Quo Vadis samorządzie? - część 2

Quo Vadis samorządzie? - część 2

Każda nowo powstała organizacja będzie siłą rzeczy osłabiać samorząd aptekarski. Mamy na chwilę obecną wystarczająco dużo problemów i to pilnych problemów do rozwiązania, żeby fundować sobie dodatkowe wojenki, tylko nas jako środowisko ośmieszające. Zaczyna rodzić się pytanie, komu może na chwilę obecną zależeć na rozbiciu samorządu?

Można śmiało założyć, że motywem przewodnim grupy działaczy entuzjastycznie witających nowopowstałe organizacje będzie doprowadzenie do „wypchnięcia” problemów pracowniczych.

Pojawiają się opinie, że spory wszelakie z NFZ nie powinny dotyczyć samorządu aptekarskiego, bo to spory na linii płatnik-przedsiębiorca, zaś wszelkie problemy typu dyżury aptek, ceny leków, spory z płatnikiem w „cywilizowanym świecie” nie są domeną samorządu. Inna z głoszonych tez w tych kręgach mówi o tym, że właśnie po to, żeby sprawami gospodarczymi nie zajmował się samorząd lekarski, powstało Porozumienie Zielonogórskie.

Tu lekki wtręt, Porozumienie Zielonogórskie jest izbą gospodarczą reprezentującą, jak wszyscy wiemy, głownie indywidualne praktyki i przychodnie POZ. Powstało i reprezentuje poniżej 9 tysięcy podmiotów (9 tysięcy, tyle mniej więcej jest obecnie podpisanych kontraktów na POZ w skali kraju), a liczba lekarzy ze specjalnością lekarza rodzinnego to w tej chwili wg danych NIL ok. 14 tysięcy, co biorąc pod uwagę, że wszystkich członków izby lekarskiej jest ok. 150 tysięcy, oznacza ni mniej ni więcej, że PZ reprezentuje ok. 5-7% członków izb lekarskich, licząc jako właścicieli przychodni - a licząc względem zatrudnionych lekarzy w granicach ok. 10-12%. Należy też podkreślić, że interesy, jakie reprezentuje PZ, są specyficzne i dosyć mocno odrębne od interesów całej reszty członków samorządu lekarskiego.

Dla porównania, w odniesieniu do samorządu aptekarskiego - właścicielami aptek jest na chwilę obecną ok. 6 tysięcy magistrów farmacji członków izb aptekarskich, czyli około 20% wszystkich członków izb, a zatrudnienie w aptekach otwartych znajduje ponad 90% wszystkich członków izb.

Dlatego też uważam, że analogia jest absolutnie nietrafiona. Lekarze POZ na tle całego samorządu stanowią zaledwie około 10% członków izby lekarskiej, nie jest więc dziwne, że zawiązali własną organizację dbającą o ich interesy. W odróżnieniu od członków porozumienia zielonogórskiego właściciele aptek stanowią grupę znacznie większą w porównaniu do ogółu członków izby aptekarskiej, a liczba członków izby utrzymująca się z pracy w aptece otwartej to powiedzieć, że to grupa dominująca, to stanowczo za mało. Tak że uważam, że porównanie z działaniami PZ i izbą lekarską w odniesieniu do aptek i izby aptekarskiej jest zdecydowanie i stanowczo nie trafione.

Inną z tez, z jaką można się spotkać, wśród działaczy przyklaskujących powstaniu nowych organizacji, jest ta mówiąca, że od reprezentowania interesów pracowników jest związek zawodowy i jak owi pracownicy chcą, to niech go sobie założą. Tę tezę w zasadzie można pozostawić bez komentarza. Pokazuje dobitnie, że w wizji samorządu, jaką ma wspomniana grupa działaczy, nie ma miejsca na sprawy związane z magistrami farmacji wykonującymi zawód w aptekach. I straszne, i smutne to moim zdaniem.

Można zatem śmiało założyć, że motywem przewodnim grupy działaczy entuzjastycznie witających nowo powstałe organizacje będzie doprowadzenie do „wypchnięcia” problemów pracowniczych, jak również problemów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej przez indywidualnych aptekarzy do nowo powstałych organizacji. Czy jest to słuszny kierunek działania? Według mnie absolutnie NIE. Nie w tej chwili i nie w odniesieniu do samorządu aptekarskiego.

Dlaczego? Ano dlatego, że takie działania sprowadzą się de facto do rozbicia samorządu na samorząd (oczywiście zatrzymujący całe struktury i wpływy ze składek członkowskich), związek zawodowy i izby gospodarcze. Izby gospodarcze, które jak pokazała historia w odniesieniu do aptek indywidualnych nawet w okresie największej ich prosperity, nie były w stanie przetrwać i zorganizować się w sprawny organizm.

Strony

Co do zasady prowadzenie aptek ogólnodostępnych zastrzeżone jest dla farmaceutów posiadających prawo wykonywania zawodu farmaceuty, jednakże nie wpływa ona na zmiany zachodzące w podmiotach posiadających określone formy prawne. (fot. Shutterstock)Co z apteką po śmierci wspólnika w...

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, jawne, komandytowe, partnerskie, akcyjne... To...

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...