Felieton delegata na KZA – cześć 4

Felieton delegata na KZA – cześć 4

Kampania wyborcza przed KZA wchodzi w decydującą fazę i przyznam, że przestaję już powoli ogarniać liczbę komunikatów, które do mnie w tym kontekście trafiają. Niestety im bliżej Zjazdu, tym walka staje się brutalniejsza i bardziej bezwzględna. Trudno czasami nie czuć niesmaku…

W ciągu zaledwie kilku ostatnich dni wydarzyło się tyle, że nie wiem od czego zacząć. Właściwie jeszcze wczoraj miałem gotowy ostatni Felieton delegata na KZA, ale w ciągu kilku wieczornych godzin wtorku pojawiło się tyle nowych faktów, że zacząłem pisanie od nowa. Spotkanie delegatów na KZA w Poznaniu, dziwna wiadomość szkalująca dra Marka Jędrzejczaka na moim mailu, oświadczenie mgr Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej, komunikat dra Grzegorza Kucharewicza, list dra Jędrzejczaka… Od czego zacząć?

Spotkanie WOIA przed KZA

„Poznań popiera kandydaturę Marka Jędrzejczaka na stanowisko prezesa NRA” – taki komunikat, został przekazany delegatom z tej izby na KZA, podczas poniedziałkowego spotkania organizacyjnego w sprawie wyjazdu do Jachranki. Gdy przybyłem na miejsce, wcale nie zdziwiłem się kiedy w siedzibie WOIA zobaczyłem… dra Marka Jędrzejczaka. Celem jego obecności było oczywiście przekonanie delegatów, do głosowania na niego podczas KZA. Na tym jednak nie koniec. Do spotkania dołączył też prezes Dolnośląskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej – mgr farm. Paweł Łukasiński. W jakim celu? Plotki na ten temat krążyły w środowisku już dawna…

W zasadzie można by brutalnie i kolokwialnie stwierdzić, że mgr Łukasiński za obiecane stanowisko wiceprezesa, poparł kandydaturę dra Jędrzejczaka na stanowisko prezesa NRA. Skandal? Wcale nie. Tak właśnie się robi w polityce. Początkowo prezes DIA miał być samodzielnym kandydatem na prezesa NIA. Dosyć szybko jednak przekalkulowano, że odebrałby jedynie głosy drowi Markowi Jędrzejczakowi, dając tym samym pewną wygraną trzeciej z kandydatek – Elżbiecie Piotrowskiej-Rutkowskiej. Dlatego na kilka tygodni przed KZA doszło do porozumienia, o którym jeszcze kilka miesięcy temu nikomu się nie śniło. Grzegorz Kucharewicz, Marek Jędrzejczak, Piotr Bohater i Paweł Łukasiński idą wspólnie po NIA. Czy to „małżeństwo z rozsądku” ma szansę wygrać KZA?

Nie będę odnosił się ani cytował wypowiedzi, które z ust panów Łukasińskiego i Jędrzejczaka padały podczas spotkania w WOIA. Po pierwsze dlatego, że w krzywdzący dla nich sposób mógłbym coś pominąć z tego blisko 3-godzinnego expose – a nie chciałbym też zostać oskarżonym o manipulowanie ich wypowiedziami. Po drugie nie powiedzieli niczego, o czym nikt z uważniejszych obserwatorów działań samorządu aptekarskiego, już by nie wiedział.

Zadziwiło mnie jednak, że zdecydowanie więcej do powiedzenia podczas spotkania miał mgr Łukasiński. Mówił praktycznie cały czas. Przejął inicjatywę i przedstawiał plany, pomysły i projekty, jakby to on kandydował na prezesa NRA, a nie dr Marek Jędrzejczak. Po chwili jednak zrozumiałem sens tej sytuacji – naprawdę genialny. Otóż zadaniem mgra Łukasińskiego jest odwrócenie uwagi od faktu, że dr Jędrzejczak przez ostatnie 8 lat pełnił funkcję wiceprezesa NIA i jest współodpowiedzialny za obecną sytuację polskiego aptekarstwa. Wprowadzając nową twarz do kampanii wyborczej – mówiącą o przyszłości, popełnionych błędach i czyhających na samorząd zagrożeniach (używającą nowego języka) – próbuje się niejako zafałszować rzeczywistość i wmówić delegatom, że wybór dra Jędrzejczaka na prezesa to „dobra zmiana”… Jaka zmiana? Przecież ten pan od 8 lat zasiada we władzach NIA!



