Quo Vadis samorządzie? - część 1

Quo Vadis samorządzie? - część 1

Nie budzi mojego zdziwienia idea stworzenia organizacji typu powstałego ostatnio Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek (ZAPPA) czy Związku Zawodowego Pracowników Farmacji (ZZPF). To co mnie naprawdę dziwi, to fakt, że powstanie tych organizacje jest czasami wręcz entuzjastycznie witane przez część, często prominentnych, działaczy obecnego samorządu aptekarskiego.

Czy samorządowi łatwo funkcjonować reprezentując tak różne grupy jak pracodawcy i ich pracownicy, uczniowie i nauczyciele, kontrolerzy i kontrolowani?

Mogło by się wydawać, że po ostatnim Krajowym Zjeździe Aptekarzy w Jachrance i zmianach we władzach Naczelnej Izby Aptekarskiej samorząd zawodowy ma się tak dobrze jak nigdy dotychczas. Świadczyć o tym mogła by chociażby udana kampania zakończona spektakularnym sukcesem, a dotycząca uchwalenia przez Polski Parlament poprawki do Prawa farmaceutycznego wprowadzająca zasadę każdej nowej Apteki dla Aptekarza.

Samorządu w takiej kondycji (a zwłaszcza jego władz) i formie nie mieliśmy chyba nigdy.

Jednakże w trakcie dysput prowadzonych zarówno w trakcie obrad komisji sejmowych jak i na łamach prasy okazało się, że przeciwnicy reform w polskiej farmacji reprezentowani są przez szereg różnych organizacji, a po drugiej stronie stoi tylko jedna organizacja. Samorząd zawodowy magistrów farmacji reprezentowany przez Naczelną Izbę Aptekarską.

Czy to dobrze? W trakcie posiedzeń komisji parlamentarnych, gdy posłowie wysłuchiwali głosu zaproszonych gości, czyli organizacji reprezentujących całe środowisko związane z obrotem detalicznym leków, czyli przedstawicieli przedsiębiorców właścicieli aptek, przedstawicieli techników farmaceutycznych, przedstawicieli samorządu zawodowego itp. mogło wydawać się to niewygodne. Dlaczego? A no dlatego, że przeciwnicy reform reprezentowani byli przez szereg większych lub mniejszych organizacji i każda z nich miała dokładnie taką samą ilość czasu do przedstawienia swoich racji. A samorząd jest tylko jedną organizacją. Mogło to sprawiać wrażenie, że większość uczestników rynku nie chce proponowanych zmian (wiele głosów różnych organizacji). Jednakże... Jednakże siła głosu tych mniejszych lub większych organizacji nigdy nie może być porównywana z siłą głosu samorządu aptekarskiego. Dlaczego? Ano dlatego, że samorząd aptekarski jest JEDYNĄ organizacją zrzeszającą (obowiązkowo) WSZYSTKICH magistrów farmacji posiadających prawo wykonywania zawodu w Polsce.

Samorząd mówi głosem zarówno blisko dwudziestu tysięcy magistrów farmacji będących pracownikami najemnymi w polskich aptekach, jak również głosami tysięcy indywidualnych właścicieli aptek równocześnie wykonujących zawód magistra farmacji w swoich aptekach, mówi również głosami tych, co pracują w hurtowniach farmaceutycznych, Inspekcji Farmaceutycznej, jak również na wyższych uczelniach medycznych na wydziałach farmacji. Jest głosem organizacji, do której przynależą ci, bez których nie ma prawa funkcjonować rynek leków w Polsce.

Czy samorządowi łatwo funkcjonować reprezentując tak różne grupy jak pracodawcy i ich pracownicy, uczniowie i nauczyciele, kontrolerzy i kontrolowani? Czy nie rodzi to wewnętrznych sporów i konfliktów?

Owszem rodzi, owszem nie jest łatwo pogodzić często sprzeczne potrzeby tych poszczególnych grup. Jednakże przez ostatnie 25 lat samorząd nauczył się wypracowywać, czasami wręcz „wykuwać” w ogniu wewnętrznych dyskusji jedno spójne zdanie.

Strony

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.