REKLAMA
Magazyn mgr.farm

Wszystkiemu winne prostaglandyny

czw. 15 lipca 2021, 12:46

W 1930 roku dwaj ginekolodzy Raphael Kurzrok i Charles C. Lieb odkryli, że macica po kontakcie z nasieniem mężczyzny kurczy się silnie i rozkurcza. Dlaczego tak się dzieje? Początkowo podejrzewano, że za skurcz musi być odpowiedzialna acetylocholina- znany już badaczom neuroprzekaźnik. Szybkie dochodzenie chemiczne wykazało jednak, że tym razem wcale nie chodzi o acetylocholinę. Co jeszcze mogło kryć się w męskim nasieniu i dlaczego to proste odkrycie tak bardzo zamieszało w farmakologii XX wieku?

Dziś w Google pojawia się 1 280 000 wpisów dotyczących prostaglandyn w 0,10 sekundy. To prawdziwe farmakologiczne celebrytki (fot. Shutterstock)
Dziś w Google pojawia się 1 280 000 wpisów dotyczących prostaglandyn w 0,10 sekundy. To prawdziwe farmakologiczne celebrytki (fot. Shutterstock)

Prostaglandyny, bo o nich mowa, zawdzięczają swoją nazwę znanemu męskiemu gruczołowi- prostacie,z której po raz pierwszy je wyizolowano. Równolegle dokonał tego w 1935 roku szwedzki fizjolog Ulf von Euler i irlandzki fizjolog Maurice Walter Goldblatt. Drogą prostej dedukcji uznano je więc za wydzielinę prostaty, dopiero ładnych parę lat później odkrywając, że właściwie są one produkowane przez pęcherzyki nasienne, ale co więcej powstają również w innych miejscach naszego ciała. Prostaglandyny nie tylko pobudzały do skurczu macicę, ale również działały rozszerzająco na naczynia krwionośne, powodując spadek ciśnienia tętniczego, a także stymulowały mięśniówkę gładką organizmu. Dziś wiemy, ze prostaglandyny są produkowane przez niemal wszystkie tkanki i narządy w naszym ciele. Nazwa jednak pozostała.

Choć prostaglandyny powoli przestawały być dla naukowców zagadką, do ich syntezy doszło dopiero w latach sześćdziesiątych. W 1964 roku, znów równolegle, zsytentyzowano prostaglandynę E (PGE) w laboratorium Bergstroma i von Dorpa. Za substrat posłużył kwas arachidonowy, zgodnie z ich naturalnym procesem syntezy.

REKLAMA

Koszmar studentów farmacji

Mechanizm, w jakim powstają prostaglandyny to biochemiczna zmora, która spędza sen z powiek studentom. Kilkuetapowa synteza prostaglandyn, a także powstających razem z nimi tromboksanu, prostacyklin i leukotrienów, rozpoczyna się od kwasu arachidonowego i przebiega poprzez szlak cyklooksygenazy. Stąd już bardzo blisko do praktycznego zastosowania poznanego mechanizmu- skoro wiemy, że enzymy COX-1 i COX-2 pełnią funkcję ochronną błony wyścielającej żołądek, zmniejszają wydzielanie soku żołądkowego, regulują wydzielanie śluzu, odpowiadają za prawidłowe ukrwienie żołądka,a przede wszystkim uczestniczą w procesie zapalnym i odpowiadają za powstawanie bólu, obrzęków, gorączki- łatwo można się domyśleć, jakie skutki przyniesie ich zahamowanie.

REKLAMA

Stworzona w laboratorium PGE2 to substancja czynna leku Prostin – alprostadil.  Powoduje on ponowne otwarcie zamykającego się przewodu tętniczego- płodowego połączenia pomiędzy pniem płucnym a początkowym odcinkiem łuku aorty.

Alprostadil powoduje tymczasowe utrzymanie drożności przewodu tętniczego noworodków z wrodzonymi wadami serca, których przeżycie do czasu zabiegu kardiochirurgicznego (korekcyjnego lub łagodzącego skutki wady) zależ, od utrzymania drożności przewodu tętniczego. Alprostadil jest również stosowany w postaci miejscowej jako lek wspomagający erekcję u pacjentów z cukrzycą (aplikacja na okolicę cewki moczowej, skąd substancja wchłania się i działa na mięśniówkę gładką ciał jamistych).

Druga połowa dwudziestego wieku to czas bezsprzecznego królowania inhibitorów COX-1 i COX-2. Hamowanie syntezy prostaglandyn uwalniało od bólu, gorączki i stanu zapalnego. Dostępne w postaci tabletek, iniekcji czy preparatów miejscowych niesteroidowe leki przeciwzapalne nie mają sobie równych w leczeniu różnego typu bólu- uwalniając nas od wyrzutu prostaglandyn, hamują reakcję zapalną. Te spektakularne efekty mają oczywiście swoją cenę. Pozbawiony prostaglandyn żołądek staje się bezbronny wobec własnej broni- żrącego kwasu solnego. Kiedy ochronny śluz, za który odpowiadają prostaglandyny znika, błona żołądka łatwo ulega uszkodzeniu- pojawiają się miejscowe uszkodzenia, które łatwo prowadzą do choroby wrzodowej. Sposobem na uniknięcie tych działań niepożądanych miał się okazać łączony preparat NLPZ (diklofenaku) i analogu prostaglandyn- mizoprostolu. Mizoprostol zaczął jednak żyć własnym życiem.

