Kim jest pacjent | mgr.farm

Kim jest pacjent

Kim jest pacjent

Czy zastanawiacie się czasami kim jest anonimowy pacjent po drugiej stronie stołu? Czy zdarza się Wam potraktować go zdawkowo, byle tylko mieć z głowy kolejnego klienta i wrócić do swoich spraw? Jestem pewna, że czasami tak, bo każdy miewa gorsze okresy w pracy. Ale to powinno dać do myślenia. W naszym zawodzie nie możemy sobie pozwolić na takie zaniedbania.

Przychodzę do apteki. Jest piątek, 21:30. Mam receptę na Augmentin 1000, Nasonex i dodatkowo Pyralginę, Sudafed oraz Chlorchinaldin. Czuję się fatalnie i nie mogę się skupić, bo katar zalewa mi nos i boli mnie głowa. Chciałabym jak najszybciej być w domu. Podchodzę do okienka i po przywitaniu się podaję receptę. Naprzeciwko mnie stoi młoda kobieta w białym kitlu, włosy ma zaczesane w kitkę, ale dość niechlujną. Wydaje się być nieobecna. Nie mówi nic do mnie tylko patrzy na receptę i bez słowa odchodzi od okienka, żeby po chwili wrócić z pięcioma pudełkami. Podkłada je pod czytnik, pakuje do siatki i mówi kwotę do zapłaty. Płacę. Wychodzę. W domu okazuje się że zgubiłam kartkę od lekarza i nie wiem co jest czym i jak brać. Rozwijam ulotki i szukam informacji o dawkowaniu. Niewiele rozumiem, bo tam jest za dużo różnych informacji. Jest za późno, żeby zadzwonić do lekarza. Do apteki nie mam ochoty dzwonić, na pewno nie do tamtej pani. Biorę po jednym z każdego leku i będę martwić się jutro. Aha, i jutro rano muszę zrobić test ciążowy.

Czy zastanawiacie się czasami kim jest anonimowy pacjent po drugiej stronie stołu? Czy zdarza się Wam potraktować go zdawkowo, byle tylko mieć z głowy kolejnego klienta i wrócić do swoich spraw? Jestem pewna, że czasami tak, bo każdy miewa gorsze okresy w pracy. Ale to powinno dać do myślenia. W naszym zawodzie nie możemy sobie pozwolić na takie zaniedbania.

Wstyd przyznać, ale zdarzyła mi się podobna sytuacja. Myślę, że nawet więcej niż jedna, na pewno wielu nie byłam świadoma. Gdy jest się zmęczonym, pewnych rzeczy się nie zauważa.
Na szczęście spotkałam kogoś, kto uprzejmie zwrócił mi uwagę na to, że konsekwencje mojego zachowania mogą być poważniejsze niż mogłoby się wydawać. Od tamtej pory zawsze staram się być czujna i do każdego pacjenta podchodzić indywidualnie. Sytuacja, którą opisałam nie zdarzyła się naprawdę, choć mogła, bo tamtego dnia byłam bardzo zmęczona. W rzeczywistości było tak:

Jest piątek, 21:30, mam dyżur. Wchodzi młoda kobieta, którą pamiętam z widzenia, bo często kupuje testy ciążowe i witaminy. Widzę, że jest mocno przeziębiona, ma zaczerwieniony nos i oczy, kaszle. Myślę, że jest zmęczona, bo sądząc po formalnym ubraniu do lekarza poszła dopiero po całym dniu pracy. Poprawiam kitel, wygładzam włosy i witam ją z uśmiecham. Pytam w czym mogę pomóc. Podaje mi receptę. Zapisane ma Augmentin 1000, Nasonex, a na przypiętej kartce również Pyralginę, Sudafed i Chlorchinaldin. Idę po leki. Nabijając sprawdzam dawkowanie, ale jest dopisane ręcznie i mam wątpliwości. Pytam, czy lekarz dał jeszcze jakąś inną kartkę.
Po dłuższym przeszukiwaniu torebki, pacjentka wyjmuje pomiętą karteczkę, gdzie wprawdzie również niewyraźnie, ale wystarczająco żeby rozszyfrować, są zalecenia i dawki wszystkich leków. Czuję lekki niepokój i przychodzi mi do głowy, że powinnam zapytać... Czy jest Pani w ciąży?

Jest to bardzo osobiste pytanie i rzadko je zadaję, ale w tym przypadku mam bardzo silne wrażenie, że to ważne. Zauważam zaskoczenie na twarzy pacjentki i wahanie, jakby zastanawiała się, czy odpowiedzieć. W końcu odpowiada, że nie wie. Może. Test, który robiła tydzień temu był negatywny, ale ma zrobić kolejny następnego dnia rano. Czy lekarz wiedział o tej sytuacji,
gdy wypisywał jej leki? Nie. Zastanawiam się. Znam lekarza, który wypisywał receptę i postanawiam zadzwonić, za pozwoleniem pacjentki. Po krótkiej rozmowie z lekarzem podchodzę z powrotem do okienka i tłumaczę pacjentce nowe zalecenia. Wydaję Augmentin i Chlorchinaldin, poza tym Paracetamol i proponuję probiotyk. Odruchowo naklejam naklejki z napisanym dawkowaniem na każdym opakowaniu. Przeziębiony i zmęczony pacjent zwykle ma problemy z koncentracją i łatwo może zapomnieć lub pomylić dawkowanie. Mam nadzieję, że taka rozpiska pomoże. Razem z lekami oddaję kartkę z zaleceniami lekarza oraz odpisem recepty i mówię, że jeśli test będzie negatywny, to można wykupić pozostałe leki. Widzę, że Pacjentka jest już przytomniejsza i rozumie. Życzę jej miłego wieczoru. Następnego dnia mam całodzienną zmianę. Pacjentka nie pojawia się po leki z odpisu. Kilka dni później dowiaduję się, że jest w ciąży.



