Nowe wyzwania

Nowe wyzwania

W dniach 20-21 października miałem przyjemność uczestniczyć w 3. Kongresie Naukowym Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego „Farmacja 21 Nowe Wyzwania”, odbywającego się na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Pobyt na konferencji zaskoczył mnie w kilku kwestiach, utwierdzając w innych. Przyjemną niespodzianką okazało się rosnące poparcie ze strony środowiska.

Dużo niepokoju wprowadziły słowa przedstawicielki Biura Rzecznika Praw Pacjenta, która odsłoniła pesymistyczny obraz relacji farmaceuta-klient. (fot. farmacja21.pl)

W dniach 20-21 października miałem przyjemność uczestniczyć w 3. Kongresie Naukowym Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego „Farmacja 21 Nowe Wyzwania”, odbywającego się na Wydziale Farmaceutycznym Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Podczas dziewięciu sesji kilkudziesięciu prelegentów prezentowało swoje stanowiska w zakresie najbardziej aktualnych wydarzeń i problemów świata polskiej farmacji. Muszę przyznać, że była to niebywała przyjemność być świadkiem chwili, w której mimo wielu wyraźnych różnic wszyscy zgodzili się co do potrzeby realizacji wspólnych postulatów. Choć wiele jeszcze do zrobienia, wspólne konsekwentne stanowisko jest fundamentem przyszłych zmian.

Najwięcej kontrowersji i najgorętszą dyskusję wywołał piątkowy panel dotyczący ustawy o zawodzie farmaceuty oraz sobotnia sesja poświęcona szkoleniu podyplomowemu farmaceutów. Tegoroczna edycja zdecydowanie kładła nacisk na aspekty prawne, problemy legislacyjne i kwestie ustawodawcze, które nadawałyby farmaceutom odpowiednie kompetencje i przywracałyby właściwą rangę zawodu. Odmienne spojrzenie samorządowców, przedsiębiorców czy przedstawicieli środowisk akademickich uwidoczniło jak dalece niedoskonałe są obecne rozwiązania prawne i jak trudnym zadaniem będzie wypracowanie kompromisu, który zadowoli poszczególne grupy w obrębie świata farmacji.

Dużo niepokoju wprowadziły słowa przedstawicielki Biura Rzecznika Praw Pacjenta, która odsłoniła pesymistyczny obraz relacji farmaceuta-klient i perspektyw w kontekście przebijającej się coraz mocniej opieki farmaceutycznej. Środowisko lekarskie reprezentowane przez dr Pawła Wróblewskiego podzieliło się swoimi doświadczeniami, wskazując nie tylko na potencjalne korzyści, ale również czyhające niebezpieczeństwa w związku z próbą prawnego określenia kompetencji farmaceuty.

Dla mnie jednak ogromne znaczenie miało pochylenie się nad kwestią farmacji szpitalnej i klinicznej – zarówno w aspekcie teoretycznym jak i praktycznym. Prof. dr hab. n. farm. Edmund Grześkowiak przedstawił szeroko rozumiane obszary możliwej współpracy farmaceuty w szpitalu z pozostałymi przedstawicielami środowisk medycznych. Z dużym entuzjazmem wysłuchałem głosów uczestników konferencji, którzy zechcieli się podczas dyskusji podzielić swoimi pozytywnymi doświadczeniami z pracy z lekarzami czy pielęgniarkami na oddziałach szpitalnych, w ośrodkach i przychodniach. To tylko pokazuje, jak wielkie chęci ze strony farmaceutów są i będą, a utworzenie odpowiedniego zaplecza prawnego dla tych działań jedynie pomoże w upowszechnieniu tych działań.



Głos Pani dr hab. Agnieszki Zimmermann był dla mnie szansą na ukazanie perspektyw w polskich realiach, jednak wnioski płynące z prezentacji nie pozostawiły złudzeń, że jeszcze wiele przed nami do zrobienia. Zdecydowanie najbardziej pozytywnym elementem całej konferencji było według mnie wystąpienie dr n. med. Emilii Filipczyk-Cisarż wraz z mgr farm. Kamilą Urbańczyk. To niestety odosobniony przykład, w którym lekarz-praktyk umożliwia farmaceucie pobyt na oddziale i chce korzystać z jego wiedzy, ale wierzę, że tego typu przykłady wzajemnej współpracy będą niedługo na porządku dziennym.

Pobyt na konferencji zaskoczył mnie w kilku kwestiach, utwierdzając w innych. Przyjemną niespodzianką okazało się rosnące poparcie ze strony środowiska lekarskiego – medycy zdają się chcieć korzystać z naszej wiedzy i być równorzędnym partnerem, jednocześnie chcąc dzielić się swoją wiedzą merytoryczną i praktyczną w zakresie pracy z pacjentem, jak i uwarunkowań prawnych, regulujących kompetencje zawodowe. Niestety, przekonałem się po raz kolejny, że wśród farmaceutów, choć istnieje wspólne poczucie do potrzeby zmian, to każdy chce ugrać najwięcej dla siebie. Nie patrzymy holistycznie na farmację jak na jeden organizm. Zapomina się i spycha w cień farmację szpitalną i kliniczną.

Z przykrością też zauważyłem trend, że farmaceuci chcą coraz częściej być dobrymi ekonomami i menadżerami niż merytorycznymi profesjonalistami. A swojej pozycji możemy bronić jedynie poprzez pokazanie, że jesteśmy specjalistami w swoim fachu. Nie próbujmy być ludźmi renesansu, zostawmy zarządzanie i ekonomię na później, gdy już potwierdzimy, że jeśli chodzi o leki, to farmaceuta ma do powiedzenia zdecydowanie najwięcej.

 W 2017 roku w Zachodniopomorskiem było 610 aptek, a teraz jest ich 605. (fot. Shutterstock)Silna apteka to korzyści dla pacjentów

W Zachodniopomorskiem spadła liczba działających aptek i punktów aptecznych. Hanna Borowiak,...

Nie tylko treść ulotki, ale również oznakowanie opakowania produktu nie może zawierać elementów promocyjnych. (fot.Shutterstock)MZ proponuje zmiany w oznakowaniu...

Skierowany do konsultacji projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zakłada zaktualizowanie...

Farmaceuta zapewnił, że nie podejmował decyzji o umieszczeniu reklamy w gazecie, a była to decyzja zarządu spółki, do której należy apteka. (fot. Shutterstock)Kierownik ma obowiązek zagwarantować by...

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Śląskiej Izby Aptekarskiej skierował do Sądu...

Nastolatek usłyszał pięć zarzutów, nie jest jednak wykluczone, że na koncie ma znacznie więcej prób posługiwania się fałszywymi receptami. (fot. KMP w Gdańsku)Dzięki uwadze apteki Policja zatrzymała...

Za pomocą programów do obróbki grafiki 18-latek z Gdańska podrabiał recepty na leki...

W przypadku błędu farmaceucie pozostaje kontakt z Policją? (fot. Shutterstock)RODO utrudni farmaceutom naprawianie...

"Przytrafiło mi się dzisiaj źle zrealizować receptę na insuliny, wydałam za mało. Próbowałam...