– Współpracując z aptekami internetowymi DPD Polska zajmuje się przewozem suplementów diety i innych artykułów, które nie są lekami „na receptę”. Zgodnie z naszymi regulacjami dotyczącymi świadczenia usług nie przewozimy leków, czyli produktów wymagających specjalnych warunków przewozu. W logistyce artykułów aptecznych niebędących lekami obowiązują takie same zasady jak w innych branżach – poinformował nas Rafał Nawłoka, prezes zarządu DPD Polska.
W przesłanym do naszej redakcji stanowisku stwierdził, że ogólnodostępne produkty apteczne nie wymagają specjalnej kontroli związanej np. z koniecznością utrzymania właściwej temperatury i podlegają one tym samym kryteriom co inne produkty w ramach standardowej przesyłki kurierskiej.

Odpowiedź ta jest o tyle zaskakująca, że dostawa za pośrednictwem firmy DPD jest możliwa i wręcz sugerowana we wszystkich z pięciu aptekach internetowych, w których zamówiliśmy leki na potrzeby naszego eksperymentu. Tymczasem w regulaminie usług świadczonych przez firmę wyraźnie napisano, że „DPD odmawia zawarcia Umowy albo może odstąpić od wykonania usługi po zawarciu Umowy, jeżeli Zleceniodawca lub Nadawca naruszy niniejszy Regulamin, w szczególności przesyłka zawiera (…) leki” (§6 ust. 1b Regulaminu Świadczenia Usług w Obrocie Krajowym DPD Polska sp. z o.o.).
Innymi słowy apteki internetowe wysyłają za pośrednictwem firmy kurierskiej leki, choć zabrania tego jej regulamin. Jednocześnie narażają się w ten sposób na kary ze strony DPD. We wspomnianym regulaminie można bowiem przeczytać, że „w przypadku stwierdzenia naruszenia przez Zleceniodawcę lub Nadawcę postanowień ust. 1, Zleceniodawca zapłaci karę pieniężną w wysokości pięciokrotnej kwoty należnej DPD z tytułu przewozu przesyłki. DPD ma prawo potrącić wierzytelność przysługującą z tytułu w/w kary pieniężnej z wierzytelnością Zleceniodawcy z tytułu Umowy. W przypadku nadania rzeczy, o których mowa w ust. 1 i przyjęcia ich do przewozu przez DPD, odpowiedzialność DPD z tytułu ich przewozu jest wyłączona”.
– Trzeba mieć przy tym na uwadze, że DPD nie ma dostępu do zawartości przesyłek nadawanych przez Zleceniodawców (tutaj aptekę internetową). Na Zleceniodawcach również spoczywa obowiązek ich właściwego opakowania. Tym samym, jeśli Zleceniodawca naruszy Regulamin poprzez m. in. nadanie za pośrednictwem DPD przesyłki wyłączonej z przewozu to ponosi za to odpowiedzialność. Odpowiedzialność Spółki za przewóz takich rzeczy jest wyłączona – wyjaśnia Małgorzata Maj, rzeczniczka prasowa DPD Polska.
Podobny zapis w swoim regulaminie ma także inna z czołowych firm kurierskich działających w Polsce – DHL. Z jej usług można skorzystać w jednej ze wspomnianych aptek internetowych.
– W portfolio usług DHL Parcel nie ma transportu leków, które wymagają szczególnych warunków przewozu, określonych m.in. przepisami Ustawy Prawo Farmaceutyczne. Wszelkie kwestie związane z zasadami wykonywania krajowych usług przewozowych i pocztowych, świadczonych przez spółkę, określa regulamin, dostępny na naszej stronie korporacyjnej. Dokument ten jasno wskazuje również, że nie przyjmujemy przesyłek zawierających wymienione grupy towarów, w tym leków wymagających szczególnych warunków transportu. Regulamin DHL Parcel powstał w oparciu o prawo przewozowe, które reguluje, w kluczowych aspektach, pracę operatorów KEP na polskim rynku – poinformowała nas Magdalena Bugajło, Dyrektor ds. Komunikacji i PR w DHL Parcel Polska.