Po tamtej wizycie zyskałam stałą pacjentkę – przychodziła już do mnie regularnie po witaminy, porady, a potem – po leki dla swoich bliźniaków. Ostatnim razem spotkałyśmy się w laboratorium – obie byłyśmy w ciąży, czekałyśmy na badanie krzywej cukru i przypomniałyśmy sobie to nasze spotkanie. Bardzo się cieszę, że mimo zmęczenia, podjęłam wysiłek, żeby odpowiednio z nią porozmawiać. Miałam przeczucie. Co by było gdybym zignorowała ją i potraktowała jak kolejnego klienta, którego trzeba obsłużyć i mieć z głowy?

Jesteśmy ostatnimi osobami, które mają kontakt z pacjentem, zanim zażyje leki. Powinniśmy być pewni, że wydane leki zostaną zastosowane świadomie i we właściwy sposób. Coś z pozoru tak błahego jak nasza ignorancja może spowodować potencjalne problemy lekowe. Poza tym – pacjent źle potraktowany już do nas nie wróci, a w sytuacji, gdy mamy dużą konkurencję, jak wiadomo jest to dla apteki bardzo niekorzystne.

Decydując się na pracę w aptece wiedziałam, że w jakiś sposób staję się osobą zaufania, ale nie byłam świadoma, co to znaczy. Teraz, po kilku latach pracy, doskonale to rozumiem i czuję dodatkowy ciężar odpowiedzialności. Pacjenci przychodzą do mnie (i każdego z nas!) nie tylko po to, żeby realizować recepty, ale również po porady i, czasem, żeby podzielić się swoim smutkiem lub radością. Muszę być zawsze przygotowana, znać nowości na rynku, pamiętać o interakcjach i także o tym, że pacjenci często zapominają powiedzieć o czymś ważnym.

Dopiero po tych kilku latach pracy widzę jak trudny jest nasz zawód - pracując za pierwszym stołem trzeba nie tylko myśleć cały czas o tym co się wydaje, o sprawdzaniu dawek, ilości opakowań, leków, kropel, peseli, o potencjalnych niezgodnościach, problemach lekowych ale też o potrzebach pacjenta. Poza wiedzą, którą stale trzeba pogłębiać, nasza praca wymaga dużego wyczucia, taktu, empatii. I wyobraźni. Wraz z nabywanym doświadczeniem nauczyłam się traktować każdego pacjenta indywidualnie, wyczuwać, kiedy nie chce rozmawiać, kiedy chce jak najszybciej załatwić swoje sprawy i wyjść, kiedy chciałby o czymś powiedzieć, ale nie wie jak, i kiedy potrzebuje pomocy. Oczywiście, zdarza się, że się pomylę, ale śpię spokojnie, bo wiem, że daję z siebie wszystko.

Do pilotażu nowej usługi zaproszono 58 aptek, z czego 35 w Siedlcach, a 23 w Skierniewicach. (fot. Shutterstock)Pilotaż e-recepty jednak ruszy... w...

Pierwsi mieszkańcy Skierniewic i Siedlec e-recepty będą mogli zrealizować w kwietniu. Do tego...

Autorzy petycji twierdzą, że poza kontrolą powstają sieci aptek bez antykoncepcji. (fot. Shutterstock)Petycja przeciwko klauzuli sumienia dla...

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowała petycję sprzeciwiającą się klauzuli...

Spółka nie zdecydowała o zaprzestaniu prowadzenia reklamy ww. aptek i ich działalności, poprzez umieszczanie w lokalach aptek haseł reklamowych. (fot. Shutterstock)Apteki ukarane za przypinki "...

Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny we Wrocławiu nałożył na aptekę karę w wysokości...

umieszczenie w izbie ekspedycyjnej koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem oznakowanych napisami: „Super Cena”, „Wyprzedaż”, „Ceny od 1 zł” niewątpliwie miało na celu zwrócenie uwagi pacjentów na okazyjne ceny. (fot. Shutterstock)"Przykasówka" w aptece to...

Umieszczenie w izbie ekspedycyjnej apteki koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem,...

W obliczu coraz szybciej starzejącego się społeczeństwa istnieją poważne obawy związane z zapewnianiem opieki zdrowotnej osobom starszym. (fot. Shutterstock)Aktywna immunoterapia chorób...

Choroba Parkinsona (PD) i zanik wieloukładowy (MSA) należą do grupy chorób neurodegeneracyjnych...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.