Zaskakujące repozycjonowanie
W 1961 roku amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła stosowanie metylofenidatu u nowego typu pacjentów. Zamiast celować w depresyjnych, zmęczonych i starszych chorych, Ciba postąpiła przeciwnie – ich nowym odbiorcą stały się nadpobudliwe dzieci. W ciągu dekady Ritalin zmienił się z goniącego ogony psychostymulanta w prawdziwy bestseller.
Pomysł, przyznajmy, mógł budzić jednak pewne wątpliwości. Wyobraźmy sobie rodzinę, w której mama przyjmowała dekadę temu metylofenidat, by na nowo obudzić się do życia i nabrać świeżej energii, a obecnie ten sam lek przyjmuje jej hiperaktywne dziecko, aby się uspokoić i skoncentrować. Trudne do zaakceptowania? Nikt nie wspominał, że farmakologia będzie łatwa do zrozumienia. Biorąc pod uwagę te wątpliwości, reklamy Ritalinu z lat siedemdziesiątych przedstawiają go już jako „lek o wielu twarzach”. Zaiste.
Skąd wziął się pomysł, aby użyć właśnie metylofenidatu w terapii małych pacjentów z ADHD? Bardzo prawdopodobnym punktem wyjścia tej idei było badanie pochodzące jeszcze z lat trzydziestych ubiegłego wieku, w którym udowadniano, jak skuteczna może być amfetamina w leczeniu nadpobudliwości ruchowej, nadmiernej impulsywności oraz obniżeniu koncentracji. „Hiperaktywne” dzieci po raz pierwszy leczono psychostymulantami w roku 1937. Punkt wyjścia do tych badań był kontrowersyjny, jeśli oceniamy go z perspektywy naszych czasów. W Emma Pendleton Bradley Home, dziecięcej placówce psychiatrycznej na Rhode Island, dyrektor medyczny Charles Bradley stosował zabiegi upuszczania płynu mózgowo-rdzeniowego pacjentów, aby uzyskać lepsze obrazy ich mózgu. Ponieważ zabieg punkcji lędźwiowej wiązał się często z następowymi bólami głowy i nudnościami, w celu ich łagodzenia podawał badanym dzieciom benzedrynę – wspomnianą już wcześniej amfetaminę. Lek nie łagodził skutków ubocznych u małych pacjentów, ale powodował „spektakularną poprawę wyników w szkole” u połowy z nich. Dzieci stały się „emocjonalnie opanowane”, bez utraty zainteresowania otoczeniem. Bradley opublikował swoje odkrycia, zalecając takie leki do leczenia dzieci z problemami z zachowaniem.
Badania Bradleya nie odbiły się jednak szerokim echem w dziecięcej psychiatrii, i to nie ze względu na ich kontrowersyjny charakter. Nadpobudliwe, impulsywne i nieuważne dzieci aż do późnych lat pięćdziesiątych nie interesowały ani psychiatrów, ani nauczycieli. Bardziej martwiły ich te neurotyczne, wycofane i nieaktywne – zupełnie przeciwny typ małego pacjenta z ADHD. Dzieci z nadaktywnością ruchową oraz deficytem uwagi były utrapieniem rodziców i opiekunów, ale starano się je wychowywać, a nie leczyć. Jeśli problem narastał, diagnozowano zwykle organiczne uszkodzenie mózgu, ciężkie alergie pokarmowe lub niezidentyfikowany zespół zaburzeń zachowania, który często kierował dziecko na długie lata do placówek zamkniętych.
Sytuacja zmieniła się jednak w roku 1957. Socjologowie twierdzą, że przyczyniło się do tego uruchomienie kosmicznego programu „Sputnik” przez Rosjan. Amerykanie odczuwali bowiem wówczas, że ich dotychczasowy system edukacji zawodzi i pozostają w tyle w stosunku do swoich radzieckich konkurentów. Ustawa o edukacji narodowej została uchwalona w następnym roku w celu przyspieszenia osiągnięć naukowych. Miała ona trzy podstawowe założenia, których spełnienie powinno w dalszej perspektywie umożliwić Amerykanom wyprzedzenie Rosjan w podboju kosmosu. Pierwszym było położenie szczególnego nacisku edukacyjnego na nauki ścisłe: matematykę oraz fizykę. Drugim – zmniejszenie liczby uczniów porzucających szkołę średnią oraz zachęcenie ich do kontynuacji nauki na studiach. Trzecim, najważniejszym z punktu ADHD planem, było zatrudnienie doradców i psychologów, aby zidentyfikować dzieci mające trudności ze spełnieniem nowych oczekiwań – szczególnie te, które wydawały się inteligentne, ale miały problemy z osiągnięciem sukcesu w szkole. To właśnie za ich sprawą zostaje opisany zespół nadpobudliwości ruchowej z deficytem uwagi – ADHD (od ang. attention-deficit hyperactivity disorder). Choć znane były już objawy, schorzenie zostało dodane do „Podręcznika diagnostycznego i statystycznego zaburzeń psychicznych” dopiero w jego trzecim wydaniu w 1980 roku.
Co na to badania?
Pierwszą poważną próbę badania wpływu Ritalinu na zachowanie przeprowadzili psychiatrzy dziecięcy Leon Eisenberg i Keith Conners, wówczas z Uniwersytetu Johna Hopkinsa w Baltimore. Wyniki próby zostały uznane za triumf leku. Eksperymentowi zarzucano jednak, że obejmuje przypadki małych pacjentów przebywających trwale w szpitalu, u których zaburzenia miały charakter ciężki, a nie włączono do próby dzieci uczęszczających do zwyczajnych szkół, u których deficyt uwagi był kłopotliwy, ale nie dezorganizował życia. Naukowcy zauważyli również, że zachowanie badanych poprawiło się, ale u blisko 70% wystąpiły poważne skutki uboczne (bezsenność, depresja, zaburzenia łaknienia, zahamowanie wzrostu, moczenie nocne, zaburzenia rytmu serca i omamy).










