Przy takiej mnogości krzyżowo potwierdzających się raportów i doniesień dotyczących rekordowo niskiego poziomu zachorowań na grypę w sezonie 2020-2021 należy brać pod uwagę jeden kluczowy aspekt – globalna społeczność nie wygrała z tą chorobą, a jedynie pandemia koronawirusa przysłoniła realny wymiar sytuacji. Zaniżenie statystyk na rzecz COVID-19 (wielokrotnie podkreślano możliwość współzakażenia wirusem grypy przy infekcji SARS-CoV-2) wcale nie jest jednoznacznie dobre, bowiem świat nauki stracił rzetelne źródło danych o rokrocznych postępach w walce z grypą sezonową.
Sezon 2020/21 „rekordowo dobry”
Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny w swoich meldunkach doniósł, że w okresie od 1 września 2020 r. do 31 marca 2021 r., odnotowano łącznie 1 447 941 zgłoszeń przypadków zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce przy zerowej liczbie zgonów. Dla porównania, w sezonie epidemicznym 2019/2020 odnotowano ponad 4,8 mln zachorowań lub podejrzeń zachorowań na grypę oraz 65 zgonów z powodu powikłań grypowych. Zatrważające są jednak inne liczby: od 7 września 2020 r. do 31 stycznia 2021 r. od potencjalnie chorych na grypę pobrano jedynie 39 próbek – nie potwierdzono żadnego przypadku zachorowania. Rok temu wcale nie było lepiej: od 2 września 2019 r. do 26 stycznia 2020 r. od osób z objawami grypy lub grypopodobnymi pobrano i zbadano 139 próbek – laboratoryjnie potwierdzono 39 przypadków zakażeń wirusami grypy lub innymi wirusami oddechowymi. Statystycznie na 35 000 stwierdzonych podejrzeń grypy wykonuje się jeden test diagnostyczny.
Co zatem spowodowało tak „dobry” rok? Naukowcy nie mają złudzeń – pacjenci korzystają na potęgę z teleporad, na domiar złego spory odsetek społeczeństwa, zauważając u siebie objawy infekcji dróg oddechowych, w obawie przed stwierdzeniem zakażenia koronawirusem i w konsekwencji izolacją (a kwarantanną dla współdomowników) unika kontaktu z lekarzem, przechorowując grypę we własnych czterech ścianach. Możemy się łudzić, że prawie trzykrotny spadek zachorowań jest wynikiem ogólnonarodowej chęci zaszczepiania się na grypę (de facto procent wyszczepienia wciąż pozostał przy wartości jednocyfrowej) oraz noszenia maseczek, jednak prawda jest znacznie inna. To był mechanizm wspierające, a rekord należy tłumaczyć niedoszacowaniem i luką w statystykach.
Wytyczne na sezon 2021/22
Grupa Robocza ds. Biologii (ang. Biologics Working Party, BWP) i działająca przy niej Grupa Robocza ds. Grypy przedstawia zalecenia komitetom naukowym Europejskiej Agencji Leków we wszystkich kwestiach związanych bezpośrednio lub pośrednio z aspektami jakości i bezpieczeństwa dotyczącymi leków biologicznych i biotechnologicznych. W przypadku składu szczepionek sezonowych BWP ma na celu wspieranie Komitetu ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP), który wydaje ostateczne rekomendacje dla rynków UE. Po zapoznaniu się z informacjami od WHO, Grupa Robocza ds. Grypy BWP działająca na zlecenie CHMP wydała ostateczne rekomendacje dla krajów unijnych. Zdecydowano, że producenci szczepionek powinni uwzględnić poniższe wytyczne dot. szczepów wirusa grypy:
- Szczepionki trójwaletne
- Żywe lub atenuowane szczepionki na bazie jaja kurzego
-
-
- wirus typu A linii Victoria [2570/2019 (H1N1)pdm09]
- wirus typu A linii Cambodia [e0826360/2020 (H3N2)]
- wirus typu B linii Washington [02/2019 (typ B linia genetyczna Victoria)]
- Szczepionki z wykorzystaniem technologii komórkowej
- wirus typu A linii Wisconsin [588/2019 (H1N1)pdm09]
- wirus typu A linii Cambodia [e0826360/2020 (H3N2)]
- wirus typu B linii Washington [02/2019 (typ B linia genetyczna Victoria)]
-
- Szczepionki czterowalentne (zawierające dwa wirusy grypy typu B)–dla producentów rozważających zastosowanie wirusa typu B linii Yamagata (B/Yamagata/16/88), rekomenduje się zastosowanie wirusa typu B linii Phuket [3073/2013] w połączniu ze szczepami wymienionymi powyżej.
Rekomendacje zawierają także listę wirusów reasortowanych, ekwiwalentnych dla szczepów wymienionych w pierwszej części rekomendacji. Wirusy reasortowane zawierają fragmenty materiału genetycznego przynajmniej dwóch rodzicielskich szczepów wirusa.
WHO w swoim raporcie z końca lutego także podkreśliła ubiegłoroczny trend związany z zapadalnością na grypę. Globalnie, od września 2020 r. procent dodatnich wyników dla wirusów grypy we wszystkich próbkach badanych w tym okresie był mniejszy niż 0,2%, podczas gdy średni procent pozytywnych wyników w tym samym okresie sprawozdawczym w trzech poprzednich sezonach (2017–2020) wyniósł 17%. Odnotowano zatem rekordowo niski poziom wykrywalności wirusa grypy, co przełożyło się na niewielką liczbę pojawiających się szczepów do scharakteryzowania, stąd też przy tworzeniu rekomendacji na sezon 2021/22 w sporej części posiłkowano się drugi rok z rzędu danymi z wcześniejszego sezonu. Pozostaje mieć nadzieję, że wytworzone szczepionki pozostaną skuteczne i efektywnie ochronią społeczeństwa przed sezonową epidemią.










