Kaftan z farmakologii

Kaftan z farmakologii

Nie wiedzieć czemu ulubieńcem pop-kultury, poszukiwaczy wrażeń i widzów seriali stały się szpitale psychiatryczne. Idealnie, jeśli szpital będzie opuszczony, mury zmurszałe, okna nadgryzione duchem czasu, a po zbutwiałych podłogach wiatr rozrzuci starą dokumentację. Warto, by miejsce takie miało swoją mroczną historię- ktoś został tu przyjęty i zaginął po nim wszelki ślad, pracowała tu postawna pielęgniarka o uśmiechu rodem z „Misery” Stephena Kinga lub szalony doktor. Dawniej ludzie mieli nawiedzone zamki, dziś o wiele bardziej w cenie są psychiatryczne mury starych szpitali.

W każdej opowieści jest jednak ziarnko prawdy. W czasach, gdy o chorobach psychicznych wiedziano tyle co nic, do jednego worka wrzucano schizofrenię, upośledzenie i demencję starczą, szpitale psychiatryczne musiały być zapewne przerażającymi miejscami. Zadaniem personelu medycznego musiała być między innymi pacyfikacja obłąkanych pacjentów. Clou sprawy przedstawia się następująco- jeszcze w dwudziestym wieku nie było substancji, którą można by podać nadmiernie pobudzonym, by grzecznie odeszli w stronę łóżka.

Dziś trudno wyobrazić sobie oddział psychiatryczny bez leków antypsychotycznych, ba, leki te są niezbędne również w zwyczajnych szpitalach. Tymczasem, rozkwit psychofarmakologii to dopiero rok 1950, kiedy w laboratoriach firmy Rhône-Poulenc Paul Charpentier zsyntetyzował nową cząsteczkę chemiczną- chlorpromazynę. Laboratorium zajmowało się do tej pory (z dużym powodzeniem) produkcją leków na infekcje tropikalne, leków przeciwpasożytniczych i antyhistaminowych. Na swoim koncie miało ogromny sukces- pierwszy antyhistaminik używany powszechnie do złagodzenia objawów alergii, dostępny nawet w sprzedaży OTC - Antergan. Był to jednak lek nie tylko przeciwalergiczny. Razem z alergią odbierał on energię i siły witalne, powodując znaczną senność i wyciszenie. To co jest wadą dla jednych, staje się za to ogromną zaletą dla innych.

Profesora Paula Guirauda, paryskiego psychiatrę możnaby postrzegać w kategoriach szalonego lekarza, eksperymentującego na pacjentach w zakątkach swojego gabinetu. Jego pacjentów zwykle dostarczała rodzina „zasadniczo bez nadziei osiągnięcia poprawy”. W większości schizofrenicy, w najróżniejszych okresach swojego obłąkania, leczeni dotąd w najbardziej humanitarny ze znanych wówczas sposobów- elektrowstrząsami lub insuliną, nie mogli liczyć na wiele. Dostali tymczasem lek, który nie tylko wyrywał ich ze szpon szaleństwa, łagodził agresję i zmniejszał halucynacje, ale też nierzadko pozwolił wracać do względnie normalnego życia. W psychiatrii nastała nowa era- zamiast tradycyjnego ubrania krępującego ruchy, chory mógł otrzymać zastrzyk, który spełniał rolę wewnętrznego kaftana bezpieczeństwa.



Dziś wiemy już, że te pierwsze leki antypsychotyczne, to nie samo dobro. Wywołując przemożną senność, zmniejszają zdolności poznawcze, upośledzają możliwość pracy i nauki, a chorzy zaprzestają ich stosowania w obawie przed utratą dawnej osobowości. Szczególnie czarną kartą chloropromazyny okazało się używanie jej w tak zwanej schizofrenii bezobjawowej - schorzeniu rozpoznawanym dla potrzeb psychiatrii represyjnej w ZSRR. Ostra bezobjawowa schizofrenia pozwalała wysłać na przymusowe leczenie każdego obywatela, któremu nie w smak było podporządkowanie się ówczesnym władzom. Terapia była długa i wyczerpująca, rokowanie niepewne, a wyleczenie zależało tylko od kaprysów mocodawcy.

Jedno jest wszak pewne, gdyby nie farmakologiczne kaftany szpitale psychiatryczne byłyby o wiele mroczniejszymi miejscami, niż są dziś, kiedy mrożące krew w żyłach historie możemy zobaczyć tylko na wielkim ekranie.

 Oprócz zarzutu o fałszowanie recept prokurator zarzucił kobiecie też fałszowanie dokumentacji medycznej (fot. Shutterstock)Lekarka fałszowała recepty. Zyskali na...

Psychiatra prowadząc prywatną praktykę w Krasnymstawie i Chełmie fałszowała recepty i...

Wniosek o ukaranie farmaceutki złożył Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny, który przeprowadził kontrolę w prowadzonej przez nią aptece (fot. Shutterstock)Zastraszona aptekarka sprzedała tysiące...

"Pacjenci" przynoszący recepty kazali zamawiać aptekarce leki i grozili, że jeśli tego nie zrobi...

GIF uznał, że na dzień wydania decyzji nie występowało zagrożenie brakiem dostępności leku na terenie Rzeczpospolitej Polskiej produktu leczniczego (fot. Shutterstock)GIF pozwolił na wywóz leku zagrożonego...

Pod koniec lipca Główny Inspektor Farmaceutyczny sprzeciwił się wywozowi z Polski 300 opakowań...

W obrocie hurtowym dostępna jest jedynie szczepionka Influvac Tetra „w ilościach dostępnych na bieżąco do realizacji zapotrzebowań przez apteki”. (fot. Shutterstock)Popyt na szczepionkę VaxigripTetra...

Firma Sanofi przyznaje, że popyt na VaxigripTetra okazał się większy, niż się spodziewano....

Bloomberg News w ubiegłym miesiącu poinformowało, że Amazon.com rozważa otwarcie aż 3,000 sklepów Amazon Go (fot. Shutterstock)Amerykańska sieć aptek nie boi się...

Bloomberg News w ubiegłym miesiącu doniósł, że Amazon - potentat sprzedaży internetowej -...