REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
pon. 7 czerwca 2021, 12:48

Panaceum w plastrze

Są takie obszary w świecie medycyny, w których natura jest niemal zawsze o krok przed wysiłkami gatunku ludzkiego. Jednym z nich, spędzającym sen z powiek rzeszom naukowców, farmakologów, lekarzy i mikrobiologów jest rosnący problem antybiotykoodporności i powstawania superbakterii. Nic dziwnego, że każde doniesienie niosące odrobinę nadziei w tym temacie przyjmowany jest z niemałym entuzjazmem.

Substancja czynna w plastrze składa się z peptydów przeciwdrobnoustrojowych (fot. Shutterstock)
Substancja czynna w plastrze przygotowanym przez naukowców składa się z peptydów przeciwdrobnoustrojowych (fot. Shutterstock)

Dotychczasowe wysiłki w zakresie tworzenia nowych opcji terapeutycznych, wykazujących szerokie spektrum przeciwbakteryjne, skoncentrowane były na poszukiwaniu nowych przedstawicieli poszczególnych grup antybiotyków. Rozwiązanie genialne w swojej istocie – plaster hydrożelowy z peptydami antydrobnoustrojowymi – jak dotąd radzi sobie ze wszystkimi najgroźniejszymi szczepami bakterii.

REKLAMA

Superbakterie – cichy zabójca

Badacze wymieniają sześć drobnoustrojów, które niosą za sobą zwiększone ryzyko bycia tzw. superbakteriami. Wymienia się wśród nich Escherichia coli, Klebsiella pneumoniae, Pseudomonas aeruginosa, Acinetobacter, Streptococcus pneumoniae oraz Enterococcus faecalis. Dwie z nich – Acinetobacter oraz Pseudomonas aeruginosa – zaliczane są do grona najwyższego ryzyka wg Światowej Organizacji Zdrowia. Według jej szacunków już teraz umiera rocznie około 700 000 pacjentów z powodu lekooporności bakterii, a do końca 2050 roku poziom ten ma przekroczyć próg… 10 milionów.

Nagminne domaganie się antybiotykoterapii przez pacjentów i nieodpowiednie jej prowadzenie przyczynia się do szczerzenia oporności na środki przeciwdrobnoustrojowe (ang. antimicrobial resistance, AMR). Główny powód podawany przez pracowników służby zdrowia i studentów kierunków medycznych dla niewłaściwego stosowania środków przeciwdrobnoustrojowych to brak zrozumienia i adekwatnej wiedzy fachowej w zakresie radzenia sobie z opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe. Jest to fakt niepokojący, bowiem to właśnie w fachowych pracownikach służby zdrowia jedyna nadzieja na powstrzymanie tego niepokojącego trendu. Ktoś lub coś musi zatrzymać więc to błędne koło. Z pomocą przychodzą odkrycia badaczy z Uniwersytetu Technologicznego Chalmersa w Göteborgu.

REKLAMA
REKLAMA

Przełomowy plaster

Głównym celem dotychczasowych badań grupy prof. Martina Anderssona były poszukiwania nowych rozwiązań w obszarze technologii medycznej, które pomogą ograniczyć stosowanie ogólnoustrojowych antybiotyków. Substancja czynna we wspomnianym plastrze składa się z peptydów przeciwdrobnoustrojowych, małych białek, które naturalnie występują w naszym układzie odpornościowym. W przypadku tego typu peptydów istnieje bardzo niskie ryzyko rozwoju oporności bakterii na nie, ponieważ wpływają one tylko na zewnętrzną błonę bakterii. Naukowcy od dawna próbowali znaleźć sposoby wykorzystania tych peptydów w zastosowaniach medycznych, ale jak dotąd bez większego powodzenia. Problemem był fakt, że szybko ulegają one szybkiej degradacji, gdy wchodzą w kontakt z płynami ustrojowymi w organizmie człowieka. Szwedzkim badaczom udało się przezwyciężyć problem poprzez opracowanie nanostrukturalnego hydrożelu, z którym peptydy są trwale związane, tworząc środowisko ochronne.

Zdaniem naukowców ten nowy materiał jest pierwszym wyrobem medycznym, które z powodzeniem wykorzystuje peptydy przeciwdrobnoustrojowe w sposób opłacalny klinicznie i komercyjnie. Dotychczas przeprowadzone testy wykazały wysoki poziom skuteczności, także przeciwko tym szczepom, które raport WHO wymienia jako tzw. superbakterie. Nowy hydrożel umożliwia aplikowanie peptydów bezpośrednio na rany zapobiegając dalszemu rozwojowi infekcji i równolegle lecząc stan zapalny. Do tej pory naukowcy wyobrażali sobie jego zastosowanie głównie jako opatrunek na rany, ale zainicjowano dodatkowe eksperymenty mające na celu określenie możliwości wykorzystania peptydów w postaci sprayu na rany. Obecnie rozpoczęte badania kliniczne mają zakończyć się do końca przyszłego roku.

Oczywistym jest, że nawet pomyślne dopuszczenie plastra do obrotu nie rozwiąże problemu wszystkich przypadków zakażeń bakteriami lekoopornymi, ale z pewnością przyczyni się do zmniejszenia śmiertelności u pacjentów z powikłanymi infekcjami skórnymi, zwłaszcza w krajach o ograniczonej dostępności antybiotyków o szerokim spektrum działania w postaci doustnej czy dożylnej.

REKLAMA
REKLAMA
Ikona Google News
mgr.farm na Google News Śledź najnowsze wiadomości
Dołącz do nas
REKLAMA