Co wiemy o opalaniu?
Co drugi Polak przyznaje, że krem do opalania nie jest przez niego w ogóle stosowany. Pozostali, choć używają, mają o ich stosowaniu nikłe pojęcie. Większość sądzi bowiem, że filtr UV działa mniej-więcej jak w okularach przeciwsłonecznych: jest potrzebny tylko przy mocnym słońcu. Nie mając więc odpowiedniej wiedzy, narażają się na poparzenie słoneczne, przyspieszone starzenie skóry czy czerniaka. Rak skóry jest bowiem lawinowo postępującym nowotworem, mimo tak łatwej prewencji. Dlatego też, należy nie tyle unikać słońca, ile uświadomić sobie, ile każdy z nas go potrzebuje – a jest to bardzo indywidualna sprawa.
Krem z filtrem jest przede wszystkim potrzebny, gdy odsłaniamy duże partie ciała, lecz należy zdawać sobie sprawę, co silnie odbija promieniowanie słoneczne, a więc w jakich okolicznościach ochrony potrzebujemy najbardziej:
- śnieg – 75-95% promieni UV
- woda – 20% promieni UV
- piasek – 25% promieni UV
Jak widać, krem do opalania okazuje się równie niezbędny podczas narciarskiego szaleństwa w Alpach, jak i przy weekendowym wyjeździe nad Bałtyk.
Filtry przeciwsłoneczne
Preparaty stosowane na skórę chronią nas głównie przed jednym z dwóch rodzajów promieniowania UV, docierającego ze światłem słonecznym. Prócz światła widzialnego, Słońce emituje dwa rodzaje niedostrzegalnego ludzkim okiem promieniowania:
- UVA – którego nie jesteśmy w stanie poczuć, widzimy jednak jego skutki w postaci przedwczesnego starzenia się skóry, bowiem przenika ono do tkanki podskórnej i niszczy włókna kolagenu i elastyny, odpowiadające za sprężystość skóry
- UVB – odczuwane przez nas jako ciepło, które doprowadza do rozgrzania i wysuszenia naskórka, a przy zbyt długiej ekspozycji powoduje poparzenie słoneczne; to w wyniku jego działania rak skóry ma większe szansę na szybki rozwój
Większość kremów do opalania, choć zawiera filtr UV, chroni nas tylko przed promieniowaniem UVB. Wtedy, na opakowaniu pojawia się skórt SPF – Sun Protector Factor. Wyznacza się go jako stosunek ilości promieniowania nadfioletowego powodującego oparzenie podczas opalania się przy użyciu filtra do ilości promieniowania powodującego takie samo oparzenie przy braku filtra. Innymi słowy, SPF 20 oznacza, że u osoby stosującej kosmetyk o takim wskaźniku ochrony przeciwsłonecznej do oparzenia dojdzie po 20-krotnie dłuższym czasie niż bez zastosowania filtra. Kosmetyk o SPF 15 powinien zatrzymywać 93% UVB, o SPF 30 zaś 97%.
Krem z filtrem – jak działa?
Nie każdy krem do opalania działa tak samo – przeważająca większość z nich zawiera filtr UV, który na drodze chemicznej pochłaniają szkodliwe promieniowanie, oddając jedynie ciepło. Istnieje jedna drugi, niedoceniany typ kosmetyków – kremy z filtrem mineralnym. Zawarte w nich substancje, m.in. tlenek cynku czy dwutlenek tytanu tworzą na powierzchni skóry niewidzialną barierę, która rozprasza padające na nie promieniowanie, nie dopuszczając do jego wnikania w głąb skóry. Są one szczególnie polecane osobom z cerą naczyniową oraz skłonną do podrażnień, dlatego warto o nie pytać w aptekach.
Jak wybrać dobry dermo kosmetyk do opalania?
Environmental Working Group (EWG) przebadało ponad 1800 dostępnych na rynku preparatów do opalania i wydało specjalne oświadczenie, mające ułatwić wybranie najlepszego preparatu z filtrem. Twórcy zwrócili uwagę na następujące kwestie:
- ludzie używają gorszych preparatów z jak najwyższych współczynnikiem ochrony SPF, co daje im fałszywe poczucie bezpieczeństwa, przez co dłużej pozostają na słońcu, co w konsekwencji przekłada się na większe ryzyko niebezpieczeństw z tym związanych
- preparaty w sprayach i pudrach mogą rozpylać w powietrzu mikroskopijne cząstki, łatwo przedostające się do płuc i wywołujące tam zmiany nowotworowe
- część specyfików zawiera w swoim składzie witaminę A, która w kontakcie z promieniowaniem UV może przyspieszać powstawanie nowotworów skóry oraz oksybenzon, który może podrażniać skórę, powodować zaburzenia hormonalne i wywoływać zmiany alergiczne
- dla dzieci poniżej 1. roku życia, osób ze skórnymi problemami alergicznymi i cerą naczyniową preferowane są filtry mineralne, na bazie wspomnianego dwutlenku tytanuoraz tlenku cynku
- najlepszymi filtrami przeciwsłonecznymi, zapewniającymi ochronę zarówno przed promieniowaniem UVA jak i UVB są: awobenzon, Mexoryl i Tinosorb – związki te są fotostabilne, co oznacza, że pochłaniane przez nie promieniowanie nie powoduje powstawania szkodliwych produktów, ponadto nie tylko odbijają promienie na zasadzie filtra mineralnego, ale również pochłaniają jego energię na zasadzie filtra chemicznego
O czym warto pamiętać?
Koronna zasada, iż dermokosmetyk powinien w pierwszej kolejności zawierać zarówno filtr UVA jak i UVB jest o tyle ważna, iż preparaty chroniące wyłącznie przed rumieniotwórczym efektem promieniowania UVB znacznie wydłużają czas przebywania na słońcu, powodując jednocześnie większe narażanie skóry na równie szkodliwe promieniowanie UVA, odpowiadające za zmiany nowotworowe.
Drugą ważną kwestią jest stosowanie filtrów nie tylko w preparatach na skórę, ale również na usta. Czerwień wargowa to również częste miejsce powstawania raka skóry, dlatego ważne jest stosowanie pomadek ochronnych z filtrem o współczynniku ochrony SPF co najmniej 15+.
Rzeczą, która nie zawsze spędza sen z powiek przy stosowaniu dermokosmetyków do opalania to ochrona w wodzie. Kosmetyk wodoodporny to taki, który zachowuje aktywność przez 40 minut przebywania w wodzie, dlatego należy zwielokrotnić nakładanie takiego preparatu w porównaniu z opalaniem np. na plaży.
©MGR.FARM










