Magazyn mgr.farm

Rad da radę!

2 stycznia 2018 12:02

Po odkryciu w 1898 roku radu, świat oszalał na punkcie tego pierwiastka. W rezultacie dodawano go do wszystkiego: od kosmetyków po pasty do zębów i chleb. Ówcześni znachorzy dorobili się na nim fortuny, a terapie wielu radem pacjentów przepłaciło życiem…

Radithor to najbardziej znany przykłady radiacyjnej szarlatanerii. (fot. Sam LaRussa / Flickr)

Nanocząsteczki? Koloidalne srebro? Liposomy? Gdy nauka stworzy coś nowego, przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny nie potrzebuje wiele czasu, by skrzętnie podchwycić pomysł i przekuć go w wielomilionowe zyski. Mariaże nauki i przemysłu nie są niczym nowym. Historia zastosowania radu w farmacji i kosmetyce pokazuje, jak bardzo uwielbiamy nowinki na rynku. I jak bezkrytycznie do nich podchodzimy.

Gdy w 1898 roku Maria Curie i jej mąż Piotr odkryli w trudzie i mozole nowy pierwiastek – rad, nie sądzili zapewne, jakiej popularności i sławy doczeka się on w krótkim czasie. Nie są znane bliższe okoliczności, w których uznano rad za panaceum na wszystkie schorzenia i bolączki ówcześnie żyjących ludzi. Wiadomo za to, że już w 1903 roku świat ogarnął prawdziwy radowy szał. W 1906 roku irlandzki pisarz George Bernard Shaw zanotował we wstępie do sztuki „Doctor’s Dilemma”: „Świat oszalał na punkcie radu, który rozpalił naszą łatwowierność, tak samo jak duchy w Lourdes rozpaliły łatwowierność katolików”.

Choć naukowcy przestrzegali przed niepoznanymi jeszcze w pełni właściwościami pierwiastka, rynek nie chciał słuchać tych nudnych ostrzeżeń.

Sklepowe półki zapełniły się produktami zawierającymi rad. Kremy, które odświeżały cerę i zapewniały jej nadnaturalny blask [sic!], sztabki radu, które noszone w kieszeni leczyły impotencję, koce radowe leczące artretyzm czy wybielające pasty do zębów obiecywały efekty niemal od pierwszego użycia. Na rynku pojawiła się także czekolada z radem, piwo z radem, chleb z radem, a nawet prezerwatywy zawierające ten pierwiastek. Roztwory radu dodawano do herbaty, leczniczych toników do picia, kremów, szminek, soli do kąpieli, a nawet ubrań, żeby świeciły w ciemności…

William Bailey, niedoszły absolwent Harwardu, który samozwańczo ogłosił się doktorem medycyny, był świetnym specjalistą od wyszukiwania nowych, intratnych interesów. Nie inaczej było w przypadku radu. Założona przez niego firma Associated Radium Chemists wypuściła na rynek linię radioaktywnych preparatów leczniczych. Obejmowała ona „Dax”- lek na kaszel, „Clax”- na grypę (która w tamtym czasie niemal dziesiątkowała populację i była źródłem prawdziwej trwogi) oraz „Arium”- lek na ogólne poczucie wyczerpania. Opakowanie Arium, które miało dodać mocy i siły kosztowało zaledwie jednego dolara. Reklamy zaś brzmiały niezwykle zachęcająco:

[indent]„Czy reumatyzm powoduje, że czujesz się naprawdę staro? Rad działa przeciwzapalnie, przeciwbólowo, a także odnawia energię i wigor z młodych lat. Amerykańscy lekarze rekomendują Arium jako najlepszą i najbezpieczniejszą formę wewnętrznego podania radu. Jeśli nie będziesz zadowolony z jego działania – otrzymasz w ramach rekompensaty 5000$!”[/indent]

[indent]„Czuję się znów jak dziecko!” – ankietowana H.McKenna , Zanessvile[/indent]

[indent]„Najnowsze badania dowodzą, że siła, wytrzymałość oraz działanie układu nerwowego u mężczyzn po czterdziestym roku życia gwałtownie słabną. Przyjmowanie radu może poprawić twoją sprawność aż o 100%!”[/indent]

Prawdziwe pieniądze jednak przyniosła Baileyowi sprzedaż Radithoru – najbardziej znanego przykładu radiacyjnej szarlatanerii. Zaradny przedsiębiorca proponował lekarzom 17% zysku od każdej butelki, którą zapisali swoim pacjentom. Roztwór potrójnie destylowanej wody, w której rozpuszczono sole radu miał przede wszystkim stymulować układ hormonalny i pobudzać siły witalne, skryte głęboko pod warstwą upływających lat. Z innych, równie górnolotnych reklam, można było dowiedzieć się, że Radithor jest Życiem w Martwym Świecie czy Nieustającym Słońcem. W rzeczywistości Radithor był prawdziwie śmiercionośną bronią.

