Upiorne testowanie

Upiorne testowanie

W Wielkiej Brytanii około półtora miliona kobiet otrzymało Primodos od swojego lekarza prowadzącego, często były to kobiety będące w pierwszej w swoim życiu ciąży. Nie mogły przewidzieć, że lek, na który otrzymały receptę będzie kiedyś składnikiem tak zwanej „morning pill”, zwanej też „tabletką po”. O Primodosie nie mówi się tyle co o Talidomidzie, choć jego historia jest nawet bardziej kontrowersyjna...

Poza indukcją poronień we wczesnej ciąży, Primodos był podejrzewany również o wywoływanie złożonych, ciężkich wad płodów. (fot. Shutterstock)

Czy pamiętacie historie o próbie, jakiej w mrocznych latach średniowiecza, poddawano kobiety podejrzane o czary? Tym, którym ta historia umknęła przypominam: testów było co prawda wiele, ale jeden z nich uznawano za szczególnie pomocny. Otóż kobietę wrzucano do wody, często obciążając ją kamieniami. Jeśli domniemana czarownica unosiła się na wodzie, oznaczało to, że pomagał jej w tym diabeł i należało ją jak najszybciej unieszkodliwić. Jeśli się utopiła, oznaczało to, że była niewinna. Niewinna, ale i tak nieżywa. Czy uwierzylibyście, że na podobnej metodzie logicznej, mógł opierać się w dwudziestym wieku jeden z testów aptecznych diagnozujących wczesną ciążę? Pomysł zgoła upiorny, niestety zupełnie realny.

Test ciążowy w tabletce

Primodos był środkiem hormonalnym, który w teorii miał wywoływać menstruację u kobiet, które w chwili przyjęcia leku nie były w ciąży - stąd jego zastosowanie jako prekursor domowego testu ciążowego. Po raz pierwszy został użyty w roku 1953 w formie iniekcji domięśniowych. Trzy lata później był już dostępny w formie tabletek. Niewątpliwie test był swoistym przełomem, wcześniej diagnostyka początków ciąży opierała się na przykład o iniekcje kobiecego moczu laboratoryjnej ropusze. Młodej samicy wstrzykiwano mocz kobiety, która podejrzewała ciążę. Jeśli w ciągu 24 godzin od tego zabiegu żaba złożyła skrzek, oznaczało to, że kobieta jest w ciąży. Zwierzę w ten sposób reagowało na gonadotropinę obecną w moczu kobiety. Test z użyciem żab był jednak czasochłonny - ciążę można było zdiagnozować dopiero po dwóch tygodniach po spodziewanym terminie miesiączki. Użycie ropuch generowało również znaczne koszty. Nowa metoda pod tym względem wypadała niezwykle ekonomicznie. Jako ciekawostkę można dodać, że do przedziwnego ropuszego testu odnosiły się pierwsze reklamy Primodosu, głoszące rychłe bezrobocie wszystkich żab w kraju i wielkie niezadowolenie ich związków zawodowych.

Kobiety przyjmowały nowy „test ciążowy” w formie tabletki przez dwa kolejne dni. W jego składzie znajdował się noretysteron oraz etynyloestradiol. Dawka noretysteronu zawarta w tabletce wynosiła 10 miligramów (dla porównania współcześnie stosowane dawki oscylują wokół 0,5 miligrama substancji). Bystry czytelnik może już w tym momencie kojarzyć zasadę działania testu z ogłoszeniami w gazetach o „szemranej” treści (np. „Ginekolog pełen, zakres usług, przywracanie okresu”).

Ciekawostką jest, że przed wprowadzeniem na rynek preparatu, producent rozważał umieszczenie w jego ulotce, jako jednego z możliwych zastosowań leku, aborcji. Ale z różnych względów powstrzymał się od tego. Istnieje jednak zachowana korespondencja pomiędzy poszczególnymi podjednostkami firmy, dokumentująca te rozważania.

W Wielkiej Brytanii około półtora miliona kobiet otrzymało Primodos od swojego lekarza prowadzącego, często były to kobiety będące w pierwszej w swoim życiu ciąży. Nie mogły przewidzieć, że lek, na który otrzymały receptę będzie kiedyś składnikiem tak zwanej „morning pill”, zwanej też „tabletką po”.

Być może jednak powinni wiedzieć o tym lekarze, gdyż niezwykle podobny lek – Duogynon był powszechnie używany w Niemczech celem wywołania farmakologicznej terminacji ciąży. Podobne praktyki miały miejsce również w Korei Południowej i prawdopodobnie w wielu innych zakątkach świata, o których farmakologiczna historia milczy.

Poza indukcją poronień we wczesnej ciąży, Primodos był podejrzewany również o wywoływanie złożonych, ciężkich wad płodów. Już w roku 1957 pojawiły się głosy, że strony autorytetów medycznych, wątpiących w bezpieczeństwo stosowania domowych testów hormonalnych tego typu. J.S. Edwards na łamach „The British Journal of Preventive and Social Medicine” domniemywał, że preparaty te mogą być przyczyną poważnych wad wrodzonych płodów, głównie z uwagi na fakt, że stosowane są w momencie kluczowym dla rozwoju zarodka, gdy powstaje centralny system nerwowy. Te wątpliwości naukowca i lekarza nie miały jednak odpowiedniej siły przebicia przez komercyjny rynek leków, w związku z czym Primodos trafił na apteczne półki.

Strony

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...