Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo! | mgr.farm

Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo!

Nie bądź jeleń i nie pracuj za darmo!

Autor: Tabletka

Pamiętam czasy, kiedy w każdym większym mieście zaczęły powstawać szkoły kształcące techników farmaceutycznych, które produkowały masowo bezrobotnych. Wysycenie rynku zrobiło swoje, więc młodzi technicy mieli i nadal mają pod górkę i to bez względu na to, jaką szkołę skończyli.

Apteka sieciowa, w której pracowałam działa na techników jak magnes. Ilości wizyt i zostawionych CV nie jestem w stanie policzyć, ale z tej całej zbieraniny tylko jedna osoba zapadła mi w pamięć. Jej wyjątkowość polegała na tym, że chciała pracować w ramach wolontariatu. Kierowniczka była zachwycona, bo mamy potencjalnego jelenia do pracy nawet, jeśli ta praca ograniczona będzie do metkowania towaru czy sprzątania. Reszta pracowników z niedowierzaniem pukała się w czoło.

Wiem, że większości słowo wolontariusz kojarzy się z ludźmi, którzy dobrowolnie i bez wynagrodzenia niosą pomoc np. pomagają w domach dziecka czy hospicjach, ale w tym wypadku chodzi o wolontariat, który jest formą pracy. Przyświeca temu idea zdobycia doświadczenie zawodowego, bez żadnej wymiernej korzyści, oprócz możliwości wpisania tego do CV. Żeby znaleźć przykład nie musiałam daleko szukać. Na stronie Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego znalazłam ogłoszenie miedzy innymi dla absolwentów prawa. Jak czytamy "wolontariat jest nieodpłatny, GIF nie finansuje kosztów przejazdu, ubezpieczenia, utrzymania i zakwaterowania" Nie znam branży na tyle, żeby stwierdzić czy dla absolwenta prawa taki wolontariat jest okazją czy nie, ale wydaje mi się, że wiedza to towar, a towar ma swoją cenę! Póki, co nie ma chętnych, bo ogłoszenie wisi na stronie od wakacji.



Ale co by było gdyby wolontariuszka (nazwijmy ją Kasia) zaczęła u nas pracować?

Na dzień dobry zostaje zwolniona pomoc apteczna lub zbędni pracownicy dostają propozycję przejścia na pół etatu czy umowę zlecenie. Kasia żyje nadzieją, że może znajdzie normalna prace, że wolontariat to zajęcie tymczasowe, że może pracodawca zatrudni ją na cały test. Słowo „może” powtarzane jest każdego dnia jak mantra. Jest ciężko, trzeba płacić za dojazdy do pracy, fartuch, obuwie, identyfikator. Ale Kasia widzi same plusy wolontariatu: zdobywa doświadczenie, które będzie mogła wpisać w CV. W rzeczywistości cały dzień metkuje towar lub sprząta, bo odwala to, co robiła do tej pomoc apteczna z tą różnicą, że robi to za darmo. Brak kontaktu z pacjentem i ciągła monotonia powodują, że Kasia zaczyna dostrzegać minusy wolontariatu i postanawia zrobić coś ze swoim życiem. W tym momencie pojawia się Krysia: kolejna wolontariuszka-marzycielka. Pracodawca zyskuje kolejnego barana, za którego nie musi płacić składek, podatków itd. Na szczęście ten scenariusz się nie sprawdził, bo kierowniczka zrozumiała, że „zatrudnienie” wolontariusza jest idiotycznym pomysłem, a Kasia poszła szukać szczęścia w innej aptece.

Jedni widzą szansę w takiej formie pracy, a ja widzę tylko desperację połączoną z głupotą. Nie wyobrażam sobie magistra farmacji zdrowego na ciele i umyśle, który by zgodził się na pracę w ramach wolontariatu (bezpłatny obowiązkowy staż po studiach w zupełności wystarczy) Nawet prostytutka „nie da” za darmo po to żeby zdobyć doświadczenie, więc tym bardziej nie widzę powodu, dla którego miałby to robić młody technik! Im więcej jeleni chętnych do pracy bez wynagrodzenia, tym mniejsza szansa na normalne zatrudnienie i koło się zamyka.

Do pilotażu nowej usługi zaproszono 58 aptek, z czego 35 w Siedlcach, a 23 w Skierniewicach. (fot. Shutterstock)Pilotaż e-recepty jednak ruszy... w...

Pierwsi mieszkańcy Skierniewic i Siedlec e-recepty będą mogli zrealizować w kwietniu. Do tego...

Autorzy petycji twierdzą, że poza kontrolą powstają sieci aptek bez antykoncepcji. (fot. Shutterstock)Petycja przeciwko klauzuli sumienia dla...

Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny zorganizowała petycję sprzeciwiającą się klauzuli...

Spółka nie zdecydowała o zaprzestaniu prowadzenia reklamy ww. aptek i ich działalności, poprzez umieszczanie w lokalach aptek haseł reklamowych. (fot. Shutterstock)Apteki ukarane za przypinki "...

Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny we Wrocławiu nałożył na aptekę karę w wysokości...

umieszczenie w izbie ekspedycyjnej koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem oznakowanych napisami: „Super Cena”, „Wyprzedaż”, „Ceny od 1 zł” niewątpliwie miało na celu zwrócenie uwagi pacjentów na okazyjne ceny. (fot. Shutterstock)"Przykasówka" w aptece to...

Umieszczenie w izbie ekspedycyjnej apteki koszy z produktami leczniczymi i innym asortymentem,...

W obliczu coraz szybciej starzejącego się społeczeństwa istnieją poważne obawy związane z zapewnianiem opieki zdrowotnej osobom starszym. (fot. Shutterstock)Aktywna immunoterapia chorób...

Choroba Parkinsona (PD) i zanik wieloukładowy (MSA) należą do grupy chorób neurodegeneracyjnych...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.