Magazyn mgr.farm

A w konopiach strach

18 maja 2018 06:48

„A w konopiach strach” to ciekawa, lekko napisana książka, warta przeczytania, mimo, że główny wątek w niektórych partiach tonie w gąszczu dygresji to na pewno interesujące, z punktu widzenia farmaceutów, będą rozdziały na temat biochemii mózgu – mechanizmu działania neuroprzekaźników i mechanizm uzależnienia behawioralnego. Duża miejsca prof. Vetulani poświęca definicji marihuany jako surowca…

Poruszająca jest rozmowa Marii Mazurek i prof. Vetulaniego z prof. Markiem Bachańskim, który w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stosował medyczną marihuanę w leczeniu padaczek lekoopornych u dzieci.

Od 1 listopada 2017 roku zaczęła w Polsce obowiązywać nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków ułatwiająca medyczne zastosowanie konopi indyjskich zawierających psychoaktywną substancję THC (tetrahydrokanabinol). Nowe prawo obowiązuje, jednak problemy nadal są: z dostępnością surowca (produkcją surowca farmaceutycznego z importowanych konopi, np. w postaci odpowiednio spreparowanego suszu, wyciągu czy żywicy, mogą zająć się firmy, które po spełnieniu odpowiednich wymogów dostaną na to zezwolenia – jednak, jak podawał w styczniu portal dziennikwschodni.pl, na razie nie ma chętnych do produkcji tego surowca) oraz z przygotowaniem farmaceutów do wykonywania takich leków (nie jest nawet możliwe przygotowanie wytycznych dla aptek, dotyczących wykonywania leków z konopi, bo bez rejestracji jakiegokolwiek surowca, nic nie wiadomo o jego standaryzacji i dawkowaniu).

Sondy, przeprowadzane w aptekach, obnażyły także kolejny brak – brak wiedzy farmaceutów na temat nowelizacji przepisów. Z wiedzy dotyczącej marihuany nikt publicznie farmaceutów nie przepytywał, a przecież w programie farmakologii na studiach znajdziemy tylko lakoniczną wzmiankę na temat konopi…

W celu poszerzenia wiedzy na temat medycznej marihuany (i konopi w ogóle) pomocna może być popularnonaukowa książka „A w konopiach strach” – wywiad rzeka, którego dziennikarce Marii Mazurek udzielił prof. Jerzy Vetulani (wydana przez PWN; podczas lektury warto mieć na uwadze, że wywiad ukazał się w 2016 rok, przed nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i do tego statusu prawnego odnoszą się rozmówcy Marii Mazurek).

Na pewno interesujące, z punktu widzenia farmaceutów, są rozdziały na temat biochemii mózgu – mechanizmu działania neuroprzekaźników i mechanizm uzależnienia behawioralnego. Duża miejsca prof. Vetulani poświęca definicji marihuany jako surowca (dla mnie nowością było to, że dziś naukowcy są w miarę zgodni co do tego, że Cannabis sativa i Cannabis indica to jedna odmiana tego samego gatunku) i różnic w zawartości THC w zależności od rodzaju surowca (haszysz, czyli żywica konopna zawiera 20% THC, europejska marihuana – 6-9% THC, olej z haszyszu – do 60% THC).

Ciekawa i istotna jest część wywiadu na temat układu endokannabinoidowego, który reguluje wiele różnych funkcji i procesów: sen, apetyt, ból, nastrój, pamięć, układ immunologiczny, a najwięcej receptorów endokannabinoidowych jest w hipokampie, móżdżku, korze, jądrze migdałowatym i podwzgórzu – THC działa na te wszystkie części hamująco, ale ostateczny skutek, z racji odmiennych funkcji tych ośrodków, jest różny…

Poruszająca jest rozmowa Marii Mazurek i prof. Vetulaniego z prof. Markiem Bachańskim, który w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie stosował medyczną marihuanę w leczeniu padaczek lekoopornych u dzieci (mowa o przypadkach dzieci z rodzajem padaczki, które mają po kilkadziesiąt, kilkaset napadów dziennie).

Tak jak zaznaczyłam, książka ma charakter popularnonaukowy, więc poza informacjami naukowymi zawiera typowe dla prof. Vetulaniego dygresje, barwne historyjki w tle, czasem luźne dywagacje na różne tematy. Można z tej rozmowy dowiedzieć się, dlaczego prof. Vetulani bronił Dody, która zarzucała autorom świętych ksiąg picie wina i palenie ziół. Można dzięki wywiadowi poznać argumenty wyznawców teorii, według której biblijna manna na pustyni była grzybem halucynogennym Psilocybe cubensis. Można w książce przeczytać ciekawy akapit o kaczce z nerwicą natręctw i schizofrenii u szczurów. Spory rozdział „A w konopiach… ” dotyczy genezy społecznego lęku przed konopiami oraz najróżniejszego zastosowania rośliny w historii medycyny (np. starożytni medycy chińscy stosowali konopie na obrzęki i bóle ucha, Rzymianie do obniżania libido i zmniejszenia liczby plemników, XIX-wieczni psychiatrzy jako lek na migreny, bezsenność i brak apetytu; w okresie „złotej ery” konopi, na początku XX wieku, były one powszechnie stosowane pod postacią nalewek, płynów, tabletek, syropów czy papierosów dla astmatyków…).

„A w konopiach strach” to ciekawa, lekko napisana książka, warta przeczytania, mimo, że główny wątek w niektórych partiach tonie w gąszczu dygresji (na usprawiedliwienie trzeba dodać, że wtrącenia i odejścia od tematu są mistrzowskie – bo czynione przecież przez prof. Jerzego Vetulaniego).

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmacja w służbie złu – część 2 Farmacja w służbie złu – część 2

Człowiek jest istotą zdolną do niewyobrażalnych wysiłków, jednak nie zawsze jego siła płynie tylko z...

Obiektywne dobro pacjenta Obiektywne dobro pacjenta

Czy klauzula sumienia dla farmaceutów jest zgodna czy sprzeczna z etyką zawodową aptekarzy? Jak te k...

Tajemnica znikającego towaru Tajemnica znikającego towaru

Na wstępie dostaję w twarz tekstem, że nie istnieje taki lek, o który proszę. Mówię, że stosuję go o...