Magazyn mgr.farm

Matka farmaceutka i dziecko od linijki

31 sierpnia 2018 08:15

Młodzi rodzice rwą włosy z głowy, obgryzają paznokcie i nerwowo chodzą wokół łóżeczka, w którym słodko śpi ich pulchniutki, różowiutki niemowlaczek. Co zrobiliśmy nie tak? – myślą rzucając częste spojrzenia na zegar odliczający czas do przybycia wezwanego na wizytę lekarza. Może to mleko jest złe, może dieta… Gonitwę myśli przerywa dzwonek do drzwi. Ojciec wybiega z wydeptanej w podłodze koleiny i z impetem otwierając drzwi pediatrze, już od progu wykrzykuje: Pani doktor, syn nie przybiera 30 g na dobę!!

Młodzi rodzice czują presję, żeby ich dziecko zachowywało się i rozwijało tak, jak nakazują normy i wytyczne (fot. Shutterstock)

Od samego początku przygody z rodzicielstwem na każdym kroku napotykamy jakieś normy, które nasze dziecko powinno spełniać. W pierwszych minutach życia jest ważone, mierzone i zostaje ocenione w skali APGAR. W literaturze dowiadujemy się o tym, jak powinien przebiegać prawidłowy jego rozwój, kiedy, jak i ile powinno jeść, spać, robić kup. Na bilansach nasze dziecko oceniane jest w kontekście kryteriów WHO dla maluchów w jego wieku. Sąsiadki, koleżanki, mamy i babcie atakują nas co jakiś czas pytaniami typu: „A czy już…?” Siada, raczkuje, wstaje, mówi…? Powinno!

Młodzi rodzice czują presję, żeby ich dziecko zachowywało się i rozwijało tak, jak nakazują normy i wytyczne. Kupują wagi dla niemowląt, żeby sprawdzać przyrosty masy i ważą dziecko codziennie, albo nawet po każdym posiłku, żeby upewnić się, że wszystko się zgadza. Wypełniają tablice rozwoju dziecka i każde odstępstwo, opóźnienie w zdobywaniu nowej umiejętności to powód do paniki. Już nawet lekarze i pielęgniarki powoli wpadają w normowy szał, podejmując kroki ku prewencji potencjalnego zaburzenia na podstawie nieznacznych odstępstw, często bez odpowiedniego wywiadu i badań, przykładem czego jest szastanie na prawo i lewo zaleceniami o dokarmianiu dziecka mlekiem modyfikowanym gdy dobowy przyrost masy nie spełni zadanych kryteriów.

Takie podejście, choć w dobrej wierze, jest tylko pozornie dobre. Mimo, iż ma na celu profilaktykę i zapobieganie zaburzeniom rozwojowym, nieuzasadnione naraża już zestresowanych rodziców na większe niepokoje i niepotrzebne koszty, a dzieci na dodatkowe nieprzyjemności podczas badań i niekorzystny wpływ na zdrowie.

Postęp medycyny i diagnostyki jest błogosławieństwem naszych czasów. Trzymając się rekomendowanych przez WHO i MZ zaleceń dotyczących badań kontrolnych, szczepień i postępowania diagnostycznego w domu, łatwo wychwycić niepokojące objawy, szybko zareagować i leczyć, dając dzieciom możliwości zdrowego i prawidłowego rozwoju. Jednak jak piszą specjaliści tworzący te tabele i narzędzia – to tylko wskazówki, a decyzja o interwencji i dalszej ingerencji w celu diagnostyki powinna być podjęta przez lekarza w oparciu o pełny wywiad i znajomość dziecka, a nie presję czy paranoję rodziców.

Widzę jednak, że coraz częściej traktujemy skale i tabele diagnostyczne jak wyrocznię i wyznacznik normalności, kurczowo trzymając się wytycznych, bo w tym całym chaosie związanym z wychowaniem dziecka są niezmienne. Jeśli dziecko spełnia normy – jesteśmy dobrymi rodzicami, robimy wszystko dobrze. Jeśli nie… Młodzi rodzice zbyt dużą wagę przywiązują do tego, aby ich dziecko rozwijało od linijki, według opracowanych schematów, zamiast skupić się na jego osobowości, temperamencie i indywidualnych potrzebach, które decydują o ścieżce rozwoju, preferowanych umiejętnościach, szybkości i chęci poznawania świata, sprawności fizycznej i nawet tempie przyrostu wagi. Dzieci nie powinny rozwijać się tak jak im ktoś każe. Powinny rozwijać się tak, jak tylko same potrafią.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Druga młodość wankomycyny Druga młodość wankomycyny

O tym, że antybiotyki tracą swoje lecznicze moce, nie trzeba dziś już chyba nikomu przypominać. Tymc...

#10 Farmaceutyczne Podsumowanie Tygodnia #10 Farmaceutyczne Podsumowanie Tygodnia

W tym tygodniu najwięcej mówiło się o szczegółach działalności zorganizowanej grupy przestępczej, kt...

Konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji aptecznej w Wielkopolsce apeluje do Ministra Zdrowia Konsultant wojewódzki w dziedzinie farmacji aptecznej w Wielkopolsce apeluje do Ministra Zdrowia

Dr n. farm. Stefan Piechocki pełniący funkcję konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie farmacji aptecz...