Substancje bardzo silnie działające i technicy farmaceutyczni

Substancje bardzo silnie działające i technicy farmaceutyczni

Już od kilku lat trwa spór o to jakie leki mogą, a jakich nie mogą wydawać w aptekach technicy farmaceutyczni. W ostatnich dniach dyskusja na ten temat przybrała na sile z powodu zmian planowanych w kluczowych zapisach Prawa farmaceutycznego. Jak to naprawdę jest z wykazem substancji bardzo silnie działających?

Uprawnienia techników farmaceutycznych w kontekście wykazu A doprowadzały w przeszłości do wielu nieporozumień.

Osią sporu o uprawnienia techników farmaceutycznych jest art. 91 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo farmaceutyczne. Mówi on, że "technik farmaceutyczny posiadający dwuletnią praktykę w aptece w pełnym wymiarze czasu, może wykonywać w aptece czynności fachowe polegające na sporządzaniu, wytwarzaniu, wydawaniu produktów leczniczych i wyrobów medycznych, z wyjątkiem produktów leczniczych mających w swoim składzie substancje bardzo silnie działające określone w Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej".

Problem polega jednak na tym, że Urzędowy Wykaz nie zawiera kwalifikacji produktów leczniczych do wykazu A (substancje bardzo silnie działające). Taka kwalifikacja funkcjonowała kilkanaście lat temu w Urzędowym Wykazie Środków Farmaceutycznych i Materiałów Medycznych Dopuszczonych do Obrotu w Polsce - a więc wtedy, gdy uchwalano obecnie obowiązującą ustawę Prawo farmaceutyczne. Kwalifikacja do wykazu A odbywała się na podstawie informacji o substancjach bardzo silnie działających znajdujących się w Farmakopei Polskiej. Jednak obecnie obowiązujący Urzędowym Wykazie Produktów Leczniczych Dopuszczonych do Obrotu na Terytorium Rzeczpospolitej Polskiej (UWPL) nie zawiera kwalifikacji substancji do wykazu A, chociaż właśnie do tego wykazu odnoszą się przepisy art. 91 ustawy Prawo farmaceutyczne.

Jak to się ma do uprawnień techników farmaceutycznych? Zdaniem Pawła Klimczaka z Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek, dziura w przepisach, która pojawiła się w wyniku zniknięcia z UWPL wykazu substancji bardzo silnie działających sprawiła, że technicy nabyli prawo do wydawania leków zawierających te substancje (Uporządkowanie czy ograniczenie uprawnień techników farmaceutycznych?. Innego zdania jest jednak wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Michał Byliniak, który twierdzi, że tak naprawdę technicy farmaceutyczni nigdy intencjonalnie nie nabyli prawa do wydawania trucizn, a dziura w przepisach i jej konsekwencje nie były zaplanowane (To bzdura, że zakończenie kształcenia techników jest dla nich niekorzystne).

Kwestia ta była sygnalizowana już w 2009 roku, kiedy to pojawiły się pierwsze apele środowiska farmaceutycznego o załatanie wspomnianej dziury w przepisach. Przedstawiciel Ministerstwa Zdrowia - Artur Fałek - zapewniał wtedy w liście do prezesa Śląskiej Izby Aptekarskiej, że resort pracuje nad zmianami regulującymi tę kwestię. Jednocześnie wyraził opinię, że brzmienie art. 91 Prawa farmaceutycznego nie odnosi się do treści farmakopealnych. Co ciekawe innego zdania były Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne, które po zniknięciu wykazu A z UWPL, jako jego źródło zaczęły traktować obowiązujące wydanie Farmakopei Polskiej.

Opinię Ministerstwa Zdrowia potwierdziła wtedy w liście do WIF-ów Zofia Ulz - Główny Inspektor Farmaceutyczny. W piśmie z 12 sierpnia 2009 roku stwierdziła, że przepis art. 91 ust. 1 pkt 1 "nie jest w żaden sposób związany z Farmakopeą i jej zapisy nie odnoszą się do uprawnień technika".

Opinia ta była korzystna dla środowiska techników farmaceutycznych, którzy tym sposobem uzyskali pewność, że sprzedając leki z nieistniejącego w UWPL wykazu A, nie narażają się na kary WIF - mimo, że przepisy w tej kwestii pozostawały niejasne.

W 2010 roku zaczęły jednak napływać opinie z Ministerstwa Zdrowia, dotyczące konieczności załatania wspomnianej dziury w przepisach. Zaprotestowało przeciwko temu środowisko techników farmaceutycznych, które za pośrednictwem posła Piotra Stanke wysłało w tej sprawie interpelację do Ministra Zdrowia.

- Obecne wypowiedzi ministra zdrowia, środowiska aptekarskiego, nowe zapisy w różnych ustawach wskazują wyraźnie, że technika farmaceutycznego próbuje się odsunąć od dotychczasowej pracy. Próba uzależnienia pracy technika od zapisów w Farmakopei Polskiej jest znakomitym dowodem. Farmakopea Polska jest zbiorem monografii poszczególnych substancji przydatnym do produkcji leków. W poszczególnych monografiach nie ma informacji, że jest to substancja bardzo silnie działająca, czyli należy do wykazu A. Natomiast umieszczony w farmakopei wykaz A zawierający coraz więcej substancji jest dla techników farmacji sprawą co najmniej zagadkową - można było przeczytać w interpelacji posła z 17 lutego 2010 roku.

Strony

Jedna z farmaceutek próbowała sprawcę powstrzymać przed wyjściem z apteki z łupem, ale została przez niego brutalnie odepchnięta (fot. Shutterstock)Zatrzymano złodzieja, który dwa razy...

Policjanci zatrzymali 29-latka podejrzewanego o dokonanie kradzieży z rozbojem w jednej z aptek...

Zdaniem lekarzy szczepienie jest zabiegiem i musi zostać poprzedzone wnikliwym badaniem pacjenta (fot. Shutterstock)Lekarze: Szczepienie w aptece? Nie ma...

"Nie ma akceptacji środowiska lekarskiego dla pomysłu przeprowadzania szczepień przez...

Farmaceuci są zgodni, że w takich sytuacjach najbardziej zgubna jest rutyna - zarówno po stronie pracowników aptek, jak i pielęgniarek podających szczepionki (fot. Shutterstock)Gdy farmaceuta się pomyli, to na głowie...

Szerokim echem w środowisku farmaceutów obił się niedawny wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu....

Firmy często przekazują dziennikarzom informacje prasowe na nośnikach danych, lecz zazwyczaj są to tanie pendrive’y. (fot. Shutterstock)Laptop jako podarunek od koncernu...

Rok 2015. Gabinet głównego inspektora farmaceutycznego (GIF). Wchodzi do niego wysoki rangą...

Apteki mają trudności z zaspokojeniem potrzeb pacjentów, a dostawcy, hurtownicy i producenci nie nadążają z produkcją i dostawą szczepionek (fot. Shutterstock)Szczepienia w aptekach? To działa aż za...

Apteki w Australii nie nadążają z zamawianiem szczepionek przeciw grypie - to wynik ogromnego...