Przedstawicielskie pierdołki

Przedstawicielskie pierdołki

Autor: MGRfarm

Długopisy, notesy, kalendarze, kubki, fartuchy, smycze, pendrajwy, maskotki, zabawki, cukiernice… mnogość pierdołek, którymi zasypują nas przedstawiciele farmaceutyczni nie ma końca. Z jednej strony podziwiam kreatywność marketingowców, którzy nazwę leku potrafią wcisnąć nawet na ołówek. Z drugiej strony mam już dosyć tych bezużytecznych gadżetów, które tonami walają się po aptece…

W czasach gdy w aptekach brakuje najważniejszych leków ratujących życie, jest coś na czego brak nie możemy narzekać – długopisy. To chyba najpopularniejszy gadżet reklamowy rozdawany przez przedstawicieli farmaceutycznych. Każdy podczas wizyty zostawia ich przynajmniej garść. Oczywiście ma to swoje zalety. Nigdy nie musiałem kupować do apteki długopisów. Poza tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że tymi samymi długopisami są obdarowywani lekarze, więc w razie konieczność naniesienia jakiejś (cicho sza!) poprawki na recepcie, można łatwo dopasować kolor tuszu.

Długopisy to klasyka. Jednak ich efekt reklamowy jest raczej niewielki, bo i powierzchnia do nadruku mała. Dlatego firmy prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych gadżetów. Im lepszy gadżet tym REP ma większą nadzieję, na wdzięczność farmaceuty i sprzedawanie przez niego tego konkretnego ibuprofenu. Przyznam, że jako młody farmaceuta podniecałem się tymi prezencikami. Guzik mnie obchodziło czy na fartuchu jest Polopiryna, albo czy na kubku pojawia się Polpril. Gadżety cieszyły i czasami się nawet przydawały. Teraz jakość straciłem do nich entuzjazm. Fartuch wolę sobie kupić sam – drażnią mnie reklamowe naszywki na piersi. Nikt mi nie płaci za bycie żywym słupem reklamowym, a wartość ofiarowanego mi fartucha nie jest żadną gratyfikacją. Poza tym ich jakość i rozmiary zawsze pozostawiały wiele do życzenia. Jak każdą inną część garderoby, wolę sobie fartuch kupić w przekonaniu, że na mnie pasuje i dobrze wygląda.



W zasadzie kiedy dobrze się rozejrzeć po aptece, to w zasięgu wzroku zawsze jest jakiś gadżet lub przedmiot codziennego użytku z nazwą leku lub producenta. Podkładki pod mysz, długopisy, zszywacze, karteczki, notesy, kalendarze, zegary… nawet w aptecznej kuchni są do mnie wysyłane podprogowe komunikaty w postaci nazw leków umieszczonych na różnych przedmiotach. Cukierniczka, filiżanka, kubek… Ostatnio przedstawiciele namiętnie przynoszą kawy, herbaty i ciasteczka – oczywiście też znajdują się na nich naklejki z nazwą firmy farmaceutycznej lub leku. Człowiek nie może nawet spokojnie usiąść w toalecie, bo pod nogami na dywanik z nazwą leku albo odświeżacz do powietrza oznakowany w podobny sposób. Nie wspominając już o różnych mydłach, balsamach do rąk i ręcznikach.

Konkluzja jest taka, że producenci leków chodzą za nami wszędzie. Nawet na urlop zabieramy ze sobą torby, parasol, kurtki i ręczniki plażowe z nazwami ich leków – po tym zresztą najłatwiej poznać farmaceutę na plaży. REPy atakują swoimi markami, przekupują gadżetami i obiecują więcej. Czy to źle? Teoretycznie jeśli wartość gadżetu nie przekracza 100 zł, to jest to zgodne z prawem (tak przynajmniej słyszałem, ale głowy nie dam). Myślę, że każdy farmaceuta przyjmujący taki gadżet powinien we własnym sumieniu rozważyć czy jest to zgodne z jego etyką i jakie konsekwencje będzie rodziło. Ja coraz częściej mówię „nie”, albo zwyczajnie rozdaję gadżety pacjentom. No bo przecież ile można gromadzić tych pierdołek od przedstawicieli?

Fałszowane leki zabijają na dwa sposoby... (fot. Shutterstock)Polska ma problem z fałszywymi lekami

Rocznie Polacy wydają 250 mln zł na fałszywe leki na odchudzanie, potencję, ale także...

Uporczywe uchylanie się od płacenia składek członkowskich jest zaprzeczeniem obowiązku solidarnego wspierania działalności samorząd. (fot. Shutterstock)Farmaceuto! Nie płacisz składek? Możesz...

W 2017 roku Okręgowy Sąd Aptekarski w Katowicach wydał 11 orzeczeń w sprawach dotyczących...

Jasność i zrozumiałość przepisów dotyczących sposobu wystawiania i realizacji recept jest warunkiem niezbędnym do tego, aby polscy pacjenci otrzymali w aptece potrzebne im leki. (fot. Shutterstock)Lekarze chcą jednoznacznej analizy...

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje do Ministra Zdrowia o dokonanie analizy...

Jak wyglądało wystawienie i zrealizowanie pierwszej e-recepty? Zachęcamy do obejrzenia relacji! (fot. Farmacja.pl)VIDEO: Tak wystawiano pierwszą e-...

Dziś w Siedlcach oficjalnie zainaugurowano pilotaż e-recepty. Podczas specjalnie zorganizowanej...

Co do zasady prowadzenie aptek ogólnodostępnych zastrzeżone jest dla farmaceutów posiadających prawo wykonywania zawodu farmaceuty, jednakże nie wpływa ona na zmiany zachodzące w podmiotach posiadających określone formy prawne. (fot. Shutterstock)Co z apteką po śmierci wspólnika w...

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jawne, komandytowe, partnerskie, akcyjne... To...