Magazyn mgr.farm

Walka ciągle trwa

2 listopada 2018 10:28

Krzysztof Mikołajczak to farmaceuta, który od ponad 20 lat uprawia sport, jakim jest szermierka. Jakby tego było mało jest również żołnierzem w stopniu starszego szeregowego. Jak zwykle w takich sytuacjach bywa, wszystko zaczęło się od przypadku. Dziesięcioletni Krzyś zazdrościł swoim kolegom tego, że uprawiają różne sporty. Pływanie, lekka atletyka, łyżwy… W końcu powiedział swojemu tacie, że też chce coś robić…

Krzysztof Mikołajczak ma na swoim koncie między innymi złoto na drużynowych Mistrzostwach Europy w 2005 roku i wicemistrzostwo w latach 2004, 2006 i 2007. Do swojej kolekcji medali dołożył też brązowy krążek indywidualnych Mistrzostw Europy w 2013 roku. (fot. archiwum prywatne)
„Minęły już dwa lata odkąd samotnie przemierzał ulice zdewastowanego miasta. Opuszczone w pośpiechu budynki, porzucone samochody i nienaturalna cisza ciągle wywoływały u niego dreszcze. Dobrze wiedział, że wyludnione osiedla tylko z pozoru były martwe i spokojne. Dlatego nigdy nie wychodził ze swojej kryjówki po zmroku. Dlatego za dnia unikał cienia. W mroku kryło się bowiem zagrożenie, z którego istnienia jeszcze kilka lat temu świat nie zdawał sobie sprawy. Zrodzone w wojskowych laboratoriach i nieopatrznie uwolnione. Zaraza, która z mgnieniu oka zmieniła ludzkość w prymitywne i żądne krwi stworzenia. Pozbawione uczuć i inteligencji. Wiecznie głodne zombie. Ich słabością było światło słoneczne, które sprawiało im niewyobrażalny ból. Dlatego na żer wychodziły po zmroku, by skryć się w cieniu gdy nastawał świt. Mimo tego przemierzanie ulic miasta za dnia było ryzykowne. Dlatego Chris nigdy nie opuszczał swojej kryjówki bez szpady u boku i karabinu przewieszonego przez ramię. Był ostatnim ocalałym. Jakimś cudem był odporny na działanie wirusa. Był też ostatnią nadzieją, na znalezienie szczepionki, która uratuje ludzkość od wymarcia. Mistrz fechtunku, były wojskowy i naukowiec w wielkiej firmie farmaceutycznej. Wiedział jak wielka ciąży na nim odpowiedzialność. Musiał tylko przeżyć kolejny dzień…”

Tak mógłby zaczynać się scenariusz kolejnego hollywoodzkiego hitu, gdyby scenarzyści zdecydowali się oprzeć postać głównego bohatera o sylwetkę… Krzysztofa Mikołajczaka – farmaceuty, naukowca, szermierza i żołnierza. I choć sam pewnie tego nie przyzna, to posiadany przez niego zestaw umiejętności, bez wątpienia predysponuje go do przetrwania inwazji zombie i każdej innej formy apokalipsy… Zejdźmy jednak na ziemię i zacznijmy od początku.

Krzysztof Mikołajczak to farmaceuta, który od ponad 20 lat uprawia sport, jakim jest szermierka. Jakby tego było mało jest również żołnierzem w stopniu starszego szeregowego. Jak zwykle w takich sytuacjach bywa, wszystko zaczęło się od przypadku. Dziesięcioletni Krzyś zazdrościł swoim kolegom tego, że uprawiają różne sporty. Pływanie, lekka atletyka, łyżwy… W końcu powiedział swojemu tacie, że też chce coś robić. – Kolega mojego ojca był prezesem sekcji szermierczej więc wybór był oczywisty – przyznaje dziś trzydziestodwuletni Krzysztof. – Idąc na pierwszy trening nie wiedziałem nawet co to jest szermierka – dodaje.

Przez pierwsze trzy lata treningów nie szło mu najlepiej i zajmował ostatnie miejsca na regionalnych zawodach. Aż nagle coś zaskoczyło. – Zacząłem wygrywać zawody regionalne, potem Puchary Polski w swojej kategorii, a potem w starszych kategoriach wiekowych – opowiada farmaceuta dodając, że właśnie wtedy zdobył swój pierwszy medal na Mistrzostwach Polski. To był brąz w kategorii do 15 lat.

