Magazyn mgr.farm

Test komentarzy

2 grudnia 2018 10:33

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

31 komentarzy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]

Odpowiadasz:

avatar
Akceptuję regulamin dyskusji *
Komentujesz jako gość! Chcesz być informowany o nowych komentarzach w temacie? Zarejestruj się, lub jeśli już masz konto w grupie farmacja.net - .
Tabletki dłużej przebywają w jamie ustnej i dłużej działają, ale z własnego doświadczenia wiem, że czasem przy mega bólu gardła aerozol jest lepszym wyborem bo nie prowadzi do produkcji dużych ilości śliny, która niestety trzeba potem połykać
tylko z aerozolem jest tak, że znam pacjentów, którzy jednorazowo aplikują sobie kilka-kilkanaście dawek do gardła - jak to jest wtedy z dawką substancji leczniczej to widać. Z drugiej strony przyjmując tabletkę do ssania ma ona czas, aby zadziałać i w tym czasie pacjent raczej nie wypije nic, co spłucze lek ze śluzówki, a tuż po zażyciu aerozolu już może..
Dla mnie też tabletka jest pierwszym wyborem (oczywiście poza małymi dziećmi) i często się zastanawiałam, kto właściwie sięga po aerozole i teraz już wiem:)
Do niedawna tolerowałem tylko tabletki, jakoś aerozole do mnie „nie przemawiały”. Obecnie doceniam zalety obu postaci leku, najchętniej stosowane przemiennie.
Ja czasem wolę wypłukać gardło, tabletki raczej doraźnie.
No jasne. Sam jako że wolę tabl. gdy używałem aerozolu zawsze aplikowałem sobie więcej
Może. to moje odczucie, ale mam wrażenie że jednak tabletki przez to że są dłuzej w jamie ustnej działają skuteczniej.
I z tego wynika, że pacjent zgłaszający się do apteki,który ma na 90% wirusowe zapalenie gardła,powinien otrzymać tylko: neoangin,Strepsils lub Innovox.
Neo-angin rządzi. Już od lat mnie nie zawiódł w przypadku infekcji gardła.
Jeśli chodzi o tabletki na ból gardła to chyba jeszcze z żadnych nie byłam zadowolona. No cóż dobieram dalej do siebie
U mnie w zależności od nasilenia bólu: strepsils miodowy, tantum verde pastylki miętowe, orofar max. Najważniejsze przynajmniej w moim przypadku, żeby zadziałać jak najszybciej.
Lek ma działać, a nie smakować ;)
ale pacjenci lubią mieć wybór w smaku....
Dla mnie smak neoanginu nie do przełknięcia ;)
Ja zawsze używam argentin , tylko żę taka buteleczka starcza mi an pół dnia , nie żałuje sobie ;)
Ważne żeby działało, a przy takiej ilości aplikacji z pewnością gardło przestaje boleć ;)
chociaż czytam, że nie ma ograniczeń w ilości podań:)
argentin t u mnie sprawdza się super ale nie szaleje tak z dozowaniem :)
tez go sobie chwale ale az tak bardzo nie przesadzam z iloscia jego stosowania
Chyba bardzo nie żałujesz, ja mam i mam wciąż to samo opakowanie
A co się będę czaił konkretne uderzenie 😁

Powiązane artykuły

Samo wycofanie śmieciowego jedzenia ze szkół niewiele zmieni Samo wycofanie śmieciowego jedzenia ze szkół niewiele zmieni

Zdaniem wielu dyrektorów szkół zapisy Ustawy są zbyt restrykcyjne. Zastąpienie zakazanej żywności pr...

Ukraiński technik farmaceutyczny w polskiej aptece? Ukraiński technik farmaceutyczny w polskiej aptece?

Właściciele aptek coraz częściej rozważają zatrudnianie farmaceutów i techników farmaceutycznych z U...

Znaleźć patent na wiedzę Znaleźć patent na wiedzę

Niejednokrotnie słyszałem z ust pacjentów – nie tyle pod moim adresem (co także ma od czasu do czasu...