Bardzo częstym argumentem powtarzanym przez mgra Łukasińkiego, ale również włodarzy WOIA, którzy oficjalnie poparli gości w wyborczej walce przed KZA, była kwestia doświadczenia w kontaktach z politykami, rozpoznawalności w Ministerstwie Zdrowia i pracy legislacyjnej. Kiedy tego słuchałem przypominał mi się dowcip, często powtarzany w aptekach, w którym pacjent mówi: „Wiem wszystko o rzucaniu palenia. Mam w tej kwestii ogromne doświadczenie. Rzucałem już 15 razy!”.

Spotkanie delegatów na KZA w WOIA przebiegło spokojnie i… klasycznie. I nawet nie mam organizatorom za złe, że nie zostałem uprzedzony o planowanej obecności dra Jędrzejczaka – myślę, że gdyby delegaci o tym wiedzieli, mogliby przygotować sensowne pytania do kandydata na prezesa – tymczasem onieśmieleni jego obecnością i przytłoczeni monologiem mgra Łukasińskiego, niemalże bali się zadawać pytania. No chyba, że o to chodziło? Nie mam też za złe włodarzom WOIA oficjalnego poparcia dla dra Jędrzejczaka w wyborach i nakłaniania delegatów do głosowania na niego – wierzę, że wynika ono ze szczerych przekonań, a nie kolejnych obietnic stanowisk w NIA. Poza tym WOIA nie wprowadziła dyscypliny wyborczej – jak to ma miejsce w niektórych izbach – ostateczną decyzję pozostawiając sumieniu delegatów. To się ceni, bo skądinąd wiem, że wielu delegatów zagłosuje wbrew rekomendacji władz… No i na koniec, wiedząc o poparciu władz WOIA dla dra Jędrzejczaka nie mam też za złe braku na spotkaniu Elżbiety Piotrowskiej-Rutkowskiej – kilkukrotnie przywoływanej kontrkandydatki na stanowisko prezesa NRA. Zresztą na takich spotkaniach w okręgowych izbach (jakie odbywają się nieustannie w całej Polsce) nigdy nie dochodzi do konfrontacji kandydatów – ta będzie miała miejsce dopiero na KZA.

Brudna kampania

Siedząc w siedzibie WOIA na spotkaniu z drem Markiem Jędrzejczakiem, na moją skrzynkę mailową trafiła anonimowa wiadomość (od adresata Komunikat KZA), w której znalazł się materiał graficzny – swoisty schemat – mający dowodzić powiązania wiceprezesa NRA z dużą siecią aptek i hurtownią farmaceutyczną. Kiedy to zobaczyłem, poczułem niesmak. Podobny niesmak czułem też za każdym razem, gdy słyszałem plotki, że mgr Elżbieta Piotrowska-Rutkowska reprezentuje interesy tej samej sieci aptek i hurtowni, że w jej izbie władzę przejęły apteki sieciowe, a ona sama była zamieszana w odwrócony łańcuch dystrybucji. Czułem niesmak gdy na FB powstał kilka miesięcy temu funpage, którego celem było dyskredytowanie kandydatki na stanowisko prezesa NRA. Oczywiście za niesmaczny uznałem też ostatni Felieton Prezesa NRA, w którym napadł on na Elżbietę Piotrowską-Rutkowską ewidentnie nie rozumiejąc treści jej wywiadu z Pulsu Farmacji. Podobny niesmak czułem gdy prezes NRA w tym samym Felietonie pastwił się on nad indywidualnym farmaceutą z Pleszewa, który od lat sam prowadzi aptekę i jak nikt inny odczuwa nieskuteczność działań samorządu aptekarskiego, mając absolutne prawo krytykować go za to…