Jego najsłynniejsza ofiara to Eben Byers – urodzony w bogatej rodzinie przedsiębiorców absolwent Yale, znany kobieciarz i świetnie zapowiadający się sportowiec. Pech chciał, że kiedy w 1927 roku wracał pociągiem w glorii chwały z jednego z meczów futbolowych, niefortunnie spadł z kuszetki i doznał przykrego urazu ramienia. Od tego czasu uskarżał się na przewlekłe bóle tej okolicy i żadne doraźne, znane wówczas środki nie koiły jego dolegliwości. W tej sytuacji zajmujący się nim lekarz Moyar przepisał mu opakowanie Radithoru. Młody dziedzic fortuny niezwykle rozsmakował się w nowym leku- szybko zaczął zażywać roztwór w ilości blisko trzech butelek na dzień. Jak wyliczono później Byers przyjął trzykrotną dawkę śmiertelną radu.

Połknięty w każdej butelce rad osadzał się w szpiku kostnym. Czas jego połowicznego rozpadu wynosił, bagatela, 1600 lat. Rozpadając się zaś, bombardował on kości gospodarza cząstkami alfa.

Choć początkowo, rad wydawał się uśmierzać dolegliwości bólowe, Eben już wkrótce zaczął czuć się dużo gorzej. Uskarżał się na uporczywe bóle głowy, zaczął również gwałtownie tracić na wadze. Ból przenosił się także w inne części ciała, szczególnie w okolice szczęki. Milioner tracił uzębienie. Po czterech latach z dawnego bawidamka i bon-vivanta pozostał cień dawnej postaci. Kości szczęki, w wyniku narażenia na bezustanne promieniowanie, pokruszyły się niczym dziecięca zabawka. Nie inaczej było z jego narządami wewnętrznymi i całym szkieletem. Byers umarł w męczarniach, a jego śmierć stała się prawdziwą sensacją. Czy to możliwe, by zabił go obdarzony cudownymi właściwościami rad?

Prasa oskarżyła doktora Moyara o spowodowanie śmierci młodego dziedzica, a także setek innych swoich pacjentów. Do gazet zaczęli zgłaszać się pacjenci, którzy odczuwali właśnie dotkliwe skutki tej wątpliwej terapii. Moyar stanowczo odrzucał wszystkie oskarżenia twierdząc, że sam zażywa Radithor w dokładnie takiej samej ilości, jak robił to Eben Byers i czuje się świetnie.

Bailey był dużo sprytniejszy od medyka, który do końca szedł w zaparte. Gdy tylko podniosły się głosy o śmiercionośnym działaniu Radithoru drzwi jego firmy zatrzasnęły się z hukiem i produkt szybko zniknął ze sklepowych półek. Bailey nigdy nie był sądzony i skazany w tej sprawie, kilka lat później otworzył zaś Instytut Radu, w którym produkował radowe paski do spodni oraz ampułki radowe dodawane do wody, celem nadania jej prozdrowotnych właściwości…

Gdy opadło radowe szaleństwo i przyznano zgodnie, że z tym pierwiastkiem należy się obchodzić nad wyraz ostrożnie, nie wszyscy uwierzyli w ten fakt od razu. Na obrzeżach legalnego handlu jeszcze długo błąkali się obwoźni sprzedawcy i szarlatani oferujący prawdziwe lub sfałszowane wyroby radowe. Dlaczego z łatwością znajdowali klientów? Wiara w cudowny preparat, który musi być trudno osiągalny i niedostępny dla innych, pozostaje żywa nawet dzisiaj.

[img]https://mgr.farm/sites/default/files/mgr_11.png[/img]

Zacytuj ten artykuł jako:


  • Sylwia Płusa, Rad da radę, MGR.FARM, nr 1/2017 (11), str. L10-L11

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Święta to czas cudów? Święta to czas cudów?

Jak to mówią: „Święta to czas cudów. Nasze interesy przestają być najważniejsze i zaczynamy dostrzeg...

(Nie)rzetelna informacja (Nie)rzetelna informacja

Już od jakiegoś czasu to obserwuję, ale zawsze starałam się to sobie jakoś wytłumaczyć i usprawiedli...

Dom zbrodni Dom zbrodni

Czytelnikom „Domu zbrodni” może nasuwać się pytanie, skąd taka szczegółowa znajomość trucizn u Agaty...

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz