Kup Pan lek

Kup Pan lek

Autor: MGRfarm

Przedstawiciele farmaceutyczni imają się różnych sztuczek, próbując namówić farmaceutów na zakup ich preparatów – leków lub suplementów diety. Niestety coraz częściej spotykam się z chwytami poniżej pasa, które świadczą o coraz większej desperacji niektórych REP-ów…

Nie ma dnia żeby do apteki nie przyszedł przedstawiciel firmy farmaceutycznej, próbujący zachęcić mnie do zakupu jakiegoś nowego produktu. Biedak (choć częściej biedaczka) lawiruje na wszelkie sposoby próbując namówić mnie na preparat, którego nikt nie zna. Obiecuje gigantyczne rabaty, promocję wśród lokalnych lekarzy, ogólnopolską reklamę w telewizji… Czasami nawet współczuję takim przedstawicielom. Upychanie do aptek preparatów, których nikt jeszcze nie zna to z pewnością ciężki kawałek chleba. Nie dość, że farmaceuci są oporni na takie nowinki, to zwierzchnik oczekuje wyników.

Na ogół nie pakuję się w zakup czegoś czego nie znam i czego jeszcze nie miałem. Powód jest prosty – nie mam gwarancji, że to sprzedam. Już nieraz musiałem oddawać do utylizacji suplementy diety, które leżały na półce kilka lat, a zamówiłem je tylko dlatego, że namówił mnie do tego przedstawiciel. To pieniądze wyrzucone do pieca. Dlatego wprowadziłem żelazną regułę, że nowy preparat zamawiam dopiero wtedy kiedy zapyta o niego pacjent. Obietnice przedstawicieli spływają po mnie jak woda po kaczce. Nie przekonują mnie nawet reklamy puszczane w telewizji – nigdy nie magazynuję się na zapas. Jeśli pacjent nie przyjdzie z wyraźnym zamiarem kupienia tej konkretnej nowości, raczej marne są szanse żebym zamówił ją z innego powodu.

Niestety nie jest to zasada gwarantująca sukces – a wszystko przez przebiegłość przedstawicieli farmaceutycznych. Otóż ostatnio coraz częściej zdarzają mi się sytuacje, gdy do apteki dzwoni „pacjent” pytający o dostępność jakiegoś nieznanego mi preparatu – ewidentnej nowości, której reklamę „gdzieś” widział. Taka rozmowa na ogół kończy się prośbą zamówienia tegoż produktu i obietnicą jego odbioru w najbliższym czasie. Ja oczywiście preparat zamawiam, po czym „pacjent” po niego nie przychodzi. Pół biedy jeśli zorientuję się w problemie na czas i mogę jeszcze feralny produkt oddać do hurtowni. Wystarczy jednak, żebym o całym zajściu zapomniał (albo zamówienie przyjął, któryś z moich pracowników) i zostaję z niechcianym i nieznanym farmaceutykiem na kilka lat, po których muszę go utylizować.



Prawdziwym szczytem perfidii REP-ów są samowolki – mikroskopijne pakiety, które przyjeżdżają ni stąd ni zowąd. Na ogół hurtownie dzwonią, aby potwierdzić tzw. „zamówienia przedstawicielskie”. Zdarzają się jednak sytuacje, gdy takie „kukułcze jaja” przyjeżdżają do mojej apteki i bez takiego potwierdzenia. Czyżby układ hurtowni z przedstawicielem? Nie mam pojęcia. W każdym razie metoda ta ma za zadanie wywołać moje „machnięcie ręką”. Mam sobie pomyśleć: „Co to za cholerstwo? Aaaa, niech już zostanie, jakoś się sprzeda”. Tym sposobem REP robi sobie statystykę, hurtownia zarabia, a ja muszę się modlić, żeby wciśnięta mi nowość miała reklamę w TV.

Co jeszcze wymyślą firmy farmaceutyczne i ich przedstawiciele, żeby umieścić na aptecznych półkach swoje nowinki? Strach pomyśleć. Ja mam ich już serdecznie dość.

Korzyści z wywozu leków były kolosalne. Jeden z podejrzanych zarabiał miesięcznie ok. 600 tys. zł (fot. Mazowiecka Policja)Wywozili leki jako "usługi...

W minionym tygodniu Policja zatrzymała 11 osób biorących udział w nielegalnym wywozie leków z...

Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny w Poznaniu udostępnia procedurę stworzoną przez CSIOZ (fot. Shutterstock)Kierownik nieobecny w aptece - jak...

CSIOZ przygotował procedurę zakładania konta apteki w systemie P1 dla farmaceutów, którym...

Rodzina zmarłego nie wierzy, by mógł on popełnić samobójstwo. Na wolności czekała na niego ukochana kobieta i dziecko (fot. Shutterstock)Zmarł wskutek zatrucia promazyną, choć...

Wojciech Babiuk, 24-letni więzień aresztu śledczego w Toruniu, zmarł w tajemniczych...

Polscy eksperci przeciwni pomysłowi Komisji Europejskiej (fot. Shutterstock)Wspólny kalendarz szczepień - czy...

W obawie przed chorobami zakaźnymi Komisja Europejska rozważa wprowadzenie ogólnego kalendarza...

Zdarzają się takie apteki, w których pracują farmaceuci będący też ich właścicielami, niemogący pozwolić sobie na uczestnictwo w szkoleniu. W takich przypadkach w progi apteki zawita indywidualny trener, gotowy odpowiedzieć na każde pytanie (fot. MZ)E-recepty : Czy styczeń 2019 roku...

E-recepty mają być ukłonem w stronę pacjentów, którzy dzięki temu nie będą stać w kolejkach do...