Lista refundacyjna - fakty i mity | mgr.farm

Lista refundacyjna - fakty i mity

Lista refundacyjna - fakty i mity

Autor: Marek Koteluk

Jednym z głównych założeń powstania listy refundacyjnej jest umożliwienie się leczenia pacjentom drogimi lekami, których ceny w wielu przypadkach znacznie przekraczają możliwości domowych budżetów wielu polskich rodzin. Tyle, że utrzymanie apteki wyłącznie w oparciu o marżę urzędową jaka obowiązuje przy sprzedaży leków Rx refundowanych wydaje się praktycznie niemożliwe...

Do napisania tego artykułu skłoniło mnie opracowanie na temat listy refundacyjnej dr T. Szuby z Towarzystwa Farmaceutyczno-Ekonomicznego mającego swoją siedzibę w Warszawie. Chciałbym gorąco polecić lekturę tego tekstu również innym farmaceutom. Link do wersji cyfrowej tego opracowania w formacie pdf zamieszczam poniżej:

http://www.ooia.pl/images/op90.15.pdf

Jednym z głównych założeń powstania listy refundacyjnej jest umożliwienie się leczenia pacjentom drogimi lekami, których ceny w wielu przypadkach znacznie przekraczają możliwości domowych budżetów wielu polskich rodzin. Tak jest w rzeczywistości, jednak nie wszystkie pozycje na liście refundacyjnej są wynikiem świadomego kreowania przez państwo polityki lekowej, a często to jedynie efekt skutecznego lobbingu firm farmaceutycznych ubiegających się o wpisanie na listę refundacyjną swoich leków.

Wprowadzenie od 1.01.2012 nowej ustawy refundacyjnej powiązanej z nową tabelą marż spowodowało „drastyczne” obniżki cen urzędowych wielu leków na liście refundacyjnej. Te działanie, choć dobre dla budżetu Polski i zwiększające dostęp do leków, spowodowało powstawanie mnóstwa patologii min. masowego wywozu leków refundowanych do krajów UE.

Mamy październik roku 2015 mimo wielu lat obowiązywania listy refundacyjnej w dalszym ciągu pozostają nierozwiązane niektóre kwestie związane jej publikacją i istnieniem. Podstawowym zarzutem podnoszonym przez apteki od wielu lat jest zbyt krótki okres „Vacatio Legis” tzn. odstęp czasowy pomiędzy oficjalną publikacją listy a momentem wejścia jej w życie.

„Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 20 lipca 2000 roku o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy.

W uzasadnionych przypadkach akty normatywne mogą wchodzić w życie w terminie krótszym niż czternaście dni, a jeżeli ważny interes państwa wymaga natychmiastowego wejścia w życie aktu normatywnego i zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie, dniem wejścia w życie może być dzień ogłoszenia tego aktu w dzienniku urzędowym”



Trudno uwierzyć, że co 2 miesiące (6 razy w roku), bo w takich odstępach czasowych następuje zmiana listy występują te „uzasadnione przypadki” skracające „Vacatio legis”? Obecna wersja listy datowana jest na 28.10.2015 a więc jej treść oficjalnie znana jest dopiero na kilka dni przed momentem jej wejścia w życie który przypada na 1.11.2015!

Prowadzenie racjonalnej gospodarki magazynem apteki jest zupełnie niemożliwe w takim przypadku. Jedyną słuszną „receptą” na ten problem pozostaje utrzymywanie maksymalnie niskich stanów wszystkich leków jakimi obraca apteka. Jakie to niesie konsekwencje dla potencjalnych pacjentów którzy chcą wykupić jednorazowo leki np. na 120 dniową kurację chyba nie muszę tłumaczyć…

Innym problemem aptek, które zobowiązane są do stosowania cen urzędowych, są koszty przeceny leków jakie posiada apteka na magazynie w momencie wejścia w życie nowej wersji listy leków refundowanych. Koszty te w całości pokrywa apteka ze swojego budżetu! W zależności o rodzaju i ilości posiadanych opakowań konkretnych leków apteka może stracić od kilku złotych do kilku tysięcy złotych. Chociaż prawdę mówiąc zdarzają się też przeceny „in plus” najczęściej rzędu kilkudziesięciu złotych. Myślę jednak, że dla zdecydowanej większości aptek w Polsce każda przecena wiąże się jednak z większą lub mniejszą stratą której nikt nie pokrywa oprócz właściciela aptek...