„Kto jest bez winy, niechaj pierwszy rzuci kamień” – chciałoby się rzec. Problem z brudną kampanią polega na tym, że przy obrzucaniu się błotem brudni są wszyscy. Ostatecznie nie da się rozstrzygnąć, kto zaczął… Ja przynajmniej nie podejmuję się oceny. We wtorkowy wieczór do wiadomości delegatów trafiły sprostowania, oświadczenia i listy, mające być odpowiedzią na plotki i zarzuty wobec kandydatów. To smutne, że kampania wyborcza musiała wkroczyć w tak przykry i niemerytoryczny etap.

Nie łudźcie się drodzy farmaceuci, że wybór prezesa NRA jest dokonywany na Krajowym Zjeździe Aptekarzy. Podczas poprzedniego KZA kandydaci na prezesa mieli tylko 10 minut na przedstawienie swoich programów wyborczych i zaprezentowanie się delegatom. Ile można powiedzieć w 10 minut? Z doświadczenia wiem, że to jakieś 10000 znaków – dwie i pół strony tekstu. Czy na tej postawie delegat może w ogóle podjąć odpowiedzialną decyzję, a kandydat przekonać do siebie nieprzekonanych? Oczywiście, że nie. Dlatego też wszyscy zainteresowani i zaangażowani, robią wszystko by dokonać wyboru dużo wcześniej. Szukają poparcia, przekonują, spotykają się, handlują stanowiskami… W rezultacie takich spotkań jak w poniedziałek w Poznaniu, odbyło się w ostatnich tygodniach kilkanaście w całej Polsce. „Przeciętni” farmaceuci nie mają o nich pojęcia – izby się nimi nie chwalą na swoich stronach. Nie mniej było spotkań kuluarowych, gdzie w cztery oczy prowadzono rozmowy, których treści nigdy nie poznamy. Niektóre Izby w jednoznaczny sposób poparły konkretnego kandydata. Inne próbują swoimi głosami ugrać coś dla siebie. Jak to się skończy? Wygląda na to, że teoretycznie wybór już został dokonany. W sobotę wszyscy go poznamy.

 Oprócz zarzutu o fałszowanie recept prokurator zarzucił kobiecie też fałszowanie dokumentacji medycznej (fot. Shutterstock)Lekarka fałszowała recepty. Zyskali na...

Psychiatra prowadząc prywatną praktykę w Krasnymstawie i Chełmie fałszowała recepty i...

Wniosek o ukaranie farmaceutki złożył Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, który przeprowadził kontrolę w prowadzonej przez nią aptece (fot. Shutterstock)Zastraszona aptekarka sprzedała tysiące...

"Pacjenci" przynoszący recepty kazali zamawiać aptekarce leki i grozili, że jeśli tego nie zrobi...

GIF uznał, że na dzień wydania decyzji nie występowało zagrożenie brakiem dostępności leku na terenie Rzeczpospolitej Polskiej produktu leczniczego (fot. Shutterstock)GIF pozwolił na wywóz leku zagrożonego...

Pod koniec lipca Główny Inspektor Farmaceutyczny sprzeciwił się wywozowi z Polski 300 opakowań...

W obrocie hurtowym dostępna jest jedynie szczepionka Influvac Tetra „w ilościach dostępnych na bieżąco do realizacji zapotrzebowań przez apteki”. (fot. Shutterstock)Popyt na szczepionkę VaxigripTetra...

Firma Sanofi przyznaje, że popyt na VaxigripTetra okazał się większy, niż się spodziewano....

Bloomberg News w ubiegłym miesiącu poinformowało, że Amazon.com rozważa otwarcie aż 3,000 sklepów Amazon Go (fot. Shutterstock)Amerykańska sieć aptek nie boi się...

Bloomberg News w ubiegłym miesiącu doniósł, że Amazon - potentat sprzedaży internetowej -...