Natomiast biuro prasowe Poczty Polskiej (Pocztex również występuje, jako opcja dostawy w kilku aptekach internetowych), poinformowało nas, że to od klienta zależy do jakich celów chce daną usługę np. Pocztex wykorzystać.
– W każdym jednak przypadku to nadawca musi zadbać o to, by przesyłka została przygotowana i zapakowana w sposób odpowiedni do zawartości. Paragraf 9 ust. 1 Regulaminu świadczenia usługi Pocztex w obrocie krajowym informuje czego Poczta definitywnie nie przyjmuje do przemieszczenia i doręczenia. Nie ma tam mowy o wykluczeniu przesyłek z zawartością leków lecz Poczta nie gwarantuje transportu przesyłek w temperaturach np. poniżej 25 st. C. Wiemy, że na rynku występują opakowania termiczne, które w połączeniu z odpowiednim wkładem chłodzącym obniżają temperaturę przewożonej zawartości – czytamy w komunikacie Poczty Polskiej.
Odpowiedzialność za dostawę ponosi apteka
Firmy kurierskie dostarczające leki z aptek internetowych umywają ręce. Część z nich przekonuje, że nie zajmują się dostawą leków, choć mają podpisane umowy z aptekami. A jeśli w takiej przesyłce znajdzie się lek, oznacza to złamanie regulaminu firmy przewozowej i zwalnia ją od odpowiedzialności za stan dostarczonego leku. Kto zatem ponosi odpowiedzialność za warunki dostawy leku do pacjenta? Firmy kurierskie wskazują na nadawcę, czyli aptekę internetową. Taki punkt widzenia podziela również Główny Inspektor Farmaceutyczny, którego zapytaliśmy o tę kwestię.
– Odpowiedzialność za przestrzeganie określonych wyżej wymienionymi przepisami warunków transportu ponosi przedsiębiorca prowadzący aptekę ogólnodostępną bądź punkt apteczny zajmujący się wysyłkową sprzedażą produktów leczniczych – poinformował nas Michał Trybusz, rzecznik prasowy GIF.
Dodatkowo wskazuje, że wspomniane na początku rozporządzenie nakłada na podmiot, prowadzący placówkę zajmującą się wysyłkową sprzedażą produktów leczniczych, obowiązek wyznaczenia pracownika (tj. farmaceuty posiadającego prawo wykonywania zawodu lub technika farmaceutycznego posiadającego dwuletnia praktykę w aptece) odpowiedzialnego za prawidłową realizację sprzedaży wysyłkowej produktu leczniczego. Personalnie zatem, za nieprawidłowe warunki transportu leki przez firmę kurierską, odpowiada konkretny pracownik apteki.

Michał Trybusz wskazuje jednocześnie, że obowiązujące przepisy prawa farmaceutycznego nie przewidują sankcji administracyjnych bądź karnych za nieprawidłowy transport produktów leczniczych, w ramach wysyłkowej sprzedaży prowadzonej przez apteki internetowe. Nie mniej jednak realizacja przedmiotowych obowiązków podlega kontroli Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych prowadzonej w ramach sprawowanego przez nich nadzoru nad działalnością aptek i punktów aptecznych.
– W razie stwierdzenia w trakcie przeprowadzonej u przedsiębiorcy kontroli działalności gospodarczej, nieprawidłowości w zakresie warunków transportu produktów leczniczych wykonywanego w ramach wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych, w oparciu o art. 120 ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo farmaceutyczne, Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nakazuje w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień – informuje rzecznik prasowi GIF.
Czy przegrzany lek można zwrócić?
W ramach naszego eksperymentu zapytaliśmy wszystkie pięć aptek internetowych czy istnieje możliwość zwrotu produktów leczniczych, które w naszej opinii były dostarczone w nieprawidłowych warunkach. Okazało się, że taka możliwość istnieje w każdej z nich. Jedna zaproponowała wręcz, że zwróci nam pieniądze bez konieczności odsyłania zamówionych leków.
– W ramach rozwiązania proponuję zwrot całości środków zapłaconych za zamówienie. Dosyłanie ich ponownie jest dość ryzykowne, skoro tym razem warunki dostawy nie zostały zachowane. Ze swojej strony będziemy składać reklamację na tę usługę – poinformował pracownik apteki.
Warto pamiętać, że zgodnie z art. 68 ust. 3l i 3m ustawy – Prawo farmaceutyczne, produkty lecznicze wydawane z apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego w ramach wysyłkowej sprzedaży produktów leczniczych nie podlegają zwrotowi. Istnieje jednak możliwość zwrotu produktu leczniczego aptece ogólnodostępnej lub punktowi aptecznemu z powodu wady jakościowej, niewłaściwego wydania lub jego sfałszowania.
Apteki internetowe rosną w siłę
Z najnowszych danych wynika, że coraz więcej Polaków robi zakupy w aptekach internetowych. Związek Pracodawców Aptecznych PharmaNET szacuje, że w Polsce istnieje już 170 internetowych aptek. Odpowiadają one za 3-4 proc. rynku leków sprzedawanych bez recepty. W ostatnich miesiącach trwały intensywne prace legislacyjne zmierzające do tego, by apteki mogły prowadzić również sprzedaż wysyłkową leków na receptę. Ostatecznie jednak Ministerstwo Zdrowia wycofało się z tego pomysłu (czytaj więcej: PILNE: Rząd wycofuje się z wysyłkowej sprzedaży leków na receptę).
Naczelna Izba Aptekarska w trakcie procedowania wspomnianych zmian wskazywała, że brakuje w Polsce właściwego nadzoru nad internetową sprzedażą leków. Jako ogromny problem wskazywano niedostosowanie oferty firm kurierskich do transportu leków zgodnie z wymogami prawa farmaceutycznego. W obliczu faktów wydaje się, że decyzja o rezygnacji z wysyłkowej sprzedaży leków na receptę, była słuszna. Zarówno apteki, jak i firmy kurierskie mają wiele do zrobienia, zanim wysyłkowa sprzedaż leków będzie całkowicie bezpieczna i godna zaufania.
©MGR.FARM










