Magazyn mgr.farm

Przecież z prażubrów wyewoluowały żubry!

19 maja 2016 07:56

Gdy ostatnio przeczytałem tekst mego znakomitego kolegi Wojciecha Olendra, że nas dwóch i jeszcze niecałe 31 tys. magistrów farmacji może stać się niepotrzebnymi i tak właściwie wyginąć jak mamuty, poczułem zimno spływające po mych starczych plecach.

Najpierw spojrzałem w lustro. Uuuuuuu, ja niestety naprawdę tak wyglądam: włosy prawie wyginęły, (ups, złe sformułowanie), tzn. wybrały wolność. W biegu na 100 m lub w pływaniu nie mam szans wygrać z własnym synem. Podwójnej krótkiej w siatkówkę też nie zagram, bo wzrok już nie ten, co kiedyś. Owszem, mam szkiełko i oko, na dodatek w podwójnej liczbie, ale w tej dyscyplinie sportu nie jest to zaletą. Gdybym opadł po bloku, brzuch zafalowałby jeszcze ze dwa razy. Z mądrością też nie najlepiej, bo ki diabeł kazał mi studiować farmację, a potem nie sprzedawać pseudoefedryny na kartony lub nie reeksportować deficytów? Dyplom magistra farmacji ma dla mnie znaczenie, podobnie jak nie zszargana opinia i od równych 20 lat to samo zezwolenie na aptekę. Jeżdżę nie kradzionym samochodem, na dodatek nigdy po spożyciu alkoholu, płacę rachunki, a nawet myję ręce przed jedzeniem. Rozejrzałem się wokół, zwłaszcza wśród farmaceutów, a tam pełno takich. Robią podobnie jak ja. Wojtek także. Czyli nie jestem chlubnym wyjątkiem.

Znowu się rozejrzałem i zobaczyłem inny gatunek człowieka. Kiedyś w czasach PRL-u tak mawiano o murarzach, dziś to są podmioty prowadzące aptekę. Tam też są ludzie, ale jacyś tacy… inni. Nie jest mi z nimi po drodze. Wszystko powyższe, a nawet więcej, mają za nic. Koślawe prawo, zwłaszcza farmaceutyczne, wykorzystują do innych celów, niż Wojtek, ja i podobni do nas.

Zacząłem się zastanawiać, co bardziej wpływa na wykonywanie naszego zawodu, wiedza czy cena leków? Bez zdziwienia zauważyłem, że to drugie. Nie ja pierwszy odkryłem tę Amerykę, co widać na przykładzie kolejek w sieciówkach. Młode dziewczątka (często bez matury) za pierwszym stołem (tam: za ladą lub przy okienku), bez realnego nadzoru i żenady podają kolorowe pudełka z kolorowymi tabletkami. Czynią to zgodnie z podpowiedzią komputera i nakazem menedżera, który w poprzedniej pracy robił w jogurtach. Zero sensownej porady, zamiana bez słowa informacji, pogoń za likwidacją kolejki oraz wciśnięciem promocji przykasowej. Niedawna informacja w mediach o liście wstydu nikogo nie wzrusza, a najmniej pacjentów. Czyli tego chcą? Eeeeee… Któż chce być chory? Ale zaraz, przecież pogoń za taniością stoi w sprzeczności z logiką, choć przecież farmaceuta ma (w)mówić, że tańszy odpowiednik jest tak samo dobry, jak droższy z tzw. ordynacji pierwotnej.
Z drugiej strony słyszymy: „panie, dej pan najtańszy (ale dobry!), bo emerytura taka mała!”
Przecież rozumiem…

Mógłbym podać więcej przykładów, ale po co? Znamy je wszyscy pracujący w aptekach.
Za „wytworzenie” techniczek bez matury odpowiadają organy naszego Państwa. Za możliwość ich zatrudniania w punktach sprzedaży zwanych aptekami – również. Za wirtualnego kierownika w takim punkcie należącym do rozproszonego (a więc w istocie bezkarnego) właściciela – także. Wszelkiej, nomen omen, maści cwaniacy od marketingu uzyskali szerokie możliwości, czasem ordynarnego, wpływania na magistrów farmacji. W większości na kobiety, które słabiej potrafią się przed tym bronić. Bezrefleksyjna i słabo wykształcona techniczka tym bardziej się nie przeciwstawi naciskowi mało finezyjnego pracodawcy.

Nie widzę podobieństw pomiędzy degrengoladą polskich aptek, a upadkiem wypożyczalni nie przewiniętych kaset VHS. To ostatnie zjawisko jest, owszem, konsekwencją szalonego skoku technologicznego w obszarze mediów i komunikacji. Jednak tabletki i syropy nadal są tabletkami i syropami. Niewiedza pacjentów jest podobna, a dostęp do informacji o lekach nie daje im prawa – oni tego nie rozumieją, bo nie mogą – do myślenia, że mogą się odpowiedzialnie samoleczyć. Za dopuszczenie do zalewania ich reklamą leków i wytworzenie błędnego przekonania, że wiedzą o nich tyle, co farmaceuci i lekarze, winę również ponosi Państwo.

