REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
czw. 6 maja 2021, 12:30

Lek na złe zachowanie… historia metylofenidatu

Czy ADHD to prawdziwa choroba? A może to tylko wymówka dla rodziców, którzy nie potrafią sobie poradzić z wychowaniem własnych dzieci? W internecie można znaleźć przeróżne teorie i opowieści na ten temat. Farmaceutów na pewno zainteresuje jednak prawdziwa historia leku, który znalazł zastosowaniu w leczeniu ADHD. A jest nim oczywiście metylofenidat.

Niedostateczna ilość leków na ADHD w aptekach to nie tylko rezultat problemów produkcyjnych firm farmaceutycznych (fot. Shutterstock)
Skąd wziął się pomysł, aby użyć metylofenidatu w terapii małych pacjentów z ADHD? (fot. Shutterstock)

REKLAMA

Te działania niepożądane były wystarczająco niepokojące, aby stwierdzić, że przeprowadzenie szerszych badań z podwójnie ślepą próbą jest ryzykowne. Finalnie wniosek z doświadczeń Eisenberga i Connersa nie stał się ogólnym poparciem dla leku, ale zaleceniem do dalszych badań. W późniejszym okresie obaj mężczyźni wyrazili pogląd, że zbyt często diagnozowano ADHD, a Ritalin przepisywano zbyt lekką ręką.

Mimo tych faktów nowo odkryta obawa o chorobliwą nadpobudliwość dziecięcą, połączona z również nowo odkrytą wiarą w leki psychiatryczne, sprawiła, że Ritalin stał się bestsellerem Ciby pod koniec lat sześćdziesiątych. Psychoanaliza i psychoterapia przestały być modne, a wiodącym nurtem wśród lekarzy i naukowców z tego okresu stała się psychiatria biologiczna, opierająca się głównie na farmakoterapii. Pod wrażeniem leku znajdowali się także rodzice. W liście z 1968 roku do magazynu „Time” matka opisała, że przed Ritalinem jej syn nie był w stanie się kontrolować i jako matka nie miała żadnego wpływu na jego zachowanie. Z pomocą Ritalinu mogła teraz „znów pokochać to dziecko”. Gdy wiadomość o dostępności cudownego leku stała się powszechna, rodzice zaczęli prosić swoich lekarzy o recepty.

Obrót Ritalinem kwitł zarówno na ulicach, jak i w renomowanych placówkach. Już w 1970 roku „Washington Post” poinformował, że 10% studentów w Omaha w stanie Nebraska zażywa Ritalin, by poprawić swoje wyniki w nauce. Liczba recept na Ritalin i inne leki stosowane w ADHD w Stanach Zjednoczonych wzrosła z 400 tys. w 1980 roku do 2,6 mln w 1995 roku. Jednym z powodów tego wzrostu było rozszerzenie pojęcia ADHD. Częściej zaczęto również przyglądać się dziewczynkom (ADHD uważano początkowo za chorobę chłopców), które co prawda nie sprawiały tyle problemów wychowawczych, ale miały spore trudności z nauką.

REKLAMA
REKLAMA

Do dziś biolodzy i psychiatrzy mają spory problem z metylofenidatem. Gdzie przebiega granica między odurzaniem dzieci celem przystosowania ich do wymagań szkolnych a realnym leczeniem ADHD? Czy potrzebujemy ujednoliconego neurologicznie społeczeństwa, czy raczej różnorodności neurologicznej – osób, które myślą inaczej niż „typowi”, przez co ich idee i plany mogą sięgać nieodkrytych miejsc? Kim bylibyśmy jako ludzkość, gdyby nie jednostki „nieprzystosowane”?

©MGR.FARM


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Sylwia Ziołkowska, Lek na złe zachowanie, MGR.FARM, nr 1/2020 (29), str. 66-68
REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA