Dyfteria i nastolatki

9 kwietnia 2015 07:45

Współczesna młodzież ma całe mnóstwo zmartwień. Należy do nich szybkość i jakość łącza internetowego, wyróżnienie się z tłumu podobnych postaci w koszulkach z sieciówek i rurkach, a ostatecznie i szkoła.

jimhorse.png

Dawniej bywało jednak nieco inaczej. Zmartwienia dostarczała na przykład szalejąca epidemia błonicy, która była szczególnie groźna dla osób wchodzących właśnie w dorosłość, bo ich dziarski organizm reagował nadmiernym pobudzeniem (jak to z nastolatkami bywa). Z tych paradoksalnych przyczyn, zarówno grypa hiszpanka, jak i zwany dyfterią/ dyfterytem błonica stała przyczyną wielu zgonów młodocianych na początku dwudziestego wieku ( około dwustu tysięcy przypadków na rok nowych zachorowań i piętnaście tysięcy niepotrzebnych, tragicznych śmierci).

Ale przecież świat był już ubogacony w szczepienia i inne metody immunizacji osób narażonych na potencjalne zakażenie. Stosowano więc antytoksynę końską, uzyskiwaną poprzez wstrzykiwanie tym zwierzętom narastających dawek maczugowców błonicy i następczym i izolowaniu cennej surowicy.
Surowicę taką podawano dzieciom i młodzieży, jako formę leczenia szalejącej epidemii błonicy, a także w celach profilaktycznych.

Lekarz rodzinny pięcioletniej Bessy Baker, która zgłosiła się do niego 19 października 1901 roku z zaawansowanym dyfterytem, postąpił więc zgodnie z ówczesnymi wytycznymi podając jej odmierzoną dawkę surowicy i immunizując również w ten sposób jej dwie siostry. Na koniec wizyty uspokoił też mamę Bessy: „ Dziewczynka wkrótce wydobrzeje!”. Jakież więc było jego zdziwienie, kiedy cztery dni później został wezwany do swojej małej pacjentki, która tym razem cierpiała już na zaawansowaną postać tężca. Dwie tak poważne choroby to zbyt dużo nawet dla dorosłego, o pięciolatce nie wspominając. Bessy zmarła jeszcze tego samego dnia, pozostawiając prawdopodobnie swojego lekarza w stanie osłupienia i bezradności. Gdyby tego było mało, przed upływem tygodnia zmarły również jej dwie małe siostry. Nie można było tłumaczyć dłużej tych zdarzeń skrajnie fatalnym zbiegiem okoliczności.

Śmierć Jima nie oznaczała jednak końca problemów. Surowica pobrana z jego krwioobiegu już 30 września zawierała śmiertelną toksynę tężcową. Poczciwy koń Jim przyczynił się nieświadomie do śmierci 13 dzieci w okolicy St Louis. Duży udział mieli w tym także ludzie, którzy pakowali surowicę. Część śmiercionośnej substancji trafiła do butelek z etykietą 24 sierpień, teoretycznie wolnych od zagrożenia i niewycofanych z rynku.

W odpowiedzi na tragedię, rząd sformułował w 1902 roku Biologics Control Act- jeden z pierwszych dokumentów traktujących o bezpieczeństwie procesu sporządzania leku,a w cztery lata później powołano FDA. Świat farmaceutyczny zaczął zmieniać swoje oblicze.

Przeskakując w czasie do dni obecnych, warto nadmienić, że dziś również istnieje niemal nierozerwalny związek błonicy i tężca, w skojarzonej szczepionce aplikowanej obowiązkowo najmłodszym, jako skojarzona wakcynacja DTP ( Diphtheria/Tetanus/Pertussis). Związek ten jednak nie spowodował jak dotąd udokumentowanego przypadku zachorowania na tężec i prawdopodobnie nigdy nie spowoduje. Toksoid tężcowy (anatoksyna), którego się używa jest inaktywowany i pozbawiony swojej zjadliwości.
Historię o dyfterycie, tężcu i Bessy Baker nazywa się pierwszą medyczną katastrofą, choć może była po prostu pierwszą udokumentowaną opowieścią o tym co dzieje się, gdy zapomina się o Good Manufacture Practice?

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceuci książki piszą – i to jakie?! Farmaceuci książki piszą – i to jakie?!

W ostatnich tygodniach na rynku wydawniczym pojawiło się kilka ciekawych książek, których autorami s...

Tako rzecze lekarz Tako rzecze lekarz

Nie jest tajemnicą, że lekarze uważają się za… bogów. Ratują ludzkie życia, poprawiają naturę, oszuk...

Symbole farmacji Symbole farmacji

Minęły już czasy, gdy farmaceuci pracowali jedynie w wiekowych rodzinnych aptekach z tradycjami – dz...