Magazyn mgr.farm

Z aptecznego archiwum X – Badać każdy może

15 listopada 2014 07:25

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów pracy nad nowymi lekami jest czas, kiedy przychodzi do przetestowania nowej substancji na organizmie ludzkim. Tak naprawdę etap ten jest również wielką niewiadomą dla samych producentów leku, choćby wykonali setki prób na zwierzętach laboratoryjnych i symulacji w badawczych programach komputerowych.

madscientist.jpg

Element zaskoczenia bierze się z faktu, że jesteśmy wewnątrz równie nielogiczni, jak na zewnątrz. Działają na nas czasem substancje, które działać nie miały prawa, a te przebadane wzdłuż i wszerz, zmierzone i opukane, rokujące na przełom terapeutyczny, odchodzą w smętne zapomnienie, nie wywołując niemal żadnego skutku biologicznego.

Ludzkość ma jednak skłonności do ryzyka. Zarówno ta ludzkość po stronie producentów leku, jak i ludzkość, która dobrowolnie zgłasza się na ochotników do badań klinicznych.

Największą rolę w werbowaniu chętnych uczestników testów odgrywają niewątpliwie pieniądze. Szybkie i proste, przynajmniej w teorii. W 2006 roku firma Parexel w Nortwick Park Hospital w północno-zachodnim Londynie za uczestnictwo w badaniu nowego leku o właściwościach przeciwzapalnych płaciła dwa tysiące funtów. Niebagatelna kwota dla potrzebujących szybkiego zarobku.

Lek przeciwzapalny nie brzmi groźnie, prawda? Być może testują coś podobnego do ibuprofenu lub paracetamolu. Prawdopodobnie z tego założenia wyszło również sześciu mężczyzn, którzy zasiedli w ośrodku klinicznym firmy Parexel czekając na wlew substancji TGN1412. Nie był to jednak nowy ibuprofen, ani nawet substancja z żadnej znanej grupy terapeutycznej. Wyprodukowane przez firmę TeGenero (Parexel podpisał kontrakt jedynie na badania kliniczne) syntetyczne przeciwciało miało zrewolucjonizować leczenie białaczki, reumatoidalnego zapalenia stawów, a nawet stwardnienia rozsianego. Wszystko to dzięki wybiórczemu działaniu na limfocyty T supresorowe (konkretnie ich receptor CD28) i zablokowanie autoagresji organizmu.

Zanim wlano mleczną substancję w żyły ochotników, testowano ją na małpach, nie uzyskując żadnych znaczących działań niepożądanych. Jesteśmy podobni do małp, dużo mniej jednak niż nam się wydaje. TGN1412 podany w dawce 500 (!) razy mniejszej niż małpom zadziałał nie tylko na receptory CD28, które są identyczne u nas i innych naczelnych. Sześciu ochotników wpadło w istny „sztorm cytokinowy”, przez działanie leku także na limfocyty T pomocnicze, których zadaniem jest produkcja cytokin zapalnych.

Lek podawany był kolejno każdemu z uczestników w odstępach dziesięciominutowych. Po blisko pół godziny Pacjent Numer 1 zaczął odczuwać bóle głowy i dreszcze, ale lek podawano kolejnym badanym. Także i u nich zaczęły rozwijać się poważne objawy ogólnoustrojowej reakcji zapalnej: silne bóle mięśniowe, niekontrolowane wymioty i duszności. Sześciu zupełnie zdrowych mężczyzn wymagało teraz przewiezienia na oddział intensywnej opieki medycznej, dwóch musiało być natychmiast podłączonych do respiratora. Ich układy immunologiczne oszalały.

Jak zawsze w takich sytuacjach, pospiesznie zaczęto szukać winnego. Może badanie było źle skonstruowane? Może lek podany ludziom zanieczyszczony był innymi substancjami? Może winni byli pacjenci, którzy zataili swoje schorzenia? Winny był jednak tylko jeden- świat, a zwłaszcza nasze organizmy są o wiele bardziej skomplikowane, niż nam się wydaje.

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .

Powiązane artykuły

Farmaceutyczne kino – Mission Impossible Farmaceutyczne kino – Mission Impossible

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że największym zagrożeniem dla naszej cywilizacji są… wirusy. To...

5 faktów na temat antybiotyków, o których nie mieliście pojęcia 5 faktów na temat antybiotyków, o których nie mieliście pojęcia

Odkrycie antybiotyków zmieniło bieg historii. Dzięki nim możliwe stało się zwalczanie chorób, które ...

Pomysł był dobry… Pomysł był dobry…

Zanim jeszcze zostały wprowadzone do powszechnego użytku nazwano je już super-aspirynami. Miały łago...