Nie zmienia się pęd do zarobkowania na ich niewiedzy. Tymczasem my, magistrowie farmacji, jesteśmy ich jedyną i ostatnią linią obrony przed zakusami najbardziej chciwych tego świata. Popatrzmy, przed laty nie dozwolono, aby mogła zaistnieć „apteka dla aptekarza”, a przecież wtedy, czyli na początku lat 90-tych ub. wieku, nikt nie przewidywał dzisiejszego zakresu patologii w polskiej farmacji. Cały czas jak dżumy lub cholery kolejne rządy bały się demo- i geografii aptek, choć skoro są urzędowe ceny i marże na leki refundowane, urzędowy mgr farm. w aptece i takież ograniczenia obrotu (głównie recepty), logika nakazuje, aby była urzędowa liczba aptek.

Przed laty wprowadzono, perfidny w swych skutkach, rozdział podległości WIF od GIF. Dopiero od niedawna szeroko jest o tym mowa i to tylko w kontekście opłakanych skutków, a nie wskazywania pomysłodawców. Mówiąc krótko, choćby premier i minister zdrowia tak sobie zażyczyli, GIF nie może wpływać na WIF, by ten sprawniej np. ścigał przekraczających 1 % posiadanych aptek.

Niewłaściwa struktura Inspekcji to jedno, a jej finansowanie to drugie. Niecały rok temu intensywnie śledziłem proces legislacyjny, którego celem było zahamowanie reeksportu leków. Przynajmniej dwie wypowiedzi jednego z wiceministrów zdrowia (nadal dostępne na Sejm.TV) prawie zatrzymały mój oddech. W pierwszej z nich oponował przeciwko karaniu całej sieci za np. odsprzedaż z apteki do hurtowni z jednej z ich aptek, bo mogłoby to zostać wykorzystane w walce konkurencyjnej. Ludzki pan… Dziwne, że nie proponował, aby np. za kradzież auta w Warszawie, mieszkaniec Łodzi nie był w niej ścigany.

W drugiej wypowiedzi, na pytanie jednego z posłów wiceminister odparł: „rząd nie przewiduje, że się nie uda [bez dodatkowego finansowania i wsparcia kadrowego podołać przez Inspekcję dodatkowej potężnej pracy czyli obróbki raportów o brakach leków]”. Podwójne zaprzeczenie dla wzmocnienia przekazu – cymes lingwistyczny i prowokacja do kwadratu!

Co ciekawe, w jednym z wywiadów radiowych ten sam wiceminister wyraził radość, że reeksportujące firmy, poprzez płacone podatki… przysparzają dochodów krajowi. Przecież wtedy de facto przyznał, iż Państwo stało się paserem!

To samo Państwo płaci za kosztowne kształcenie magistrów farmacji, by nimi strzelać z diamentów, a potem techniczkami bez matury i właściwego nadzoru mydlić oczy pacjentom, że dostają właściwe i poprawnie przechowywane leki. Praktycznie daje technikom farmaceutycznym ten sam zakres obowiązków, co magistrom, ale oni nie muszą się doszkalać ani dyżurować. I swobodnie mogą prowadzić punkty apteczne. Paranoja!

Nie uważam, jakoby za w/w przykłady patologii z naszej branży odpowiadała zwykła czysta gra rynkowa i postęp technologiczny. Przecież tu jasno widać, iż każda kolejna zmiana w przepisach mniej czy bardziej finezyjnie nakierowana była, aby poprzez odebranie aptek farmaceutom, zminimalizować lub wyeliminować wszelkie przeszkody w masowym wciskaniu leków/suplementów wszystkim, którzy choć trochę chcą dbać o zdrowie. MY jesteśmy tą największą, choć wcale nie twardą przeszkodą. Kobiety są bardziej miękkie od mężczyzn, a zawód mamy, niestety (jeśli chodzi o siłę oporu), sfeminizowany.

Głowa do góry, Drodzy Czytelnicy! Wojciech Olender rewelacyjnie nakreślił, mniej lub bardziej prawdopodobne, scenariusze wydarzeń. Moim zdaniem miałby sporo racji, gdyby nasza przyszłość zależała od bezrozumnych rządzących. Skoro, co mam nadzieję wykazałem, dotychczasowy bałagan w sporej części zależał nie od naturalnej ewolucji otoczenia, a od partactwa władz państwowych, to nasz sensowny wpływ na prawodawstwo może przynieść większy, lepszy skutek. Felieton W. Olendra także jest elementem wspomnianego wpływu.

Mam nadzieję, że decydenci zapierający dech w piersiach definitywnie odeszli, a nastały czasy pragmatyków. Czego wszystkim nam szczerze życzę!

P.S. Nie wiem czy faktycznie z prażubrów powstały współczesne żubry, ale te ostatnie żyją, nawet całkiem blisko mego miasta. Zapraszam do Gołuchowa! Zwłaszcza Ciebie, Wojtku.
Z przyjemnością siądę z Tobą przy żubrze, a nawet kilku. 🙂

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Kontrowersje wokół sildenafilu Kontrowersje wokół sildenafilu

Choć sildenafil pojawił się na rynku farmaceutycznym zaledwie 20 lat temu, chyba żaden inny preparat...

Pokaż aptekarzu co masz w garażu Pokaż aptekarzu co masz w garażu

Strzeżcie się aptekarze obnoszący się ze swoim dobrobytem, bo zaraz spadnie na Was klątwa zazdrosneg...

Proszek na dziedziczenie Proszek na dziedziczenie

Zaczytywanie się pikantnymi historiami o dawnych trucicielach, uroczych damach w stylu Lukrecji Borg...

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz