Farmaceutyczne kino – Bogowie

8 grudnia 2014 19:26

Warto chodzić na polskie filmy – szczególnie takie jak „Bogowie”. Opowiada on historię pierwszego polskiego przeszczepu serca i heroicznej walki Zbigniewa Religi z komunistycznym systemem, nieprzychylnością środowiska lekarskiego i własnymi słabościami. To obraz, który koniecznie trzeba zobaczyć.

bogowie.jpg

Wbrew pozorom film „Bogowie” nie jest celuloidowym pomnikiem wystawionym Relidze 5 lat po jego śmierci. Nie ulega wątpliwości, że jego zasługi dla polskiej kardiochirurgii i życia tysięcy pacjentów są nieocenione. Film pokazuje jednak też słabości Religi – nadużywanie alkoholu, pychę, nałogi… piractwo drogowe. Filmowi „Bogowie” są więc do bólu ludzcy. Mimo swojej buty i megalomanii borykają się z przyziemnymi problemami, które irytują ich nie mniej niż nas.

Wydarzenia opowiedziane w filmie obejmują okres od 1983-1986 roku. To najważniejszy, ale i najtrudniejszy moment w życiu Religi. W wieku czterdziestu lat dostał wtedy propozycję poprowadzenia kliniki w Zabrzu. Rozbudzone na stażu w USA marzenia o pionierskich w Polsce przeszczepach serca miały się w końcu zrealizować. Rzeczywistość rzuca mu pod nogi kłody. Kardiochirurg przeżywa kolejne porażki, jednak dzielnie stara się dopiąć swojego wielkiego celu.

Film doskonale pokazuje brutalną rzeczywistość PRL. Z jednej strony komunistyczny ustrój reglamentujący wszelkie produkty i utrudniający rozwój ambitnej młodzieży. W pamięci mam scenę, w której na stacji benzynowej odmówiono zatankowania karetki (bo nie było kartki na paliwo), która wiozła serce do przeszczepu. Z drugiej strony konserwatyzm i strach środowisk uniwersyteckich, które nieprzychylnie patrzyły na młodego docenta Religę chcącego przeszczepiać ludzkie serca. Doskonale zapamiętałem słowa głównego bohatera wyrażające prawdę każdych czasów: „Starzy nie chcą, młodzi nie mogą”.

W filmie wyraźnie zarysowana jest też kwestia etyki i dylematów związanych z przeszczepami organów – kolejnego problemu, który utrudniał znalezienie dawców do pionierskich operacji Religi. Szczególnie w kraju, który zmitologizował serce czyniąc je nietykalną relikwią. Rozbawienie i politowanie wywołuje obawa żony biorcy o to czy po przeszczepie mąż z innym sercem nadal będzie ją kochał…

„Bogowie” są realistyczni również w sposobie pokazywania scen operacji. Co wrażliwsi widzowie z pewnością będą odwracać wzrok od widoku bijącego serca dziecka, rozcinanych tkanek podczas sekcji zwłok czy dramatycznej walki o życie pacjentów na stole operacyjnym. Realizm budują również rozmowy lekarzy – z jednej strony pełne fachowego słownictwa, a z drugiej strony językowo odpowiadające latom 80’ (te częste zwroty „panie kolego” – ktoś jeszcze tego używa?). Nawet w muzyce można usłyszeć inspiracje dźwiękami wydawanymi przez aparaturę podtrzymującą życie czy narzędzia chirurgiczne. To wszystko sprawia, że film wiernie oddaje rzeczywistość, w której rozgrywa się jego akcja – polityczną, językową, zawodową i mentalną.

Na koniec warto wspomnieć o Tomaszu Kocie, który wcielił się w postać Zbigniewa Religi. Trudno sobie wyobrazić we współczesnym panteonie polskich gwiazd filmowych aktora, który lepiej wywiązałby się z tego zadania. Kot nie udawał Religi – po prostu nim był. Sposób mówienia, charakterystyczny krok, przygarbiona postura, sposób trzymania papierosa… Czapki z głów.

„Bogowie” to nie tylko film doskonale i wiernie dokumentujący historię pierwszych przeszczepów serca w Polsce. To również metafora życia, jako nieustannej walki i pokonywania przeróżnych przeszkód. Religa ukazany jest w nim jako ludzki heros – człowiek, który pomimo swojej pozycji i ambicji, nie jest bez skazy. Iście amerykański bohater tyle, że z naszego podwórka.

Reżyseria: Łukasz Palkowski
Scenariusz: Krzysztof Rak
Muzyka: Bartosz Chajdecki
Obsada: Tomasz Kot, Jan Englert, Magdalena Czerwińska, Piotr Głowacki i inni.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Kilka słów o bałaganie Kilka słów o bałaganie

To nieprawda, że wszystkie afery lekowe toczą się na poziomie międzynarodowym, omijając nasz kraj. T...

Recenzja filmu – Olej Lorenza Recenzja filmu – Olej Lorenza

Pokornie godzimy się na to, by to firmy farmaceutyczne dostarczały nam nowych lekarstw i uzdrawiając...

Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary

Informacje o tym, że starożytni Egipcjanie testowali działanie niektórych leków i trucizn na niewoln...