Wszystkie oblicza mizoprostolu

Czy skurcze wywoływane przez prostaglandyny mogą okazać się potrzebne? W latach osiemdziesiątych Brazylijki udowodniły, że owszem – syntetyczny analog prostaglandyn – mizoprostol może być skutecznym środkiem wczesnoporonnym. Jeśli wybór stanowiły agresywne, fizyczne metody przerywania ciąży w warunkach domowych bądź nieznane napary ziołowe o wątpliwej skuteczności, mizoprostol jawi się w tym świetle jako nowoczesny wynalazek, który być może uratował życie wielu kobiet i uchronił je przed ciężkimi komplikacjami zabiegów wykonywanych w podziemiu aborcyjnym.

REKLAMA

Brazylijskie badanie przeprowadzone w latach 1986-92 dotyczące sprzedaży analogu prostaglandyn, mizoprostolu (Cytotec), często stosowanego w Brazylii jako środek poronny, pokazywały, że trend wzrostowy rozpoczął się w styczniu 1989 r. i utrzymywał się do lipca 1991 r., kiedy to Ministerstwo Zdrowia Brazylii narzuciło ograniczenia w sprzedaży leku. Cytotec został wprowadzony na rynek w połowie 1986 roku jako lek na wrzody żołądka i dwunastnicy. Sprzedaż osiągnęła najniższy poziom w 1992 r.

Do czynników, które przyczyniły się do spadku sprzedaży zaliczono zmniejszenie produkcji leku ze względu na porozumienie między producentem a Ministerstwem Zdrowia, kampanię prasową grup anty-Cytotec oraz ustawę o podwójnej recepcie (jedna kopia pozostawała u lekarza, drugą otrzymywała apteka). Następnym etapem było wyznaczenie jedynie niewielkiej puli aptek, które były uprawnione do sprzedaży Cytotecu, a docelowo praktyczne wycofanie leku z rynku. Czy wycofanie mizoprostolu rozwiązało problem nielegalnych aborcji? Nie. Mizoprostol pod różnymi nazwami krąży w sieciowym podziemiu i wciąż jest używany do przerywania ciąży. W doświadczonych rękach ginekologa i pod kontrolą jest stosowany w oddziałach ginekologiczno-położniczych, w sytuacji, gdy konieczna jest indukcja skurczów macicy.

Prostaglandyny w okulistyce

Gorączka, ból, stan zapalny, gastrologia i ginekologia – to wszystko za mało? Okazuje się, że dla prostaglandyn tak.  Analogi prostaglandyn zdobyły również inną dziedzinę medycyny – okulistykę.  Jaskra to schorzenie, które charakteryzuje zwiększone ciśnienie wewnątrzgałkowe, co w konsekwencji może uszkadzać nerw wzrokowy. Aby zapobiegać degenerującym skutkom jaskry konieczna jest dobra kontrola ciśnienia wewnątrzgałkowego, którą dziś szczęśliwie można uzyskać za pomocą leków podawanych do worka spojówkowego. Jakich leków? Czołowe miejsce w terapii jaskry zajmują właśnie analogi prostaglandyn, które obniżają ciśnienie wewnątrzgałkowe poprzez zwiększenie odpływu cieczy wodnistej ( u dzieci również zmniejszenie oporu odpływu).

Przewrotne prostaglandyny nie pozostały jednak wyłącznie przy leczeniu zwiększonego ciśnienia wewnątrzgałkowego. Okazało się, że szczególnie jeden analog prostaglandyn – bimatoprost daje dziwne, choć zwykle przyjmowane z radością, działanie uboczne. Mowa tu oczywiście o stymulacji wzrostu rzęs, która utrzymuje się przez cały okres stosowania leku. Na bazie bimatoprostu wyrósł prężny rynek odżywek do rzęs, które faktycznie szybko potrafią zwieńczyć oko zalotną firanką rzęs. Okuliści nie są jednak fanami stosowania bimatoprostu w taki sposób – rosnące w sposób niekontrolowany rzęsy często podwijają się, rosną niefizjologicznie, co w konsekwencji może prowadzić do uszkodzeń rogówki- mniej lub bardziej poważnych. Z pozoru niewinna odżywka może też powodować powodować między innymi: przekrwienie spojówek, świąd, stany zapalne rogówki i spojówki, uczucie pieczenia i podrażnienia oczu, łzawienie, pogorszenie ostrości widzenia, ból oka i głowy, wzmożoną pigmentację skóry wokół oczodołu, wynikającą ze zwiększenia zawartości melaniny w melanocytach. Nie ma róży bez kolców, nie ma rzęs bez ryzyka.

Co jeszcze będziemy potrafili wycisnąć z potencjału farmakologicznego prostaglandyn? Czas pokaże. Zdecydowanie są one jednak cząsteczkami multipotencjalnymi, a mnogość terapii z nimi związanych przyprawia o zawrót głowy. Dość powiedzieć, że termin „prostaglandyna” powstał w 1935 roku, zanim cokolwiek było wiadomo o ich budowie. W 1961 r. opublikowano jeden istotny artykuł naukowy na ich temat, w 1973 r. było ich ponad 1000, a dziś w Google pojawia się 1 280 000 wpisów dotyczących prostaglandyn w 0,10 sekundy. To prawdziwe farmakologiczne celebrytki.


Zacytuj ten artykuł jako:

  • Sylwia Ziółkowska, Wszystkiemu winne prostaglandyny, MGR.FARM, nr 5/2020 (33), str. L18-L21
REKLAMA
REKLAMA

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

1 komentarz Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

W google pojawiają się zapytania o prostaglandyny, a ludzie i tak pewnie nie kumają ;)