Jego wyborem była szpada. To szlachetna i niezwykle niebezpieczna broń biała, przeznaczona do kłucia, mająca swoje korzenie w XVII-wiecznej Francji. Jej wybór okazał się jednak raczej prozaiczny: – Trener widząc, jak lichej jestem budowy zdecydował, że zacznę w szpadzie – wyjaśnia Mikołajczak. – Do szabli byli brani więksi i „mocniejsi” chłopcy. Ja byłem raczej chuderlakiem, ale dość wysokim, co mogło okazać się w szpadzie atutem – dodaje farmaceuta zapewniając jednak, że w szermierce nie ma jednego modelu mistrza. – Oczywiście takie cechy charakteru jak cierpliwość, odwaga, dyscyplina bardzo się przydają. Jeżeli chodzi o warunki fizyczne zawodnicy wyżsi i dynamiczniejsi osiągają na ogół większe sukcesy – przyznaje Mikołajczak dodając, że istotny jest element wyszkolenia technicznego oraz odporność na stres w decydujących momentach. – Wszystko to daje przewagę, ale nie gwarantuje sukcesu. Mistrzem świata potrafił być mierzący 195 cm Francuz, jak i niski Rosjanin mający 175 cm wzrostu – zapewnia.

Po kilku latach treningów jego kariera sportowa nabrała tempa. W 2005 roku został indywidualnym Mistrzem Polski, a w kolejnych latach (2003, 2007, 2009) zajmował miejsce na trzecim stopniu podium. Sukcesy odnosił również w drużynie, zdobywając między innymi złoto na Mistrzostwach Europy w 2005 roku i wicemistrzostwo w latach 2004, 2006 i 2007. Do swojej kolekcji medali dołożył też brązowy krążek indywidualnych Mistrzostw Europy w 2013 roku.

Który turniej najbardziej zapadł mu w pamięci? – Wspaniale wspominam swój debiut w 2006 roku na Mistrzostwach Świata, gdzie byłem o kilka trafień od medalu i ostatecznie zająłem 6 miejsce – zdradza Krzysztof Mikołajczak. – Sprawiłem wtedy wielką sensację, jako 22 latek wygrywając ze znakomitymi, utytułowanymi zawodnikami.

– Każde Mistrzostwa Europy, z których przywiozłem w sumie pięć medali (1 brązowy indywidualnie i 4 w drużynie) są dla mnie bardzo miłym wspomnieniem – zapewnia farmaceuta dodając jednak, że najmilej wspomina Mistrzostwa Świata w Antalyi (Turcja), z których wrócił z brązowym medalem w drużynie i 6 miejscem indywidualnie. – To było niemal jak wakacje. Nie dość, że odnieśliśmy wspaniały sukces sportowy, to przez te dwa tygodnie naprawdę świetnie się bawiliśmy.

Udział w zawodach to nieustanne życie na walizkach. – Tych wyjazdów jest naprawdę mnóstwo. W ciągu roku nie ma mnie w domu około 150 dni – przyznaje Mikołajczak. – W to wchodzą krajowe zgrupowania, turnieje, ale też te ciekawsze zagraniczne wyjazdy – wylicza farmaceuta dodając, że dzięki szermierce udało mi się odwiedzić praktycznie każdy kraj w Europie, większość Ameryki Południowej, Amerykę Północną i kilka krajów azjatyckich. W jego pamięci zdecydowanie lepiej zapisały się te najdalsze wyprawy. – Buenos Aires, Urugwaj, Wenezuela, kolumbijska Bogota, Rio de Janeiro, Seul, Katar, Kuwejt, to tylko część z miejsc, które miałem okazję zobaczyć jadąc na zawody. Niestety często jest też tak, że na zwiedzanie jest bardzo mało czasu albo wręcz nie ma go wcale. Przylot na miejsce wieczorem, następnie dwa dni turnieju i do domu. Ale zawsze starałem się z takich podróży jak najwięcej wykorzystać – zapewnia Krzysztof Mikołajczak.

Jak zatem w natłoku obowiązków związanych ze sportową karierą udało mu się zdobyć tytuł… farmaceuty? – O wyborze studiów farmaceutycznych zdecydowałem już w drugiej klasie liceum. Bardzo interesowałem się chemią i biologią, tak więc farmacja była wyborem oczywistym. Zresztą studia – z nielicznym wyjątkami – uwielbiałem i nauka była dla mnie w większości przyjemnością. Szczególnie wszelkiego rodzaju zajęcia w laboratorium – zapewnia farmaceuta.

