Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga.

17 listopada 2017 12:18

Egipcjanie znali i stosowali przynajmniej jedną trzecią wszystkich leków zawartych we współczesnych lekospisach. Dla zmniejszenia gorączki przy zakażeniu rany podawali liście wierzby. „Lek dla powstrzymania nadmiernego krzyku dzieci” – tak pisano w receptach z papirusu Ebersa o maku.

Ambicją Thorwalda było przedstawienie wiedzy o lekach i leczeniu na tle zarysu historii ogólnej i historii kultury.

Tego autora wielbicielom książek medycznych nie trzeba rekomendować. Thorwald był niemieckim pisarzem i dziennikarzem, specem od spraw medycznych i historii. Jego książka „Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. Egipt, Babilonia, Indie, Chiny, Meksyk, Peru” (Wydawnictwo Literackie 2017) jest pod wieloma względami pionierska. Przedstawia przekrojowo dorobek medyczno-historyczny i daje ciekawy obraz medycyny w starożytności. Kolejne rozdziały rozpoczynają się tablicami chronologicznymi z istotnymi datami dla danej krainy. Potem autor omawia krótko tło historyczne i kulturowe. Wyposażeni w taką wiedzę docieramy do najważniejszego punktu naszej podróży po starożytności – do szczegółów organizacji lecznictwa i stosowanych leków. A w tej materii w każdym z rozdziałów czekają na nas niespodzianki.

Okazuje się, że już w starożytnym Egipcie spotykano się z chorobami, których występowanie w XX wieku uważano za skutek cywilizacji i szybkiego tempa życia wieku techniki – były to np. choroby naczyń (m.in. miażdżyca), otyłość (zwłaszcza wśród wyższych warstw społecznych). Egipcjanie znali i stosowali przynajmniej jedną trzecią wszystkich leków zawartych we współczesnych lekospisach. Dla zmniejszenia gorączki przy zakażeniu rany podawali liście wierzby. „Lek dla powstrzymania nadmiernego krzyku dzieci” – tak pisano w receptach z papirusu Ebersa o maku, co pozwala przypuszczać, że działanie soku z niedojrzałej makówki nie było egipskim lekarzom obce.

Na uśmierzenie bólu w przewodzie pokarmowym stosowano sproszkowany lulek (Hyoscyamus). Korzeń aminka większego (Ami majos), który żuli poganiacze wielbłądów, chronił ich przed żarem słonecznym (faktycznie zawarty w nim 8-metoksypsoralen pobudza pigmentacje i wywołuje sztuczną opaleniznę). Drożdże, zawarte w osadzie z piwa, podawano przy dolegliwościach przewodu pokarmowego i owrzodzeniach skóry, a zewnętrznie do opatrunku przy obrzękach lub owrzodzeniach podudzi. Z ciekawostek technicznych – pióro sępa, odpowiednik pipety, służyło Egipcjankom do wkraplania do oczu roztworów o działaniu przeciwzapalnym.

Pewne jest, że Egipcjanie znali zarówno korzystne, jak i szkodliwe działanie leków (działanie leków testowali na niewolnikach i jeńcach), dlatego jako pierwsi w historii, ważyli i odmierzali wszystkie składniki. Większą rolę niż waga odgrywała miara objętości – garniec, odpowiadający około 4,785 litrom. Stale używaną jednostką recepturową było ro – 320 część garnca, co odpowiada mniej więcej objętością łyżce stołowej. Nie da się stwierdzić, co oznaczają pionowe kreski za pojedynczymi danymi jakiejś receptury z egipskich papirusów – Thorwald skłania się ku twierdzeniu, że być może to samo, co pionowe kreski współcześnie – „w równych częściach”…

Z kolei mieszkańcom Mezopotamii zawdzięczamy cennik za usługi lekarskie. Hammurabi obok ustalenia kar za błąd lekarski sporządził państwowy cennik regulujący honoraria (np. Paragraf 221 kodeksu Hammurabiego brzmiał „Jeśli lekarz wyleczy złamaną kończynę wolnego człowieka i chore trzewia uzdrowi, to chory ma lekarzowi dać 5 miar srebra”). Mieszkańcy kraju Dwurzecza byli sprawnymi chirurgami, już około 2000 r. p.n.e. Mezopotamczycy znali zaćmę i operowali ją, przesuwając soczewkę w dół za pomocą igły z brązu. Jeśli chodzi o leki, w pismach medycznych Sumerów po raz pierwszy pojawia się pokrzyk wilcza jagoda. W Mezopotamii pokrzyk stosowano przy skurczach pęcherza, napadach kaszlu, astmie i do opanowania ślinotoku. Kolejną rośliną, występującą w mezopotamskich tekstach po raz pierwszy wśród ziół leczniczych, są konopie indyjskie (quunabu – to asyryjska nazwa konopi, które stosowano wcześniej w medycynie Indii i Chin). W Mezopotamii konopie były często podawane jako lek przeciwbólowy przy zapaleniu oskrzeli, chorobach pęcherza, gośćcu i bezsenności. Sumerowie znali dość skomplikowane procesy analizy chemicznej, wyciągi z roślin uzyskiwali, gotując surowiec w wodzie z dodatkiem alkaliów i soli, a potem filtrując roztwór.

Opis rauwolfii żmijowej, której alkaloidy robiły furorę w lecznictwie lat 50-tych XX wieku, znajduje się pośród 500 leków roślinnych w staroindyjskim lekospisie Czaraka-Samhita. Ludowa tradycja nazywała rauwolfię „lekiem smutnych ludzi”, zanim dwa tysiące lat później firmy farmaceutyczne produkowały leki z jej alkaloidami o działaniu uspokajającym i wpływającym na nastrój. Zaskakująca jest informacja, że w starożytnej medycynie chińskiej możemy dopatrzeć się pierwszych prób uodpornienia pacjentów. Najwidoczniej nadworni chińscy lekarze zaobserwowali, że pacjenci, którzy raz przebyli ospę, rzadko zapadają na nią po raz drugi. Wywoływali więc sztucznie lekką postać ospy, przez wkładanie do nosa zdrowych osób sproszkowanych krost osób lekko chorych.

To tylko kilka przykładów dla zilustrowania sposobu narracji „Dawnej medycyny”. Ambicją Thorwalda było przedstawienie wiedzy o lekach i leczeniu na tle zarysu historii ogólnej i historii kultury, gdyż uważał, że nie sposób oddzielić historii medycyny od szerszego tła historycznego. Moim zdaniem taki sposób opowiadania czyni książkę ciekawszą od typowo naukowej publikacji i tym bardziej godną polecenia.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Dieta Cud Dieta Cud

Jak co roku o tej porze amatorzy mocnych wrażeń rozpoczynają wielką wędrówkę po internecie w poszuki...

Chiński spisek zdemaskowany! Chiński spisek zdemaskowany!

Bo wie Pani, powiedział do mnie z błyskiem w oku staruszek stojący przede mną w długiej kolejce do o...

Farmacja bez cenzury – Czy potrzebujemy klauzuli sumienia? (cz. 1) Farmacja bez cenzury – Czy potrzebujemy klauzuli sumienia? (cz. 1)

Czy w ustawie o zawodzie farmaceuty powinien znaleźć się zapis o klauzuli sumienia? O opinię zapytal...