Kierownikiem jestem | mgr.farm
W PRL-u niedoborowi aptek próbowano zaradzić, tworząc punkty apteczne I i II typu... (fot. MGR.FARM)

Apeka pod Orłem w Trzemesznie

Stosowanie niektórych leków przez sportowców jest dozwolone. Czy pomagają one w osiąganiu dobrych wyników? (fot. Shutterstock)

6 leków, które pomagają...

 Nie jest tajemnicą, że leki podawane doustnie za dnia cechuje zdecydowanie większa biodostępność. (fot. Shutterstock)

Czas zażywania leków ma...

Farmaceuta (aptekarz) nie może w toku swojej pracy podejmować działań, które były sprzeczne z przepisami prawa regulującymi wykonywanie zawodu. (fot. Shutterstock)

"Pracodawca zmusza mnie...

Wielu polskich farmaceutów szuka pracy w Irlandii. Jak powinni zacząć? (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Kierownikiem jestem

Kierownikiem jestem

Autor: MGRfarm

Jestem kierownikiem w swojej aptece. Dla wielu farmaceutów to spełnienie marzeń. Własny interes, niezależność, nieregulowane godziny pracy, wysokie zarobki… Czego chcieć więcej? Niestety nie zawsze to co wydaje się idyllą i spełnieniem marzeń, takim jest w rzeczywistości. Prowadzenie apteki to w dzisiejszych czasach nieustanny stres, frustracja i wyrzeczenia. Pod względem ekonomicznym to niestety od kilku lat równia pochyła. Można starać się opóźniać staczanie w dół, ale widmo bankructwa wcześniej czy później pojawia się na horyzoncie…

Na początku było pięknie. Po kilku latach tułania się po aptekach i kilku województwach zdecydowałem, że trzeba założyć swój własny interes. To było jakieś 15 lat temu. Na rynku aptecznym powoli robiło się tłoczno, ale nadal można było znaleźć miejsca, w których apteki były potrzebne. Pamiętam to podniecenie, gdy udało mi się znaleźć idealną miejscówkę. Niewielkie miasto z kilkoma aptekami w centrum i rozbudowującymi się osiedlami na obrzeżach. To właśnie tam znalazłem pusty budynek, za którego wynajem spółdzielnia mieszkaniowa chciała zaledwie 3 000 zł miesięcznie. Wcześniej znajdowała się tam pralnia, a jeszcze wcześniej sklep wielobranżowy. Tamte interesy nie wypaliły. Apteka okazała się strzałem w dziesiątkę, czego dowodem jest fakt, że działa już ponad dekadę…

Początki nie były łatwe. Przez pierwsze dwa miesiące pracowałem sam po 12 godzin dziennie. Dopiero po tym czasie było mnie stać na zatrudnienie drugiego magistra. Te dwa miesiące fatalnie odbiły się na moim zdrowiu. Pamiętam, że zdarzało mi się obsługiwać pacjentów z gorączką bliską 40 stopni i zapaleniem płuc. Żeby nie zarazić małego dziecka, które pojawiło się wtedy w naszej rodzinie nocowałem przez kilka dni w aptece – dopóki nie wyzdrowiałem. Kiedy pojawił się drugi magister, a później też technik, miałem szansę na wzięcie oddechu i w końcu odczucie satysfakcji z własnej apteki.

Przez pierwsze kilka lat interes kręcił się rewelacyjnie. Szybko spłaciłem kredyty zaciągnięte na otwarcie apteki. Do obsady dołączyła jeszcze jedna techniczka i pomoc apteczna. Powoli uczyłem się jak zapanować nad personelem i podnosić jakość obsługi – to okazało się wartością, która przyciągała do nas najwięcej pacjentów. Z czasem jednak w okolicy zaczęło przybywać nowych aptek. Indywidualne, sieciowe… każdy chciał zagarnąć dla siebie jak największą część „rynku”. Po pięciu latach liczba konkurencyjnych aptek potroiła się. W tym momencie piękny sen zaczął przemieniać się w koszmar…



