Magazyn mgr.farm

Historia Tylenolu

4 października 2014 12:09

Farmacją można się zająć z kilku powodów. Pomijając prozaiczne pobudki, jak naczytanie się raportów o zawodach przyszłości, czy fakt, że stosowna uczelnia była akurat niedaleko od domu, a rodzice niecierpliwie nalegali, zostaje wciąż jeszcze tysiące indywidualnych myśli, które skłoniły każdego z nas do postawienia tego desperackiego kroku i zajęcia się lekami na poważnie.

james-e.-burke-the-ceo-who-guided-johnson-johnson-through-tylenol-scare-e1349443365367.jpg

Jedną z takich natrętnych myśli, która nie pozwalała mi rzucić studiów w okresie najgłębszych syntez i najczarniejszej chemii fizycznej była swoista magia leków. Za substancjami farmaceutycznymi stoi tajemnica, stoi nieznane, coś czego się troszkę obawiamy, ale z otwartymi z wrażenia oczami dziecka chętnie uchylimy zasłonę niedostępnego . Coś jak czytane w nocy, pod kołdrą, kryminały i horrory. I chcielibyśmy i się boimy. Ale przeczytamy. Jeszcze tylko jedną stronę.

A gdyby tak połączyć kryminał i farmację?
Nie raz te dwa z pozoru odmienne świata łączyły się w życiu codziennym, tworząc interesującą pajęczyną faktów, domysłów i afer, które starano się najczęściej zamieść pod dywan. Jeśli zacząć jednak cykl apteczno-kryminalny to wybór nie mógł być inny. Królem aptecznego skandalu i farmaceutycznym Kubą Rozpruwaczem jest dla mnie Tylenol.

Atak serca wywołany wadą wrodzoną i udar mózgu to przyczyny zgonu, które stwierdzono u dwóch pierwszych ofiar Tylenolu, które zmarły w Chicago w 1982 roku, niemal w tym samym czasie. Dwunastolatka Mary Kellerman cierpiała cały dzień z powodu narastających objawów przeziębienia- rozbicia, bólu mięśni i kataru. Tak, jak dziś w Polsce, tak i 30 lat temu w Chicago rodzice zareagowali w uniwersalny sposób- podali córce tabletkę paracetamolu- wówczas o nazwie handlowej Tylenol Extra Strongth. Po godzinie Mary już nie żyła.

W tym samym dniu w niewielkiej odległości od domu tragicznie zmarłej dziewczynki, karetka zabrała młodego listonosza Adama Janusa, który wpadał we wstrząs, z którego nie udało się już go wyprowadzić. On również tuż przed śmiercią zażył Tylenol.

Ciężko łączyć ze sobą dwa niemal zupełnie odmienne zgony- młody mężczyzna i jeszcze dziecko. Może Mary miała grypę? Może Adam chorował na niezdiagnozowaną wadę serca? Nikt nie poznałby tajemniczej przyczyny śmierci tej dwójki, gdyby nie niecodzienne zdarzenie na pogrzebie Adama. Przygnębieni tragedią i zmęczeni bólem głowy, brat i niedoszła bratowa mężczyzny zażyli dwie tabletki Tylenolu z zapasów denata. Mimo niemal natychmiastowej reakcji żałobników, nie udało się uratować żadnego z nich.

Co tak śmiercionośnego mogło być w domu Adama? Może to gaz? Może śmiercionośna bakteria? A może, w co najtrudniej było uwierzyć, to cyjanek potasu w miejscu niewinnego paracetamolu?
Cyjanek potasu to jedna z ulubionych trucizn, nie tylko wśród bohaterów poczytnych kryminałów. Cyjankiem potasu truli się czołowi naziści w obliczu kompletnej katastrofy ich świata. Cyjanowodór powstający w reakcji cyjanku z kwasem solnym używany był w amerykańskich komorach gazowych do egzekucji. Według doniesień prasowych całkiem niedawno cyjankiem otruto szczęśliwego zwycięzcę loterii (USA), który właśnie wzbogacił się o niebagatelną sumę miliona dolarów. Ta legendarna trucizna od dawna wyciągała z ludzi ich najgorsze skłonności.

Tymczasem liczba ofiar rosła. Zanim ostatnie pudełko Tylenolu zostało usunięte z aptecznych i sklepowych(!) półek jeszcze trzy kobiety zmarły po zażyciu leku przeciwbólowego. Czy gdyby Tylenol nie był dostępny w sprzedaży samoobsługowej kolejnym śmierciom można by było zapobiec?

Ciężko oszacować nawet straty, jakie poniósł producent feralnego leku. McNeill Consumer Products, spółka-córka Johnson&Johnson, natychmiast wycofała wszystkie serie Tylenolu (bagatela, 93 tysiące opakowań) z okolic Chicago. Podobno wyraziła nawet chęć wycofania Tylenolu z całego terytorium USA, ale FBI nie uznało tego działania za konieczne. Wstrzymała ona też reklamy produktu, a następnie zaoferowała bezpłatną wymianę kapsułek na bezpieczne tabletki. Równocześnie wyznaczyła 100 tys. dolarów nagrody za pomoc w ujęciu truciciela.

Czy jednak Tylenol został zatruty na terenie producenta? Cyjanek był używany w jednej z fabryk firmy do trucia gryzoni, do czego, ryzykując po raz kolejny wizerunek, przyznała się McNeill Consumer Products. Jeśli trucizna nie była natomiast zanieczyszczeniem produkcyjnym, musiała być efektem działania makabrycznego spisku. Kto zatruł niewinny paracetamol i komu mogło zależeć na masowym zabójstwie? A może otruta miała być tylko jedna osoba , a wszyscy inni ucierpieli przez pechowy zbieg okoliczności?

Kolejna dawka Tylenolu za tydzień.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Patriotycznie Patriotycznie

Za nami 11 listopada – dzień dumy z bycia Polakiem i objadania się świętomarcińskimi rogalami. Święt...

Tako rzecze lekarz Tako rzecze lekarz

Nie jest tajemnicą, że lekarze uważają się za… bogów. Ratują ludzkie życia, poprawiają naturę, oszuk...

Panaceum – recenzja filmu Panaceum – recenzja filmu

Wielkie pieniądze, nowy lek, działania uboczne, spisek… tak wyglądałby opis filmu „Panaceum” gdyby m...