Mimo wyjazdów na zgrupowania i zawodów udało mu się skończyć studia w przepisowe pięć lat. – Nie było łatwo, a o życiu studenckim przez pierwsze sześć semestrów mogłem zapomnieć. Każdy wolny czas poświęcałem na treningi i naukę – zapewnia Mikołajczak.

Po ukończeniu studiów pracował przez rok w aptece sieciowej. – Nie wspominam tego czasu najlepiej – przyznaje farmaceuta dodając, że dopiero gdy trafił do małej rodzinnej apteki, zobaczył tak naprawdę, na czym polega zawód farmaceuty. – Znaliśmy swoich pacjentów, był czas na opiekę farmaceutyczną. To naprawdę działało! Pacjenci nas szanowali, często przychodzili nie tylko po poradę, ale zwyczajnie sobie porozmawiać. I szczerze nas bolało, jak widzieliśmy śmierć niektórych – wspomina Krzysztof Mikołajczak.

Obecnie pracuje w jednej z największych firm farmaceutycznych na świecie, w dziale badan klinicznych. – Wiadomo, początki nie należą do łatwych, ale praca daje mi mnóstwo satysfakcji – zapewnia farmaceuta. – Czuję, że w końcu mogę wykorzystać swoją wiedzę i że biorę udział w tworzeniu czegoś, co ratuje ludziom życie.

Poza tym bycie farmaceutą ma też swoje zalety: – Koledzy i znajomi często zwracają się do mnie o pomoc w sprawach zdrowotno-farmaceutycznych. Wiedzą, że w mojej podręcznej apteczce znajdują się leki na wszystkie choroby świata. Czy boli ząb, męczy kac, naciągnięty mięsień albo uporczywy kaszel, ja zawsze coś tam wygrzebię – przyznaje dodając, że koledzy z drużyny chwalili maści rozgrzewające jego receptury.

Znajomość składu leków pomaga też uniknąć nieświadomego przyjęcia substancji zakazanych w sporcie. – Oczywiście było kilka skandali, bo zawsze znajdzie się jakaś czarna owca w stadzie, jednak doping w szermierce to naprawdę temat marginalny – podkreśla.

Mikołajczak to nie tylko sportowiec i farmaceuta. Jest także zawodowym żołnierzem w stopniu starszego szeregowego. – Służba w wojsku pojawiła się jako szansa dawana sportowcom w różnych dyscyplinach – wyjaśnia. – Najlepsi w kraju w ramach tworzonych Wojskowych Zespołów Sportowych pełnią służbę, jednocześnie reprezentują kraj na zawodach cywilnych i wojskowych. Z takich zawodów wojskowych mam kilkanaście medali np. srebro i brąz w drużynie zdobyte na Igrzyskach Wojskowych. Takim sportowcem w mundurze jest między innymi Piotr Małachowski – dodaje farmaceuta.

Farmaceuta, szermierz, żołnierz, naukowiec – czy to nie za dużo na jednego człowieka? – Połączyć wszystkie swoje obowiązki: naukowe, zawodowe i sportowe to trudne zadanie – przyznaje Mikołajczak. – Ale ich natłok uczy też organizacji życia. Udaje mi się realizować swoje pasje i zainteresowania. Jak się chce, to można wszystko. Znajdzie się i czas dla najbliższych. Trzeba po prostu szanować każdą minutę wolnego czasu – dodaje.

Mimo imponującej kariery i dorobku medalowego, Krzysztofowi Mikołajczakowi ciągle jednego brakuje. Medalu olimpijskiego. – Byłem bardzo blisko kwalifikacji na Igrzyska w Pekinie. Moi koledzy wywalczyli tam srebrny medal. Wtedy było nas 5 bardzo mocnych zawodników, niestety, to ja byłem tym piątym, który nie pojechał do Pekinu – przyznaje farmaceuta podkreślając jednak, że nie zgasiło to jego zapału do walki. – Wicemistrz olimpijski z Rio ma 42 lata i dopiero teraz skończył walczyć. Ten sport można trenować tak długo, jak pozwoli na to zdrowie. Choć najlepsze lata mam już pewnie za sobą, to póki cieszę się dobrym zdrowiem i prezentuję światowy poziom, będę dalej walczyć – zapewnia.

