REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Talk i nowotwory? Co kryje puder…

29 kwietnia 2019 11:45

Czy coś tak delikatnego, pachnącego i niewinnego jak… puder, może zwiększać ryzyko powstawania jednej z najbardziej śmiercionośnych chorób naszych czasów? Pytanie to zadają sobie badacze już od niemal 50 lat.

Międzynarodowa Agencja Badań nad Nowotworami – International Agency for Research on Cancer (IARC) klasyfikuje dziś pudry talkowe jako „możliwie” kancerogenne dla ludzi (Fot. Shutterstock)
Międzynarodowa Agencja Badań nad Nowotworami – International Agency for Research on Cancer (IARC) klasyfikuje dziś pudry talkowe jako „możliwie” kancerogenne dla ludzi (Fot. Shutterstock)

Talk. Jeden z najbardziej miękkich minerałów, w dotyku jest tłusty i mydlany, co zupełnie nie przystaje do naszego wyobrażenia o sypkim, białym proszku w postaci zasypki. Od dziesięcioleci stosowany w higienie intymnej oraz jako środek pielęgnacyjny dla noworodków, skutecznie pochłania wilgoć i nieprzyjemne zapachy. Jednak niewinne z pozoru stosowanie talku, niesie za sobą spore ryzyko – na świecie pojawia się coraz więcej dowodów, że ma on swój udział w rozwoju nowotworów jajnika. Czy producent najsłynniejszego pudru na bazie talku Johnson&Johnson, zdoła oczyścić swoje dobre imię, po zalewie pozwów, które na niego spłynęły? Czy powinniśmy bać się talku w każdej postaci?

Właściwości pudru talkowego to przede wszystkim skuteczne pochłanianie wilgoci, a co za tym idzie również działanie antypotne, odświeżające i zapobiegające podrażnieniom związanym z maceracją naskórka.  Dzięki tym szczególnym zaletom, talk przechodził z pokolenia na pokolenie , jako nieodłączny produkt do pielęgnacji niemowląt, jak również higieny osobistej i zapobiegania przykremu zapachowi. Choć nasze wspomnienia mogą wiązać talk tylko z toaletką babci, warto wiedzieć, że o jego szczególnych właściwościach wiedzieli już starożytni Egipcjanie.

REKLAMA

Talk jest wykorzystywany w medycynie również w poważniejszych celach, niż pielęgnacja pup niemowlaków. U chorych z nawracającym, nowotworowym wysiękiem do jamy opłucnowej, stosuje się zabieg zwany pleurodezą. Polega on na podaniu do jamy opłucnowej talku, w postaci pudru rozpylanego podczas zabiegu torakoskopowego lub w postaci zawiesiny, podawanej przez dren wprowadzony do opłucnej. Skuteczność pleurodezy w zapobieganiu nawrotom nowotworowego wysięku w opłucnej ocenia się na 70-95%. Również w tym przypadku wykorzystuje się osuszające i adsorpcyjne działanie talku, który ma uniemożliwić wtórne gromadzenie się płynu w chorobowo zmienionej opłucnej.

REKLAMA

Mroczne oblicze talku…

Talk ma jednak również drugie oblicze – znacznie bardziej mroczne. Podejrzewa się go o udział w rozwoju nowotworów u ludzi, a niepokojąca fama poszła w świat już blisko pół wieku temu. Talk wszedł w strefę podejrzeń i nieufności od momentu poznania kancerogennego działania azbestu. Świat medyczny nie ma już obecnie wątpliwości, że azbest jest jednym ze sztandarowych przykładów kancerogenów chemicznych – wywołuje raka płuc oraz opłucnej (międzybłoniak opłucnej). Złoża talku położone są w bliskiej odległości od azbestu, stąd zanieczyszczenie tego minerału przez azbest jest powszechne. Od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku producenci pudrów do twarzy czy ciała, oraz zasypek dla niemowląt, deklarują używanie tylko talku wolnego od azbestu. Możliwość dokładnego oczyszczenia talku pozostaje jednak kwestią dyskusyjną.

