Jak do człowieka

Jak do człowieka

Autor: Cogaiseoir

Wielokrotnie zadawałem sobie już to pytanie, na ile farmaceuta przy pierwszym stole powinien być profesjonalistą, a na ile człowiekiem. Profesjonalista to też człowiek, mam tu jednak na myśli bycie kimś na wyciągnięcie ręki, równym tym, którzy do apteki przychodzą….

Dialog z pacjentem nie powinien być popisem fachowej wiedzy.

Profesjonalistą również można być na wiele sposobów, lecz w tym konkretnym znaczeniu chodzi o przesycenie wiedzą i dzielenie się nią w sposób niezmieniony, a przez to często nieprzystępny dla nie-farmaceuty. Wielu osobom używanie naukowego słownictwa czy medycznego żargonu imponuje i w ich oczach podnosi kwalifikacje aptekarza i jego wiedzę, jednak czy wiedza nie powinna iść w parze z umiejętnościami?

Zacznę od najprostszego przykładu. Zdarzyło mi się niejednokrotnie podsłuchać rozmowę farmaceuty ze stojącym przede mną pacjentem (tak, wiem, to nieładnie), parę razy postanowiłem zaryzykować i wcielić się z pozbawionego farmaceutycznej wiedzy śmiertelnika by „przetestować” kolegów i koleżanki po fachu (i tylko raz zostałem rozpoznany :) ). Gdy ów Kowalski podchodził do pierwszego stołu z prośbą o „coś na ból gardła”, dostawał na twarz pytanie „czy lepiej coś na chlorheksydynie czy na flurbiprofenie”. Gdy okazało się, że pacjent ma mokry kaszel, padło stwierdzenie czy ma działać tylko mukolitycznie, czy również sekretolitycznie. Załamałem się, gdy pan przede mną przyznał się, że leczy się też na astmę, na co farmaceutka dopytała, czy ma jakiś krótkodziałający beta2-mimetyk na wypadek ataku. Jak ten pacjent miał się tak właściwie poczuć? Fachowo potraktowany czy też zarzucony nazwami, które brzmią gorzej niż objawy, z którymi się zjawił? Czy takie słownictwo wzmogło jego zaufanie do farmaceuty czy wręcz przeciwnie?



Innym ciekawym zjawiskiem jest przeprowadzenie skróconego wywiadu z pacjentem. Uważam, że samo zadanie kilku doszczegóławiających pytań jest czymś absolutnie pożądanym i na całe szczęście coraz powszechniej spotykanym, jednak nie ma to być forma wypłoszenia pacjenta z apteki, a jedynie próba dowiedzenia się, co tak naprawdę stanowi problem, by jak najlepiej mu pomóc. Nie wiem, jak pacjent, który przychodzi z pieczeniem w żołądku ma przetrawić pytanie o dysfagię. Zdarzyło mi się być świadkiem, gdy delikwent prosił magnez, padała troska ze strony pacjenta, czy skarży się na parestezje. Pacjent z dusznościami został natomiast zaatakowany obawą, czy aby jego napady nie mają charakteru obturacyjnego. Nasz rozmówca na pewno zdaje sobie sprawę już choćby z samej liczby pytań, że zależy nam na jego zdrowiu, lecz tak naprawdę ile będziemy w stanie mu pomóc na podstawie odpowiedzi, których udzieli często z milczącą wątpliwością, bo nie w pełni był w stanie zrozumieć zadane mu pytanie?

Dialog z pacjentem nie powinien być popisem fachowej wiedzy. Pracujemy z ludźmi, i choć liczy się zdobyta wiedza, to dużo bardziej liczą się umiejętności. Można więc zapytać, czy syrop ma działać wykrztuśnie, tabletki do ssania przeciwbólowo, czy pacjent ma problemy z połykaniem albo skarży się na mrowienie lub drętwienie. Często dużo bardziej trafimy do drugiej osoby naśladując jakąś czynność lub ilustrując gestem niż używając nawet kilku medycznych synonimów objawu. Tam z drugiej strony stoi człowiek – często przestraszony swoją chorobą, zestresowany przebywaniem w otoczeniu kolejnej obcej osoby w białym fartuchu, która zadaje dużo mądrych pytań. Im bardziej zmniejszymy dystans farmaceuta-pacjent na rzecz kontaktu człowiek-człowiek, tym większe szanse mamy na sukces terapeutyczny u danego pacjenta. Bądź co bądź ta stereotypowa Pani Magister nie jest wychwalana za znakomite posługiwanie się łaciną czy medycznym słownictwem, ale za to, że jak nikt potrafi zrozumieć i doradzić. Szkoda, że poza farmakologią i biofarmacją nie było na studiach przedmiotu „wychowanie do życia wśród ludzi”… :)

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...