"Pracodawca zmusza mnie do chodzenia po aptekach konkurencji"

"Pracodawca zmusza mnie do chodzenia po aptekach konkurencji"

Do redakcji MGR.FARM wpłynął list farmaceuty, który opisuje zadania, do jakich zmusza go jego pracodawca. Czytelnik poprosił nas o pomoc i zaproponowanie rozwiązania jego trudnej sytuacji zawodowej. O odpowiedź na list poprosiliśmy radcę prawnego, Piotra Sędłaka…

Farmaceuta (aptekarz) nie może w toku swojej pracy podejmować działań, które były sprzeczne z przepisami prawa regulującymi wykonywanie zawodu. (fot. Shutterstock)

„Od jakiegoś czasu mój pracodawca zmusza mnie do tego, abym chodził po aptekach konkurencji pytał o ceny, robił drobne zakupy w celu zbierania paragonów i analizowania ilości pacjentów w danej aptece. Takie działanie nie jest zgodnie w jakimkolwiek stopniu z moimi przekonaniami, a ponadto jest mi po prostu głupio robić takie rzeczy, gdyż w tych aptekach pracują moi znajomi, więc sami Państwo rozumieją.... Chciałbym się zapytać czy istnieje jakieś rozwiązanie tej sytuacji, co mógłbym przedstawić najlepiej z zasad prawnych mojemu pracodawcy aby nie był nachalny wobec mnie w tym temacie? Niestety, ale w regulaminie pracy jest zapis o kontrolowaniu konkurencji. Proszę o pomoc i przedstawienie jakiegoś rozwiązania”.

O skomentowanie treści listu poprosiliśmy radcę prawnego Piotra Sędłaka – znanego z publikacji na portalu MGR.FARM. Przyznał on, że przedstawiony problem dotyczy materii wykonywania poleceń służbowych przez pracownika i sprawa ta nie jest jednoznacznie unormowana w Kodeksie, ale istnieje możliwość poczynienia na tym polu kilku wniosków i udzielania porady, w zakresie podejmowanych kroków.

- Po pierwsze, co do zasady pracownik w związku z wejściem w stosunek pracy ma obowiązek świadczenia pracy na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem (v.: art. 22 § 1 Kodeksu pracy; "k.p."). Idąc dalej, wedle art. 100 § 1 k.p.: „Pracownik jest obowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę”. Z powyższego wynika szersza konkluzja. Pracownik bowiem może odmówić wykonania polecenia służbowego, jeżeli jest ono: sprzeczne z prawem, sprzeczne z umową o pracę (tj. ze wskazanym tam zakresem obowiązków), bądź gdy nie dotyczy pracy, jak również - co podkreśla się w doktrynie - gdy polecenie pracodawcy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego – pisze Piotr Sędłak.

Radca prawny przypomina, że zawód aptekarza jest zawodem zaufania publicznego. Wynika to z treści art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że jego wykonywanie związane jest nie tylko ze szczególnymi wymaganiami w zakresie wiedzy, ale również powinno odpowiadać ustalonym zasadom etycznymi (czego nie wymaga się od tzw. zawodów „zwykłych”). W związku z tym farmaceuta (aptekarz) nie może w toku swojej pracy podejmować działań, które były sprzeczne z przepisami prawa regulującymi wykonywanie zawodu (np. wydawać leki na receptę bez wymaganej recepty, reklamować niektóre kategorie produktów leczniczych etc.), ale również nie wolno mu działać w taki sposób, że narusza on etykę zawodową.

- Wedle Kodeksu Etyki Aptekarza RP „stosunki między Aptekarzami opierają się na wzajemnym szacunku, lojalności, koleżeństwie i solidarności. Wzajemna ocena powinna być sprawiedliwa, a bezstronna krytyka przekazywana przede wszystkim osobie zainteresowanej” (v. art. 18 ust. 2 tego Kodeksu). Oznacza to, że farmaceucie (aptekarzowi) nie wolno jest podejmować działań, które stałyby w sprzeczności z wymogami lojalności, koleżeństwa oraz solidarności zawodowej; nie wolno mu działać na szkodę innych aptekarzy. W mojej ocenie odpowiedni zapis w umowie o pracę również nie jest dostatecznym usprawiedliwieniem. W art. 18 ust. 1 Kodeksu Etyki (j/w) stwierdza się bowiem, że: "Aptekarz w każdej sytuacji zawodowej zawiera z pracodawcą lub pracownikiem taką umowę, która gwarantowałaby Aptekarzowi możliwość wykonywania zawodu zgodnie z zasadami określonymi w niniejszym Kodeksie Etyki Aptekarza RP” – przypomina Piotr Sędłak.

Co bardzo istotne w ocenie radcy prawnego, wydawanie przez pracodawcę (przedsiębiorcę aptecznego) poleceń farmaceutom (aptekarzom), które są sprzeczne z ich zawodową etyką może być traktowane jako polecenie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, przez co niewiążące pracownika. Dopuszczalna jest również interpretacja wedle której takie działanie pracodawcy stanowi nadużycie prawa. Za treścią art. 8 Kodeksu pracy stwierdza się, że „Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony”. W doktrynie prawa przyjmuje się, że „zasady współżycia społecznego”, to tyleż samo co dobre obyczaje, bądź też obyczaje występujące w danej branży, czy też - w danym zawodzie. W przypadku aptekarzy zasady te zostały skodyfikowane właśnie w Kodeksie Etyki Aptekarskiej (RP).