Cząsteczki talku odnaleziono w strukturze guzów litych w obrębie szyjki macicy oraz jajników już w 1971 roku. Co więcej, aż 75% przebadanych w ten sposób zmian zawierało go w swojej budowie. To jedno zdanie potrafi zelektryzować opinię publiczną i zdominować nagłówki popularnych gazet, a także  sprawić, że talk urasta do rangi produktów niebezpiecznych. Prawdą jest jednak, że samo znalezienie talku w obrębie guzów nowotworowych nie oznacza równocześnie, że to właśnie on jest odpowiedzialny za rozwój i zezłośliwienie zmiany. Wyjaśnień tego stanu może być wiele, a sam temat wymagał pogłębionych badań, bez wyciągania pochopnych wniosków.

W roku 1982 w prestiżowym czasopiśmie Cancer Magazine opublikowano badanie, wiążące stosowanie talku z ryzykiem zachorowania na raka jajnika. Na podstawie kilkunastu przypadków klinicznych, wykazano związek wieloletniego stosowania pudru na bazie talku na okolice intymne i/lub wkładki higieniczne, z późniejszych zachorowaniem na raka jajnika. Cząsteczki talku mają prawdopodobnie zdolność przemieszczania się wzdłuż jajowodów, gdzie nie mogą być rozłożone (jak na przykład znana organizmowi skrobia), przez co docierają do jajników, gdzie deponują się na lata, wywołując miejscowy odczyn zapalny. Co ciekawe, bezpiecznym wydaje się użycie talku nie bezpośrednio do higieny osobistej, ale przez partnera czy na prezerwatywę.

Talk przyczyną raka? Badania…

Przeprowadzona w roku 2003 meta-analiza 16 badań, w których uczestniczyło łącznie 11 933 pacjentek, wykazała zwiększone ryzyko zachorowania na raka jajnika w grupie chorych, stosujących produkty na bazie talku. Naukowcom frapuje jednak inne zagadnienie – jeśli talk byłby klasycznym kancerogenem, powinna występować zależność pomiędzy przyjętą dawką talku a zwielokrotnieniem ryzyka. Takiego związku jednak nie stwierdzono, co nakazuje badaczom szczególną ostrożność w interpretacji wyników metaanalizy.

REKLAMA

Istnieją jednak również badania, które negują ryzyko stosowania talku jako potencjalnego kancerogenu. W 2014 roku porównano medyczne dane około 61 tysięcy kobiet po menopauzie. Nie stwierdzono związku talku z nowotworami. Kolejne badanie z 2016 roku donosiło, że to raczej kąpiele pod prysznicem i kosmetyki tam używane (sic!), a nie puder, zwiększają ryzyko zachorowania. Tutaj przedmiotem analizy były dane 50 tysięcy kobiet z badania Sister Study, przeprowadzonego na potrzeby profilaktyki raka piersi.

Status: podejrzany

Rak jajnika to podstępna choroba, której objawy ujawniają się dopiero w zaawansowanym stadium choroby. Pacjentka może skarżyć się początkowo na niespecyficzne dolegliwości bólowe w obrębie brzucha, miednicy czy dolnego odcinka kręgosłupa, co bywa mylnie diagnozowane jako choroba zwyrodnieniowa, lub bóle przeciążeniowe pleców. Zaawansowany rak jajnika wiąże się z występowaniem wodobrzusza i często dopiero ten objaw bywa powodem pogłębienia diagnostyki. W przeciwieństwie do nowotworów szyjki macicy, które są wykrywane dzięki skriningowemu badaniu, jakim jest cytologia, rak jajnika pozostaje w szarej strefie badań przesiewowych. Podejrzenie raka jajnika można wysunąć na podstawie zmian w obrazie ultrasonograficznym, a pewne rozpoznanie wymaga zwykle biopsji guza. Podstępność choroby, jej niska wykrywalność, a jednocześnie duże rozpowszechnienie, sprawia że czynniki, które ją powodują powinny być dokładnie opisane i znane ogółowi pacjentów. Niestety, w przypadku talku, wciąż brakuje jednolitego stanowiska ekspertów medycznych.

Międzynarodowa Agencja Badań nad Nowotworami – International Agency for Research on Cancer (IARC) klasyfikuje dziś pudry talkowe jako „możliwie” kancerogenne dla ludzi. Talk ma więc status podejrzanego, któremu co prawda nie udowodniono nic konkretnego, ale lepiej nie wchodzić z nim w bliższe kontakty. Nie przeszkadza to jednak, by osoby potencjalnie poszkodowane w wyniku wieloletniego używania produktów na bazie talku, dochodziły przed sądem swoich praw.

Azbest w pudrze?