_____________________________________________________
Zacytuj ten artykuł jako:


  • Łukasz Waligórski, Walka ciągle trwa, MGR.FARM, Nr 6/2016 (10) grudzień/styczeń, str. L4-L7

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Powiązane artykuły

Melamina i różowe bobasy Melamina i różowe bobasy

Świat przymyka czasem swoje łaskawe oko na różne afery farmaceutyczne, szczególnie te o zasięgu loka...

Czas pomyśleć o grypie Czas pomyśleć o grypie

Grypa – co roku wraz z początkiem jesieni to słowo dominuje w świecie opieki zdrowotnej. Ktoś mógłby...

Matka farmaceutka i dawne czasy Matka farmaceutka i dawne czasy

Każdy z nas słyszał kiedyś o „dawnych czasach” – szczególnie w kontekście rozmów o wychowaniu dzieci...

Szanowni Państwo,

Pragniemy poinformować, że z dniem 25.05.2018 r. w życie weszły przepisy europejskiego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO), które nakładają na nas obowiązek dostosowania zasad świadczenia usług do nowych regulacji.

Zmianie uległy przepisy, na podstawie których przetwarzane będą dane osobowe w Serwisach prowadzonych przez farmacja.net sp. z o. o.

Zgodnie z art. 13 ust. 1 i ust. 2 Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (Dz.U.UE.L.2016.119.1) (dalej „RODO”) informujemy, iż:

  1. administratorem Pani/Pana danych osobowych jest farmacja.net spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Józefowie, adres: Piaskowa 52, 05-420 wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XIV Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem KRS 0000467979, REGON 146752729, NIP: 797-205-17-73 (dalej „Administrator”);
  2. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu:

    1. realizacji usług świadczonych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt b) RODO (w celu wykonania umowy),

    2. przesyłania wiadomości marketingowych produktów i usług własnych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt f) RODO (prawny interes Administratora),

    3. wysyłania informacji handlowych przez Administratora na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana),

    4. wykonywanie połączeń telefonicznych w celu marketingu bezpośredniego za pomocą urządzeń telekomunikacyjnych na podstawie art. 6 ust. 1 pkt a) RODO (zgoda udzielona Administratorowi przez osobę, której dane dotyczą), (jeżeli zgoda została wyrażona przez Panią/Pana)

  1. Odbiorcą Pani/Pana danych osobowych będą podmioty zewnętrzne przetwarzające dane w imieniu Administratora na podstawie umów powierzenia (np. hostingodawca).

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy do Google LLC w oparciu o odpowiednie zabezpieczenia prawne, którymi są standardowe klauzule umowne ochrony danych osobowych, zatwierdzone przez Komisję Europejską.

  3. Pani/Pana dane osobowe będą przechowywane przez okres realizacji usług świadczonych przez Administratora oraz przez okres wynikający z przedawnienia roszczeń, praw konsumenta, prowadzenia księgowości czy innych uprawnień w tym zakresie;

  4. W związku z przetwarzaniem Pani/Pana danych osobowych przez Administratora, przysługują Pani/Panu określone uprawnienia:

  1. ma Pani/Pan prawo do informacji, jakie dane osobowe dotyczące Pani/Pana przetwarzane są przez Administratora oraz do otrzymania kopii tych danych (tzw. prawo dostępu). Wydanie pierwszej kopii danych jest darmowe, za kolejne Administrator może naliczyć opłatę;

  2. jeżeli przetwarzane dane staną się nieaktualne lub niekompletne (lub w inny sposób niepoprawne) ma Pani/Pan prawo zażądać ich sprostowania;

  3. w pewnych sytuacjach może Pani/Pan zwrócić się do Administratora o usunięcie swoich danych osobowych, tj. kiedy dane przestaną być potrzebne Administratorowi do celów, o których Panią/Pana informował; kiedy cofnie Pani/Pan zgodę na przetwarzanie danych (o ile Administrator nie ma prawa przetwarzać danych na innej podstawie prawnej); jeżeli do przetwarzania doszłoby niezgodnie z prawem; albo jeśli konieczność usunięcia danych wynika z obowiązku prawnego Administratora;

