Magazyn mgr.farm

Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat

6 maja 2017 10:00

Niedawno ukazała się książka „Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat”, napisana przez Rachel Swaby (polskie wydanie – Agora, 2017 rok, tytuł oryginału „Headstrong: 52 Women Who Changed Science – and the World”). Autorka zdecydowała się napisać w niej o kobietach w nauce, ponieważ uznała, że ich historie są mało znane.

Zdjęcie okładki książki Rachel Swaby "Upór i przekora"

Rachel Swaby tak uzasadnia wybór tematyki w przedmowie do książki: „Kiedy w 1964 roku Dorothy Crowfoot Hodgink otrzymała najwyższą nagrodę, jaką można otrzymać w dziedzinie chemii, pewna gazeta codzienna obwieściła Nagroda Nobla dla brytyjskiej żony, zupełnie jakby Crowfoot Hodgkin odkryła złożone struktury substancji biochemicznych przypadkiem podczas cerowania skarpet męża. O mężczyznach parających się nauką nigdy nie mówi się w podobny sposób. Ich stan cywilny uznaje się na nieistotny w kontekście, dajmy na to, jakiegoś przełomowego odkrycia w zakresie biochemii”. Dalej autorka przekonuje nas, że „musimy traktować kobiety zajmujące się nauką po prostu jako naukowców, a nie dziwactwa, anomalie bądź żony dorabiające sobie w wolnym czasie pracą laboratoryjną”/

W rozdziale „Medycyna” autorka przedstawiła m.in. Mary Putman Jacobi, pierwszą kobietę, która studiowała w prestiżowej paryskiej École de Médecine. Jacobi walczyła z teorią profesora Edwarda Clarke’a, twierdzącego, że kobieta nie powinna zdobywać wyższego wykształcenia, ponieważ wytężanie umysłu podczas menstruacji jest niebezpieczne, gdyż kobiece narządy płciowe i mózg nie są w stanie funkcjonować optymalnie w tym samym czasie (sic!). Mary Putman Jacobi była współzałożycielką pierwszego profesjonalnego oddziału szpitalnego dla dzieci.

Kolejna bohaterka, Anna Wessels Williams, w 1894 roku wyizolowała szczep bakterii, odpowiedzialny za wywołanie błonicy, co odegrało kluczową rolę w opracowaniu sposobu produkcji antytoksyny, niezbędnej w walce z dyfterytem. Prywatnie doktor Williams uwielbiała latać wyczynowymi samolotami do akrobacji powietrznych i szybko jeździć samochodem (za szybko, jak wynika z ilości zgromadzonych mandatów).

Przedstawiona w kolejnym podrozdziale Alice Ball była chemiczką i farmaceutką, która w wieku 23 lat opracowała preparat z oleju czaulmugrowego, skuteczny w leczeniu trądu. Kolejny podrozdział dotyczy Gerty Radnitz Cori, uhonorowanej Nagrodą Nobla za odkrycie przebiegu katalitycznej przemiany glikogenu. Gdy Gerty zachorowała na rzadką odmianę anemii, nie zrezygnowała z pracy – wstawiła do laboratorium kanapę, by móc na niej chwilę odpocząć. Kiedy nie miała siły przejść do kolejnego pomieszczenia, jej współpracownik i mąż, Carl, przenosił ją na rękach.

Inna bohaterka, doktor anestezjolog Virginia Apgar, która uwielbiała dzieci, opracowała test do oceny stanu zdrowia noworodka, nazwany od jej nazwiska skalą Apgar (A – appearance, kolor skóry, P – pulse, akcja serca, G – grimace, reakcja na bodźce, A – activity, napięcie mięśni, R – respiration, oddychanie). W wolnym czasie pilotowała samoloty i oglądała mecze baseballowe. Wspomniana we wstępie Dorothy Crowfoot Hodgkin, badając mapy gęstości elektronowej, wyznaczała strukturę molekularną substancji, w tym penicyliny, co pozwoliło opracować nowe odmiany półsyntetycznej penicyliny i przyczyniło się do popularyzacji antybiotyków. Nie zważając na dolegliwości podeszłego wieku, Hodgkin brała czynny udział w życiu naukowym i politycznym.

Kolejna bohaterka, Getrude Belle Elion, której dziadek zmarł na raka żołądka, gdy ona miała 16 lat, marzyła, by wynaleźć lek antynowotworowy. Opracowała leki przeciwnowotworowe, przeciwmalaryczne, antywirusowe, immunosupresyjne (m.in. azatioprynę, acyklowir i AZT). Praca była jej pasją, Gertrude zostawała w laboratorium po godzinach, przychodziła pracować w weekendy. Rozdział „Medycyna” zamyka biografia Jane Wright, „matki chemioterapii”, pionierki w stosowaniu metrotreksatu w leczeniu raka skóry i piersi, która pracowała także nad zwiększeniem skuteczności terapii antynowotworowych. Jane Wright, niezależnie od okoliczności, wstawała skoro świt i zawsze ubierała się elegancko.

Przytoczone przeze mnie biografie stanowią część rozdziału „Medycyna”. W książce znajdują się jeszcze historie kobiet-naukowców z następujących dziedzin: biologia i nauka o środowisku, genetyka i rozwój, fizyka, Ziemia i gwiazdy, matematyka i technologia, wynalazczość. Jak zauważa autorka, wystarczy czytać historię na tydzień, „by po roku mieć pojęcie o tym, kto zainicjował powstanie Agencji Ochrony Środowiska, kto wynalazł niemnącą się bawełnę, czyje genialne testy ocaliły życie wielu kolejnych pokoleń chorowitych noworodków.” Polecam lekturę wszystkim paniom, w celu wzmocnienia wiary, że kobiety mogą wiele. Panom polecam z tych samych powodów.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Wolno sieci, wolno i mi! Wolno sieci, wolno i mi!

Otwieram lokalną gazetę, a w niej reklama pobliskiej apteki. Gdy jadę odebrać dziecko z przedszkola ...

Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym co jemy Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym co jemy

Taki właśnie tytuł nosi książka, o której chciałam napisać kilka słów. Jej autorem jest religioznawc...

Co to się Panie porobiło z tymi lekami? Co to się Panie porobiło z tymi lekami?

Odwiedziła mnie ok. 70-letnia pacjentka z receptą na kilka leków stosowanych w leczeniu chorób układ...