Niebiesko mi!

9 marca 2015 07:28

Lek pozbawiony działań ubocznych nie istnieje. Najważniejsze aby korzyści z przyjmowania danej substancji leczniczej były większe niż negatywne skutki działań niepożądanych – a te bywają różne. Istnieją działania uboczne, które są uciążliwe lub niebezpieczne. Istnieją też takie, które są irytujące lub… zabawne!

sideeffects.jpeg

Jestem ciekaw ilu farmaceutów wie czym jest „żółta karta”? Czy ktokolwiek, kiedykolwiek ją wypełnił? Bardzo wątpię. W aptekach na ogół nie wykonuje się czynności „nadprogramowych”, za które nikt „nadprogramowo” nie płaci. Mimo, że przekazywanie informacji o działaniach ubocznych leków jest naszym ustawowym obowiązkiem, znam doświadczonych farmaceutów, którzy nigdy tego nie zrobili. Czy to oznacza, że żaden pacjent nigdy nie skarżył się im na działanie leku?

Pacjenci narzekają nieustannie. Na chorobę, na wysokie ceny, na lekarzy, na leki… te ostatnie narzekania, to najczęściej niewypowiedziane wprost zgłoszenia działań niepożądanych leków. Bo jak inaczej zinterpretować stwierdzenie Pani Goździkowej, że po zażyciu nowych tabletek przeciwbólowych, rozbolał ją brzuch i miała biegunkę?

Skrupulatny farmaceuta powinien w takiej sytuacji wypełnić „żółtą kartę” i wysłać ją tam gdzie należy. A co robi przeciętny farmaceuta? Na ogół radzi odstawić lek i powiedzieć o tym lekarzowi. Niektórzy polecą też pacjentce coś innego na ból głowy. Zgłoszenie działania niepożądanego leku to zbędna robota, z której nikt nas nie rozlicza – po co więc się wychylać?

Wyżej wspomniałem, że niektóre działania uboczne są… zabawne. Mnie najbardziej bawią te związane ze zmianą sposobu postrzegania świata. Dosłownie. Istnieją leki, których działaniem ubocznym jest wpływ na narząd wzroku. Przykładowo – pacjenci zażywający Maxigrę mogą skarżyć się na widzenie na niebiesko. To też łatwy sposób na stwierdzenie czy w suplementach diety na potencję znajdują się „zanieczyszczenia” sildenafilem i jego pochodnymi. Z kolei przedawkowanie Digoxinu objawia się widzeniem na fioletowo a potem na żółto. To akurat jest dobry sposób na diagnozę przedawkowania dość niebezpiecznej grupy leków jakimi są glikozydy nasercowe (bardzo wąski indeks terapeutyczny).

A pamiętacie jeszcze jaki preparat zabawiał mocz na niebiesko? Do dzisiaj pamiętam pacjentów, którzy przerażeni tym co zobaczyli na dnie swojego sedesu biegli do mnie po poradę. Diagnoza była dziecinnie prosta. Młodzi farmaceuci z pewnością nie wiedzą o czym piszę… wspomnianego preparatu od kilku lat nie ma już na rynku. A szkoda, bo zabawa z nim była przednia!

Czy takie działania uboczne trzeba zgłaszać? Kaszel po I-ACE, niebieska wizja po Maxigrze, żółta po Digoxinie… A czy to ma znaczenie? Znając zapał farmaceutów do wykonywania zadań wykraczających poza apteczne obowiązki narzucone przez pracodawcę, mało kto będzie silił się na realizowanie obowiązków ustawowych. To smutne. Wypełnienie i wysłanie „żółtej karty” zajmuje kilka minut. Poczucie dobrze wykonanego obowiązku wobec społeczeństwa jest bezcenne. Czy ktoś realnie odniesie z naszej pracy korzyść? Ostatnie przykłady wycofań i zmian kategorii dostępności leków (np. ketoprofen zewnętrzny) pokazują, że to ma znaczenie….

P.S. A na koniec absolutny hit – Propofol. Raczej marne szanse, że spotkamy kiedyś w aptece pacjenta, któremu podano ten lek. Niemniej jego działania uboczne (i niekoniecznie niepożądane) są przekomiczne. Niebieski mocz, to jedno. Jednak prawdziwym hitem są sny o zabarwieniu erotycznym i odhamowanie seksualne podczas wybudzenia.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Między literaturą a medycyną Między literaturą a medycyną

„Między literaturą i medycyną” to obowiązkowa pozycja dla każdego, kto śledzi wątki medyczne w sztuc...

5 faktów na temat antybiotyków, o których nie mieliście pojęcia 5 faktów na temat antybiotyków, o których nie mieliście pojęcia

Odkrycie antybiotyków zmieniło bieg historii. Dzięki nim możliwe stało się zwalczanie chorób, które ...

Z aptecznego archiwum X – Badać każdy może Z aptecznego archiwum X – Badać każdy może

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów pracy nad nowymi lekami jest czas, kiedy przychodzi ...