Mimo licznych medycznych wątpliwości, koncern Johnson&Johnson został obciążony wieloma odszkodowaniami na rzecz kobiet, u których zdiagnozowano nowotwór jajnika, a prawnicy udowodnili, że przez lata stosowały one produkt kosmetyczny tej firmy zawierający talk, do higieny osobistej. Głównym powodem, dla którego mimo wątpliwości medycznych koncern musi płacić wysokie kwoty roszczeń, jest azbest. Mimo, iż Johnson&Johnson stanowczo zaprzecza, jakoby ich produkty mogły zawierać azbest choć w śladowych ilościach, analiza chemiczna dostarczonych kosmetyków jest niejednoznaczna.

Sprawa toczy się wokół pudru dziecięcego Johnson Baby Powder, którego istotnym składnikiem był właśnie talk. Ponad 100 lat temu, w roku 1892, Frederick Kilmer – dyrektor działu nauki i rozwoju firmy Johnson&Johnson, stworzył pachnący puder, który przyciągał czerwono-żółtą puszką i obietnicą świeżości oraz pielęgnacji.  Choć sam talk nie był przecież niczym nowym, oryginalną ideą było połączenie włoskiego talku z substancją zapachową.

Puder przez dziesięciolecia był sprzedawany jako idealna zasypka zapobiegająca odparzeniom i poceniu się, zarówno u niemowląt, jak i osób dorosłych. Czemu właśnie ten produkt stał się światowym bestsellerem? Polecany początkowo przez położne i stosowany w pielęgnacji niemowląt, zaczął szybko kojarzyć się z rozkosznym zapachem noworodka i jego unikatową świeżością. Kobiety używały Baby Powder w okolicy narządów intymnych, w przekonaniu, że produkt z założenia dedykowany dzieciom, z pewnością nie stanowi zagrożenia zdrowotnego.  Stwierdzono, że puder był szczególnie popularny w grupie czarnoskórych kobiet.

Rozstrzygnięcia sądów

Pierwszy pozew przeciwko koncernowi wpłynął w roku 2009 i wystosowała go Amerykanka Diane Berg. Diane była 49-letnią rejestratorką w gabinetach lekarskich, gdy zaczęła zauważać coraz większe zaburzenia miesiączkowania oraz nietypowe pobolewania w podbrzuszu. Choć początkowo zrzucała te objawy na karb zbliżającej się menopauzy, dla spokoju sumienia zgłosiła się do lekarza. Badający Diane ginekolog skierował ją do pilnego usunięcia jajnika, zajętego podejrzaną zmianą. Obserwowany guz jajnika okazał się nowotworem złośliwym, a zakres operacji poszerzono o histerektomię (usunięcie macicy).  Po radykalnym zabiegu Diane była poddawana chemioterapii. W historii rodziny Berg nie występowały nowotwory jajnika ani piersi, nie stwierdzono również innych istotnych czynników ryzyka.  Kobieta zeznała natomiast, że przez większą część swojego dorosłego życia używała pudru Baby Powder na wewnętrzną część bielizny, celem odświeżenia i redukcji nieprzyjemnego zapachu, nie była natomiast świadoma zagrożenia, jakie może stanowić talk, ponieważ nie znalazła takiej informacji na etykiecie.

Kobieta oskarżała koncern o ogromne zaniedbanie, skutkujące narażeniem zdrowia i życia ogromnej rzeszy kobiet stosujących talk jako produkt codziennego użytku. Władze Johnson&Johnson z pewnością czuły, czym może zakończyć się ta sprawa, ponieważ w 2013 roku zaproponowano Diane wypłatę 1,3 miliona dolarów w zamian za wycofanie zarzutów.  Kwota była dodatkowo obciążona koniecznością podpisania klauzuli poufności, której Berg odmówiła, twierdząc że w jej pozwie nigdy tak naprawdę nie chodziło o pieniądze. Sprawa wróciła na wokandę. Wyrok, który zapadł nie przyznawał Diane odszkodowania, ale potwierdzał związek pomiędzy regularnym wieloletnim stosowaniem pudru talkowego, a zachorowaniem na raka jajnika. To wystarczyło, by śladem Diane Berg poszło wiele innych, poszkodowanych kobiet.

