Wielkie otwarcie

Wielkie otwarcie

Autor: MGRfarm

No i stało się. Nowa apteka sieciowa otwarła mi się pod nosem. Oczywiście zrobiła to z odpowiednim przytupem, który było słychać w promieniu kilkunastu kilometrów. Były czekoladki, baloniki, muzyka i promocje. Jak za dobrych, starych lat.

Oczywiście ja na „wielkie otwarcie” zaproszony nie byłem. Trudno jednak było w nim nie uczestniczyć, mając aptekę kilkanaście metrów dalej. Przez okno obserwowałem (nie mylić z „podglądałem”) zbiegowisko będące efektem prowadzonej przez ostatnie tygodnie reklamy. Były ulotki, plakaty, a nawet objazdowa reklama z głośników na samochodzie. Mieszkańcy długo byli „urabiani”, żeby tego dnia przyjść na to ważne wydarzenie. Oczywiście nie zabrakło też przedstawicieli prasy, którzy robili zdjęcia, rozmawiali z pacjentami i pewnie za kilka dni przeczytam o tym w lokalnej gazetce…

Żałosne przedstawienie – tylko w ten sposób mogę nazwać show, który zorganizowała moja najbliższa konkurencja. Balonowa girlanda wokół wejścia. Hostessy chodzące po ulicy z czekoladkami i kuponami rabatowymi. Muzyka wydobywająca się z nowej apteki… Żal mi pracującym tam farmaceutów, którzy po latach ciężkich studiów muszą się godzić na rolę sprzedawców aptecznej Żabki. Bo takie właśnie skojarzenie budzi we mnie to, co zobaczyłem. W podobny sposób otwiera się nowe Żabki, Biedronki i inne Lidle. Przyciąga się ludzi, by kupowali to co jest lśniące, błyszczące i tanie. A przy okazji kompletnie im niepotrzebne. A farmaceuta płacze jak to sprzedaje. A sprzedawać musi, bo koordynator sieci patrzy i stawia ptaszki albo krzyżyki w swoim notatniku.

Ok… Jako przedsiębiorca jestem w stanie zrozumieć sens i korzyści wynikające z tak hucznego otwarcia apteki. Początki nowej placówki na rynku zawsze są trudne – w końcu sam kiedyś otwierałem aptekę i musiałem zdobywać swoje miejsce na rynku. Zawsze mija trochę czasu, zanim pacjenci zaczną do nas zaglądać i przekonywać się do pracowników. Budowanie więzi z pacjentem i zdobywanie jego zaufania to praca na lata. Na zwrot kosztów inwestycji też trzeba czekać kilka (o ile nie kilkanaście) miesięcy. Rozumiem, więc chęć nowej sieciówki do jak najlepszego startu. Do przyciągnięcia jak największej liczby pacjentów, zrobienia sobie maksymalnej reklamy i szybkiego zwrotu kosztów.



Zniesmacza mnie jednak sposób, w jaki się to robi. Czy jarmarczne sztuczki i atrakcje to naprawdę dobry sposób ma podnoszenie statystyk nowootwieranej apteki? Może i skuteczne, ale czy etyczne? Chyba tylko ja zadaję sobie takie pytania. Właścicieli sieci nie obowiązuje Kodeks Etyki Aptekarza RP, bo nie są farmaceutami. Nie należą do samorządu i nie są oceniany przez Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. To przedsiębiorcy… gorzej… to handlarze, którzy sięgną po każdy sposób na zwiększenie sprzedaży. Będą mamić, kłamać i mydlić oczy – byle tylko słupki rosły.

Najsmutniejsze jest to, że takimi działaniami wpływają na wizerunek wszystkich aptekarzy. Obniżają rangę naszego zawodu i sekularyzują instytucję apteki. Sprowadzają ją do poziomu taniego sklepu. Odzierają z godności i przywdziewają w kiczowate szaty promocji, rabatu i przykasówki. Żal mi farmaceutów w nich pracujących – i nie jest to złośliwość, ale szczery smutek i współczucie. Żal mi, że są zmuszani do pracy w takich warunkach i muszą godzić się na rozkazy uwłaczające wykształconym ludziom. Mam nadzieję, że są tego na tyle świadomi, by mieć wyrzuty sumienia z przykładania ręki do niszczenia dorobku polskiego aptekarstwa i zaufana do naszego zawodu. Do obniżania standardów zatrudnienia i pracy swoich kolegów i koleżanek.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...