- W tym miejscu możliwe jest zwrócenie uwagi również na jeszcze jeden aspekt sprawy. Otóż, wykonywanie zawodu farmaceuty, niezależnie od tego jak ujmuje to regulamin pracy konkretnego pracodawcy, unormowane jest w przepisie art. 2a ustawy o izbach aptekarskich. Innymi słowy, jeżeli ktoś jest zatrudniony na stanowisku farmaceuty (aptekarza - czyli farmaceuty zatrudnionego w aptece), wówczas jego rola nie powinna sprowadzać się działań spoza katalogu czynności tam wymienionych – pisze Piotr Sędłak. - Dodatkowo, jak już wskazałem, stoi temu na przeszkodzie etyka zawodowa. Oczywiście, nie ma przeszkód, aby pracodawca zatrudnił „szpiega gospodarczego”, ale wówczas, w mojej ocenie, nie może to być farmaceuta. Ujmując rzecz inaczej, farmaceuta może skutecznie odmówić wykonania polecenia służbowego, polegającego na szpiegostwie gospodarczym, z/w na sprzeczność poleconego zachowania z zasadami współżycia społecznego, wynikającymi bezpośrednio z przepisów etyki zawodowej farmaceutów (aptekarzy). Uważam również, że w analizowanej sprawie w grę wchodzić może również ocena zachowania samego przedsiębiorcy. Jest on bowiem zobowiązany względem innych podmiotów prowadzących apteki, nawet nie będąc farmaceutą, do powstrzymywania się od działań stojących w sprzeczności do przesłanki dawania rękojmi należytego prowadzenia apteki (art. 101 pkt. 4 p.f.). Wymóg ten spełniać należy przez cały okres prowadzenia apteki; jego utrata równoważna jest z obligatoryjnym odebraniem zezwolenia na prowadzenie apteki (v.: art. 37ap ust. 1 pkt. 2 p.f.).

Piotr Sędłak wskazuje, że przesłanka rękojmi wyróżniać ma (przynajmniej w założeniu miała) wszystkich przedsiębiorców prowadzących apteki. Wprowadzono ją po to, aby wyeliminować z rynku aptecznego działania nieuczciwe, niezgodne z prawem (np. czyny nieuczciwej konkurencji), naruszające etykę aptekarską.

- Nie przez przypadek. Gdyby ustawodawca zdecydował się przyjąć zasadę, że apteki prowadzić mogą jedynie farmaceuci, to każdy z nich - jako związany etyką zawodową - spotkałby się z sankcją za wykonywanie działań sprzecznych z zawodową etyką. Każdy farmaceuta z założenia daje rękojmie należytego prowadzenia apteki; takie przyjmuje się domniemanie. W takim układzie prawnym pracodawca-farmaceuta za wydanie tego rodzaju polecenia służbowego mógłby być nawet wyrzucony z zawodu przez okręgowy sąd aptekarski (przy okręgowej izbie aptekarskiej). Skoro jednak prawodawca dopuścił do prowadzenia aptek również niefarmaceutów, to jednocześnie „dopisał” im wymóg dawania rękojmi należytego prowadzenia apteki; oznacza to, że zobowiązał ich do działania uczciwego, również w zakresie uczciwego konkurowania i nienaruszania dobrych obyczajów w aptekarstwie (wyznaczonych przez Kodeks Etyki Aptekarza RP) – pisze Piotr Sędłak. - Z tego względu uważam, że w zakresie wydawania poleceń pracowniczych farmaceuta jest związany etyką aptekarską w tym sensie, że Kodeks Etyki Aptekarza RP wyznacza granicę zasad współżycia społecznego, w ramach których może poruszać się pracodawca w zakresie wydawania poleceń służbowych wobec zatrudnionego u siebie pracownika-farmaceuty.

W ocenie radcy prawnego pracownik-farmaceuta może w sytuacji naszego czytelnika skierować do pracodawcy wniosek o przedstawienie polecenia służbowego na piśmie. Wówczas tego rodzaju polecenie można przedstawić w sądzie jako dowód. Dokument ten może zostać wykorzystany również jako element zawiadomienia do organu sprawującego nadzór na pracą aptek, tj. wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego (w związku z kwestią podejmowania działań, świadczących o utracie przesłanki rękojmi należytego prowadzenia apteki; ewentualnie również w okręgowej inspekcji pracy).

- Podkreślam jednak, że pracownik-farmaceuta, który odmówi wykonania polecenia służbowego, naraża się na zwolnienie dyscyplinarne (z/w na podejrzenie naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych). Ryzyko takie istnieje nawet wówczas, gdy ocenia on polecenie służbowe jako naruszające umowę o pracę, aptekarską etykę zawodową, a co za tym idzie - zasady współżycia społecznego – ostrzega Piotr Sędłak. - Ostateczne oceny w tym zakresie dokonywać będzie Sąd. Ponieważ, jak zaznaczyłem na wstępie, kwestia ta nie była poddana szerszemu badaniu przez przedstawicieli nauki prawa oraz sądy, w ewentualnej sprawie sądowej nie będzie można oprzeć się na np. wypracowanej linii orzeczniczej. Problem jest bardzo specyficzny, albowiem w większej niż w innych tego przypadkach mierze opiera się na bardzo specyficznych rozwiązaniach prawnych, regulujących funkcjonowanie rynku aptekarskiego. Rozwiązania ta oraz wynikająca z nich specyfika, nie muszą być intuicyjnie wyczuwalne dla sądu pracy.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...