Teoretycznie lista refundacyjna gwarantuje równe dopłaty do każdego leku zawierającego określoną substancję czynną w określonej dawce i wielkości opakowania. W praktyce to niestety kłamstwo – sprawdźcie sobie ceny i limity dopłat do leku Zinnat 500 x 10 tabl. Nota bene ten sam błąd powiela kolejna wersja listy, jaka będzie obowiązywać od 1 listopada roku 2015...Odrębne limity dotyczące substancji w tej samej dawce i wielkości opakowania posiadają także leki zawierające amlodypinę w dawce 10 mg i w 30 tabletkowych opakowaniach. Prawdopodobnie nie są to jedyne takie przypadki na liście refundacyjnej...

Dlaczego państwo dopłaca różne kwoty do tych samych leków pozostaje zagadką? Zastanawia mnie też skala „pozorowanych” zmian jakie następują na każdej nowej liście refundacyjnej... Jak nazwać inaczej zmianę rzędu 0,1-0,01 % ceny czy limitu leku jaki pojawia się na liście? Zupełnym kuriozum jest zmiana ceny leku i limitu refundacji o 1 gr! Tak jest w przypadku leku Xaloptic kr.ocz.50mcg/ml 3 but.a 2,5 ml! Stara cena i limit to 104,05 zł , nowa 104,04 zł :-)

Jakie znaczenie dla pacjenta a nawet budżetu państwa ma taka zmiana ceny i limitu refundacji? Każdy spadek limitu refundacji, oczywiście z punktu widzenia budżetu NFZ, jest dobry i prowadzi do oszczędności na refundacji leków. Niestety ale dla apteki oznacza dalszy spadek zysku ponieważ marża apteczna liczona jest od wartości limitu refundacji leku a nie od jego rzeczywistej wartości.

Prowadzi to do wielu patologii. Apteki nie chcą kupować i sprzedawać drogich leków gdyż zysk z ich sprzedaży nie pokrywa kosztów jakie wiążą się z obrotem tymi lekami. Utrzymywanie wysokich stanów magazynowych takich leków dodatkowo wiąże się potencjalnymi wysokimi stratami finansowymi w przypadku przeceny związanej z wejściem nowego leku generycznego na listę refundacyjną itd.

Na nowej liście refundacyjnej najtańszym lekiem pozostaje Digoxin 0,1 mg x 30 tabl. cena 1,28 zł ,najdroższy to Firazyr 30 mg x 1 amp. cena 8146,90 zł. Cena mniej więcej połowy z 4004 pozycji jakie znajdują się na liście nie przekracza kwoty 26 zł. Takie ceny w połączeniu z jeszcze niższym średnim limitem refundacji powodują, że utrzymanie każdej polskiej apteki wyłącznie w oparciu o marżę urzędową jaka obowiązuje przy sprzedaży leków Rx refundowanych wydaje się praktycznie niemożliwe...

Niedofinansowanym przychodniom trudniej sprostać kosztom utylizacji preparatów, które przez przerwy w dostawie prądu mogły być przechowywane w nieodpowiednich temperaturach. (fot. Shutterstock)Dlaczego szczepionki z aptek są...

Jak mogło dojść do sytuacji, w której doświadczeni lekarze podają pacjentom w przychodniach...

Na stronie Powiatu Kamieńskiego zostanie zamieszczony specjalny numer, pod którym będzie można zgłosić przypadki niewywiązywania się właścicieli aptek z zapisów dotyczących dyżurów. (fot. Shutterstock)Apteki w Wolinie bagatelizują dyżury...

Rada Powiatu w Kamieniu Pomorskim, po raz kolejny w ostatnim czasie zajmowała się ustaleniem...

Jak zatem wyglądają reklamy po wprowadzonych w nich zmianach? Można przekonać się poniżej. (fot. YouTube)Aflofarm zmienia reklamy Neosine:...

Firma Aflofarm Farmacja Polska dokonała zmian w reklamach leku Neosine Forte (tabletki i syrop...

AdWords nie spełnia przesłanej określonych w art. 94a ustawy zabronionej reklamy aptek oraz jej działalności. (fot. Shutterstock) Apteka korzystając z systemu...

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, że promowanie przez aptekę internetową...

Apteki w przeszłości niejednokrotnie sygnalizowały braki z dostępnością do specjalistycznych leków. (fot. Shutterstock)W pomorskich aptekach brakuje...

Problemy z dostępnością leków w pomorskich aptekach sprawiają, że chorzy muszą zapisywać się na...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.