Szukam pracy

Szukam pracy

Autor: Tabletka

Początek kwietnia – jak co roku o tej porze następuje wysyp młodych magistrów, którzy właśnie skończyli staż. Jedni zrobią sobie odpoczynek, inni zaczną szukać pracy. Część skupi się na przeglądaniu ogłoszeń, jeszcze inni będą chodzić od apteki do apteki i zostawiać, a w zadzie wciskać swoje CV. Bliżej lata wędrówkę po aptekach rozpoczną technicy w poszukiwaniu „apteki do odbycia 2 letniego stażu”. Uwielbiam te pokrętne tłumaczenia „to tylko staż” zamiast powiedzieć wprost: „Szukam zatrudnienia najlepiej na cały etat, bo jest mi to niezbędne uzyskania pełnego prawa wykonywania zawodu technika farmaceutycznego”. Tak jest po prostu prościej i uczciwiej.

Wspominałam kiedyś, że od zwykłych ludzi wymagam minimum kultury, ale od magistrów i techników wymagam znacznie więcej. Załamuję ręce, jeśli widzę młodego magistra lub technika, który wchodzi tanecznym krokiem do apteki i jedyne, co potrafi z siebie wydukać to „Chcę rozmawiać z kierownikiem”. A może najpierw: „Dzień dobry. Nazywam się…Jestem magistrem farmacji/technikiem farmaceutycznym, który szuka pracy. Czy mogę rozmawiać z kierownikiem?”. Może mam pecha, a może to plaga niewychowanej „młodzieży” i takie zachowanie to już teraz standard? Być może normą jest teraz wchodzenie do apteki jak do obory ignorując przy tym wszystkich oprócz kierownika czy właściciela?!

To, co mnie trochę szokuje to zbyt wygórowane lub (częściej) zbyt niskie wymagania finansowe. Każdy, kto pracuje w tej branży wie mniej więcej w jak kształtują się stawki w danym mieście odpowiednio dla magistra i dla technika. Kiedym mój rocznik wchodził na rynek pracy to do głowy nam nie przyszło, aby zejść poniżej pewnego pułapu i na przykład pracować za pensję, którą normalnie otrzymuje technik. W mieście, w którym magister jest na wagę złota i może liczyć na konkretny zarobek takie zachowanie można nazwać tylko triumfem głupoty. Technicy też nie są bez winy, bo są tacy, którzy godzą się pracować za kwotę minimalnego wynagrodzenia, czyli za mniej niż zarabia kasjer-sprzedawca w znanym sklepie spożywczym w owadem w logo. Nazywam „psuciem rynku”, bo dochodzi do sytuacji, kiedy kierownik apteki zaczyna pracować za pensję, którą normalnie dostawał „zwykły” magister, magister pracuje za pensję technika, technik z doświadczeniem pracuje za pensję technika-stażysty, a młodych techników bez nikt nie chce zatrudniać, bo po co?! Zdecydowanie rzadziej zdarzają się odchyły w drugą stronę np. magister, świeżo po stażu, oczekiwania finansowe: 6000 zł netto (stawka w danym mieście to jakieś 2000-2300 zł na start).

Okres po stażu i samo poszukiwanie pracy średnio miło wspominam. Swoje pierwsze kroki skierowałam do Urzędu Pracy i to był błąd, bo Urząd Pracy w moim mieście jest tylko po to, aby dawać zatrudnienie urzędnikom i rekrutować niewolników pracowników na różnego rodzaju staże. Może ktoś jeszcze pamięta program „Pierwsza praca”- osoby bez żadnego doświadczenia, w wieku do 26 lat wysyłane są na staż, gdzie pracowały regulaminowe 8 h dziennie, a wypłatę finansował Urząd Pracy w kwocie ok. 400 – 500 zł miesięcznie. Bajer polegał na tym, że nie można było ot tak stażu przerwać przed czasem (staże trwały max 12 miesięcy), bo wszystko, co wypłacił urząd należało oddać.



Tak zostałam wciśnięta do programu decyzją jakiegoś urzędnika-idioty. Próbowałam tłumaczyć, że absurdem jest wysyłanie mnie na kolejny staż, skoro jestem po bezpłatnym półrocznym stażu w aptece. Poza tym oferta skierowana była do technika bez doświadczenia, ale pani z urzędu nie widziała żadnej różnicy między magistrem a technikiem, więc zostałam wysłana na rozmowę kwalifikacyjną. Na miejscu usłyszałam, że mam wykonywać „drobne czynności porządkowe”, czyli umyj podłogę, umyj okna, umyj kibel i czasem coś ometkuj i tak przez 8 godzin dziennie. Praca marzeń to nie była, o czym poinformowałam właściciela apteki, a to skończyło się ostrą wymianą zdań. Tak zostałam leniwą krową, której nie chce się pracować, a ja przecież nie po to kończyłam studia, aby myć teraz podłogi za 400 zł miesięcznie! Inna sprawa, że inaczej sobie wyobrażałam staż w aptece, który niby ma mi pomóc w zdobyciu doświadczenia. Na szczęście tydzień później znalazłam normalną pracę, ale do dziś mam awersję do wszelkich urzędów i urzędników.

Nie widzę nic uwłaczającego w sprzątaniu czy metkowaniu towaru, bo ja też zaczynałam od robienia "przynieś, podaj, pozamiataj”, ale ten program miał inny cel - miał pomagać młodym ludziom w zdobyciu doświadczenia, a nie powielania tego, co już robili lub zmuszania do pracy, która jest poniżej kwalifikacji pracownika. Pracodawcy też nie byli bez winy - wykorzystywali program do zorganizowania sobie darmowych pracowników, bo kiedy czas stażu się kończył pracodawcy wymieniali stażystów na nowych i tak w kółko. Program „Pierwsza praca” został zawieszony parę lat temu, ale urzędy dalej organizują staże i praktyki – zmienia się tylko nazwa, bo zasady pozostają mniej więcej te same.

Podsumowania tym razem nie będzie, ale zacytuję tekst, który swego czasu krążył po internecie:
Jeżeli twoja pensja wystarcza na wyżywienie, mieszkanie i dojazd do pracy to niczym nie różnisz się od niewolnika, któremu te wszystkie rzeczy musiał zapewnić właściciel.

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...