  4. w przypadku, gdy Pani/Pana dane osobowe przetwarzane są przez Administratora na podstawie udzielonej zgody na przetwarzanie albo w celu wykonania umowy zawartej z Administratorem, ma Pani/Pan prawo przenieść swoje dane do innego administratora;

  5. Administrator przetwarza Pani/Pana dane osobowe m.in. w celu prowadzenia działań marketingowych dotyczących jego produktów i usług. Podstawą takiego przetwarzania jest tzw. „prawnie uzasadniony interes administratora”. W przypadku takiego przetwarzania ma Pani/Pan możliwość wyrażenia sprzeciwu. W konsekwencji Administrator przestanie przetwarzać Pani/Pana dane osobowe w opisanym wyżej celu;

  6. aby przetwarzać dane w niektórych celach związanych ze swoją działalnością Administrator poprosił Pani/Pana o zgodę. Zgoda ta może być w dowolnym momencie cofnięta w wiadomości mailowej wysłanej do Administratora. Będzie to miało ten skutek, że przetwarzanie, które dokonane zostało przed cofnięciem zgody nie przestanie być zgodne z prawem, natomiast po cofnięciu zgody Administrator nie będzie przetwarzał danych w celach, dla których zgoda była wyrażona;

  7. jeśli uzna Pani/Pan, że przetwarzane dane osobowe są nieprawidłowe, przetwarzanie jest niezgodne z prawem lub Administrator nie potrzebuje już określonych danych albo kiedy wniesie Pani/Pan sprzeciw wobec przetwarzania, może Pani/Pan także zażądać, aby przez określony, potrzebny czas (np. sprawdzenia poprawności danych lub dochodzenia roszczeń) Administrator nie dokonywał na danych żadnych operacji, a jedynie je przechowywał;

  1. ma Pani/Pan prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy RODO;

  2. Pani/Pana dane osobowe będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany (w tym w formie profilowania), jednakże nie będzie to wywoływać wobec Pani/Pana żadnych skutków prawnych lub w podobny sposób istotnie wpływać na Pani/Pana sytuację.

  3. Profilowanie danych osobowych polega na przetwarzaniu Pani/Pana danych (również w sposób zautomatyzowany), poprzez wykorzystywanie ich do oceny niektórych informacji o Pani/Panu, w szczególności do analizy lub prognozy osobistych preferencji oraz zainteresowań.

  1. podanie przez Panią/Pana danych osobowych jest warunkiem zawarcia umowy z Administratorem. Jest Pani/Pan zobowiązana do ich podania a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia usług przez Administratora.

  2. Osobą kontaktową w sprawach ochrony danych osobowych w Farmacja.net Sp. z o. o. jest Inspektor Ochrony Danych dostępny pod adresem e-mail: iod@farmacja.net.

Instalowanie cookies itp. na Twoich urządzeniach i dostęp do tych plików.

Na naszych stronach internetowych używamy technologii, takich jak pliki cookie i podobne służących do zbierania i przetwarzania danych eksploatacyjnych w celu personalizowania udostępnianych treści i reklam oraza analizowania ruchu na naszych stronach. Te pliki cookie pomagają poprawić jakość treści reklamowych na stronach. Dzięki tym technologiom możemy zapiewnić Ci lepszą obsługę poprzez serwowanie reklam lepiej dopasowanych do Twoich preferencji.

Nasi zaufani partnerzy to:

Facebook Ireland Limited – prowadzenie kampani remarektingowych i mierzenie ich efektywności – Irlandia (EOG)

Google Ireland Limited (Google Adwords, DoubleClick Ad Exchange, DoubleClick for Publishers Small Business) – zarządzanie kampaniami reklamowymi, ich analiza i pomiary ruchu na stronach Serwisu – Irlandia (EOG)

Google Incorporated (Google Analytics, Google Cloud Platform, GSuit, Google Optimize, Google Tag Manager, Google Data Studio) – obsługa kampanii reklamowych, analizowanie ruchu na stronach Serwisu i obsługa poczty firmowej, analiza sposobu korzystania z Serwisu przez Użytkownika – USA (poza EOG)

Comvision sp. z o. o. – wysyłanie informacji marketingowych dotyczących Serwisu – Polska (EOG)

Benhauer sp. z o.o. – prowadzenie kampanii remarketingowych i mierzenie ich efektywności, e-mail Marketing – Polska (EOG)

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu farmacja.pl jest możliwy dla osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Ustawienia zaawansowane Wstecz