, aptekarekrutacja@?! Jeśli firma nie podaje żadnych danych umożliwiających identyfikację, to być może ma coś do ukrycia. Być może jest to zła opina na lokalnym rynku lub kiepskie warunki płacy i pracy.

Obowiązkowe powinno być też poddawanie przewidywanej kwoty wynagrodzenia (widełki płacowe) Zamiast tego mamy powtarzane do znudzenia: „atrakcyjne wynagrodzenie”, „atrakcyjne warunki płacowe”. Do tego „atrakcyjny system bonusowy” i to, na co kiedyś się nabrałam „atrakcyjny pakiet socjalny”, który w moim przypadku oznaczał czajnik + kawa + woda bez ograniczeń. Pakiet socjalny nie był czynnikiem decydującym przy wyborze potencjalnego pracodawcy, ale miło by było gdyby tego typu zapewnienia miały jakiekolwiek odzwierciedlenie w rzeczywistości. Wieczne biadolenie koordynatora, że wszystko jest źle i że, się nie przykładamy do pracy (za mały koszyczek, za mała sprzedaż produktów z promocji) to był „system motywacyjny”. „Korzystny system premiowy” – to targety, który były wręcz niemożliwe do wyrobienia, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy pacjentów w aptece było zdecydowanie mniej. Od tego czasu tego typu zapewnienia podane w ogłoszeniu o pracy traktuję trochę z przymrużeniem oka, bo to tylko taki ozdobnik, który ma na celu przyciągnąć uwagę takich ludzi jak ja. Kiedyś trafiłam też na ogłoszenie, w którym zawarta była informacja o „gwarancji poszanowania Kodeksu Pracy” - czyli potencjalny pracodawca oferuje nam coś, co powinno być standardem w każdej pracy!

Podanie widełek płacowych (oczywiście w kwocie netto), rozwiązałoby problem z odpowiedzią na pytanie. „Ile chciałaby pani zarabiać”. Według mnie jest to najgłupsze pytanie, jakie może zadać pracodawca podczas rozmowy kwalifikacyjnej i świadczy o tym, że albo jest on kompletnie nieprzygotowany do rozmowy, albo szuka jelenia, który zgodzi się pracować za kwotę mniejszą niż przewidywana. Na pytanie o oczekiwania finansowe odpowiadam zawsze zgodnie z prawdą, czyli, że chciałabym zarabiać jak najwięcej. Być może są i tacy, których marzeniem jest zarabiać niewiele ponad pensję minimalną, ale ja niestety do nich nie należę. Podanie widełek płacowych to oszczędność czasu mojego i pracodawcy – nie chciałabym przejść przez kilka etapów rekrutacji, żeby na koniec usłyszeć, że zaproponowana kwota jest poniżej moich oczekiwań. Taką sytuację miała moja znajoma, która przejechała ponad 100 km w jedną stronę (wizyta w centrum dowodzenia), aby negocjować warunki finansowe. Cała wizyta trwała tylko kilka minut, podczas której zaoferowane zostały raczej ochłapy, a nie satysfakcjonująca pensja. To wszystko można było załatwić telefonicznie, bez potrzeby inwestowania pieniędzy i czasu, ale „taka jest polityka firmy” lub nazywane jest „koniecznością zachowania przewagi nad konkurencją”. Z mojego punktu widzenia jest to trochę niepoważne i generuje niepotrzebnie koszty, na które osoba bez pracy raczej nie może sobie pozwolić.



Chciałabym doczekać takich czasów, kiedy wszystkie ogłoszenia o pracę będą transparentne i będą zawierały wspomniane wcześniej widełki płacowe. Niepotrzebne są ozdobniki o premiach, pakietach, systemach motywacyjnych, bo te nie mają czasami pokrycia w rzeczywistości. Póki co mamy rekrutację pracowników do ukrytej firmy, z ukrytymi zarobkami, a większość ogłoszeń jest niemal identyczna i zawiera te same nic niewnoszące sformułowania. Ogłoszenia ukrytych firm nie powinny pojawiać się na stronach OIA, ale jest to moje prywatne zdanie, z którym nie musicie się zgadzać.

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...