Rekordowe odszkodowanie

Wyrokiem sądu, jedną z najwyższych kwot, koncern wypłacił Amerykance Lois Slemp – suma opiewa na 110 milionów dolarów. Odszkodowanie w 99 procentach miał według wyroku wypłacić powódce koncern Johnson&Johnson, a w 1% firma Imerys, która była głównym dostawcą talku. U kobiety w 2012 roku zdiagnozowano raka jajnika w stadium zaawansowanym, a w trakcie trwania sprawy sądowej również przerzuty do wątroby, które znacznie pogarszają rokowanie. W toku procesu na jaw wyszły dokumenty, pochodzące z korespondencji wewnętrznej firmy, według których sprawa potencjalnego działania kancerogennego talku była doskonale znana zarządowi i współwłaścicielom koncernu, a brak informacji o ryzyku był zaniedbaniem celowym. Koncern Johnson&Johnson odwołał się od tych zarzutów, toczy się obecnie proces mający oczyścić reputację firmy.

Lois jest jednak tylko jedną z wielu, Johnson&Johnson został pozwany już blisko 4800 razy (stan na początek kwietnia 2018). Do chwili obecnej cztery sprawy zakończyły się sukcesem pacjentów, ale wyroki te otwierają drzwi dla kolejnych roszczeń.  Głównym zarzutem jest brak dostatecznej informacji na opakowania produktu, o potencjalnym zagrożeniu zdrowotnym, związanym z przewlekłym stosowaniem talku. Jeśli nawet talk nie jest uznany oficjalnie za kancerogen, same wątpliwości, jakie wokół niego narosły, powinny skłonić producentów pudru do zamieszczenia na opakowanie stosownej adnotacji. W dobie konieczności ostrzegania klientów o tym, że kubek z gorącą kawą może być gorący, a w pralce automatycznej nie można prać kota, brak podobnego ostrzeżenia wydaje się rzeczywiście krótkowzroczny i najłagodniej rzecz ujmując – lekkomyślny.

Czy talk jest w rzeczywistości tak niebezpieczny, jak twierdzą prawnicy kobiet ubiegających się o odszkodowania od koncernu Johnson&Johnson? Trudno to ocenić, a cała sprawa wymaga jeszcze wielu dodatkowych badań. Wiadomo już, że wiele zależy od czasu stosowania, sposobu aplikacji, ale przede wszystkim indywidualnych predyspozycji osobniczych. Póki co jednak, odłóżmy talk na półkę z zapomnianymi preparatami. Prawdopodobnie nie jest tak niewinnie biały, na jakiego wygląda.


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Sylwia Ziółkowska, Co kryje puder?, MGR.FARM, nr 3/2018 (19), str L10-L12
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

10 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

kto pomyślałby że tyle złego może spotkać na skutek stosowania talku, zawsze kojarzył się z małymi dzieciaczkami i bezpieczeństwem stosowania
Nawet talk nie jest bezpieczny, świat się kończy.
choćby człowiek za wszelką cenę chciał się ustrzec przed złem tego świata to mam wrażenie, że nie jest w stanie
Masz rację zło samo znajdzie człowieka.
Zastanawiam się, ile te panie wylały dodatkowo na siebie antyperspirantów, zawierających toksyczne sole aluminium?
A jak czesto talk jest u dzieci stosowany, to dopiero alarmujące.
Niestety mało co nie jest podejrzane o powodowanie raka...
Bardzo fajny artykuł, dobrze że coraz częściej się o tym mówi- ale wydaje mi się, że to nie jedyny winowajca.
oj nie , wystarczy powietrze i nasza żywność

Powiązane artykuły

E-recepta również w USA E-recepta również w USA

Vermont jest ostatnim stanem w USA, który zalegalizował możliwość przepisywania leków na elektronicz...

Technik technikowi nierówny Technik technikowi nierówny

Z pewnym zaciekawieniem obserwuję internetową wojnę pomiędzy magistrami farmacji a technikami farmac...

Polska traci rocznie leki za 1 mld zł w wyniku eksportu Polska traci rocznie leki za 1 mld zł w wyniku eksportu

Zdaniem dra n. farm. Leszka Borkowskiego prawdopodobnie wywozimy leki z Polski za ponad miliard złot...

REKLAMA

Potrzebujesz wsparcia
w znalezieniu pracownika do apteki?

Chcesz się dowiedzieć, jak możemy Ci pomóc?
Zostaw numer telefonu, skontaktujemy się z Tobą.

* Pola wymagane

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz