Magazyn mgr.farm

Matka farmaceutka i… matka juczna

3 stycznia 2018 12:34

Idzie matka juczna: dzieciak pod pachą, w rękach siaty z zakupami, na ramieniu torba z pieluszkami i wszelkimi niezbędnymi dziecku drobiazgami, torebka, pod drugą pachą poczta, w zębach telefon i klucze. We włosach wiatr, w oczach determinacja, którą byłoby widać gdyby nie spływające po nich strugi potu. „Matka Polka” skomentują z podziwem sąsiadki widząc ją wchodzącą na trzecie piętro.

Kobiece kręgosłupy nie są tytanowe, organizm za długo nie pociągnie bez jedzenia i wody, a bez snu nie można prawidłowo funkcjonować. (fot. Shutterstock)

Taki podziw działa na naszą niekorzyść, bo uczy, że tego typu zachowania są warte wysiłku, że wzbudzają szacunek, że wtedy jesteśmy prawdziwymi matkami gdy potrafimy nie tylko zająć się maluchem, ale też prowadzić zupełnie „normalne” życie, ignorując własną wydolność, zdrowie i potrzeby. W rzeczywistości normalne życie nie jest takie jak przed porodem. Normalne życie jest tu i teraz z dzieckiem, czasem bez makijażu, bez obiadu na stole, bez odkurzonych dywanów, umytych okien i pełnej lodówki.

Do urodzenia dziecka, zwłaszcza pierwszego, nie da się przygotować. W życie wkracza zupełnie nieznany mały człowiek i nagle cały świat zaczyna obracać się wokół jego potrzeb. Tak jest, niezależnie od tego, co się mówi znajomym i rodzinie o tym jak niewiele się zmieniło, jak dużo jest czasu dla siebie, o podziale obowiązków przy opiece nad noworodkiem – zupełnie naturalnie i prawidłowo na początku myśli się głównie o tym jak odpowiednio zadbać o potomka. Własne potrzeby schodzą na dalszy plan (na jakiś czas!). To zupełnie normalny etap w życiu, tak od dawien dawna było i tak być powinno.

Mimo to wiele kobiet, moich pacjentek, czuje wielką frustrację, walcząc z tym co jest zupełnie naturalne. Ciężko im pogodzić się z brakiem swobody i utratą niezależności, które przyszły tak nagle, z dnia na dzień. A do tego ambicja, perfekcjonizm i dziwna potrzeba wyglądania dobrze w oczach innych, każe im robić cuda, rozciągać czas, zarywać noce, żeby tylko wszystko było tak „dobre” jak kiedyś – żeby w domu pachniało świeżością, kolacje były z winem i przy świecach, wieczorem może film i seks. Pewnie, że można zabrać dziecko na spacer do marketu, zrobić tygodniowe zakupy, wtaszczyć je naraz do domu. Można po całej nocy usługiwania maluchowi zamiast spać – umyć okna i podłogi. Z dobrą organizacją wszystko można załatwić. Ale czasem nie warto. Wiele z nas żyje tak jakby codzienność z dzieckiem była batalią o przetrwanie, a odpoczynek oznaką słabości. A gdzie radość z macierzyństwa?

Tak wcale nie musi być. Życie po narodzinach dziecka nie jest gorsze od tego co było wcześniej – jest inne. Dla niektórych jest wymagające, pełne wyzwań, zmartwień, irytacji, niezrozumienia. Ale jeśli tylko dać mu szansę, zatrzymać się w gonitwie o koronę perfekcyjnej pani domu, okaże się, że poza zmartwieniami i brakiem snu jest pełne idealnych momentów, które zapamiętuje się na całe życie; pełne bezwarunkowej miłości, bliskości, małych rączek i stópek rozkopujących się wiecznie spod koca, mlecznego oddechu na policzku, bezgranicznego zaufania. Jest bogate w bardzo cenne i budujące doświadczenia, których nie da się zdobyć inaczej jak żyjąc każdym dniem z tym małym krzykaczem. Dlatego nie ma co walczyć z tym, że jest inaczej i na siłę starać się przywrócić dawne zwyczaje, ład i porządek. Trzeba wypracować sobie nowe.

Kobiece kręgosłupy nie są tytanowe, organizm za długo nie pociągnie bez jedzenia i wody, a bez snu nie można prawidłowo funkcjonować. Ale nie każda z nas to wie, a z pewnością wiele kobiet tego nie akceptuje, starając się uparcie wtłoczyć dawne przyzwyczajenia w nowe życie z dzieckiem. A gdy kończy się wydolność organizmu narasta frustracja. Żeby złapać chwilę swobody, nadrobić zaległości i ogarnąć nieład w ruch idzie hydroksyzyna w syropku na dobry sen dla malucha i inne niezdrowe metody. Prośba o pomoc w sprzątaniu, zakupach, opiece nad potomkiem? Nigdy! To byłaby ujma na honorze matki. Jucznej.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Schizofrenia producentów suplementów diety Schizofrenia producentów suplementów diety

Ogromna była doza bezczelności, jaką wykazała się branża farmaceutyczna (samo)regulując zasady produ...

Recenzja filmu – Jestem Bogiem Recenzja filmu – Jestem Bogiem

Pigułka, po której zażyciu człowiek zyskuje ponadprzeciętną inteligencję to Święty Gral przemysłu fa...

Jeden błąd może doprowadzić człowieka do ostateczności… Jeden błąd może doprowadzić człowieka do ostateczności…

Kuba to świeżo upieczony magister farmacji, który odbywa półroczny staż w aptece. Praca nie jest łat...