Leki za grosz, karty lojalnościowe, nagrody dla stałych pacjentów, gazetki z promocjami… Pacjenci zaczęli stawiać coraz bardziej wymyślne żądania. Przestała ich interesować jakość obsługi, nasza wiedza i fachowość. Domagali się rabatów, nagród i całowania po rękach za to, że w ogóle do nas przychodzili. Ci, których nie udało się zadowolić odchodzili demonstracyjnie do konkurencji. W rezultacie obroty malały, zyski topniały a morale pracowników podupadały. Naszą nadzieją na poprawę sytuacji była reforma ustawy refundacyjnej w 2012 roku, która miała zakazać sprzedawania leków refundowanych za 1 grosz i reklamowania działalności aptek. Samorząd aptekarski chwalił się tymi zapisami, ogłaszając normalizację rynku. Niestety okazało się, że był to wilk w owczej skórze.

To co miało uratować polskie aptekarstwo, okazało się kolejnym gwoździem do jego trumny. Zakaz reklamy aptek wystraszył indywidualnych aptekarzy – sieciówki wolały zaryzykować płacenie wysokich kar, niż rezygnację z lepów na pacjentów. Natomiast sztywne ceny na lekirefundowane okazały się pułapką z marżami tak niskimi, że jedynym ratunkiem na odzyskanie rentowności stały się dla większości aptek leki OTC, kosmetyki i suplementy diety. Nie mam już nawet siły wspominać o zmianach wykazów leków refundowanych co dwa miesiące, które zawsze kończą się kilkusetzłotowymi stratami.

Równia pochyła – tak od jakichś 10 lat wygląda prowadzenie własnej apteki w Polsce. Merchandising, franszyzy i grupy zakupowe tylko przedłużają agonię i nieznacznie oddalają wizję bankructwa. Czy coś się jeszcze zmieni? Czy istnieje cudowny środek na ocalenie indywidualnych aptek? Widząc bezradne i chaotyczne działania naszego samorządu tracę na to jakąkolwiek nadzieję.

Niedofinansowanym przychodniom trudniej sprostać kosztom utylizacji preparatów, które przez przerwy w dostawie prądu mogły być przechowywane w nieodpowiednich temperaturach. (fot. Shutterstock)Dlaczego szczepionki z aptek są...

Jak mogło dojść do sytuacji, w której doświadczeni lekarze podają pacjentom w przychodniach...

Na stronie Powiatu Kamieńskiego zostanie zamieszczony specjalny numer, pod którym będzie można zgłosić przypadki niewywiązywania się właścicieli aptek z zapisów dotyczących dyżurów. (fot. Shutterstock)Apteki w Wolinie bagatelizują dyżury...

Rada Powiatu w Kamieniu Pomorskim, po raz kolejny w ostatnim czasie zajmowała się ustaleniem...

Jak zatem wyglądają reklamy po wprowadzonych w nich zmianach? Można przekonać się poniżej. (fot. YouTube)Aflofarm zmienia reklamy Neosine:...

Firma Aflofarm Farmacja Polska dokonała zmian w reklamach leku Neosine Forte (tabletki i syrop...

dWords nie spełnia przesłanej określonych w art. 94a ustawy zabronionej reklamy aptek oraz jej działalności. (fot. Shutterstock) Apteka korzystając z system reklamowego...

Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny uznał, że promowanie przez aptekę internetową...

Apteki w przeszłości niejednokrotnie sygnalizowały braki z dostępnością do specjalistycznych leków. (fot. Shutterstock)W pomorskich aptekach brakuje...

Problemy z dostępnością leków w pomorskich aptekach sprawiają, że chorzy muszą zapisywać się na...

Oświadczenie

Dostęp do zawartości serwisu mgr.farm jest możliwy
dla osób uprawnionych do wystawia recept
lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.

Oświadczam, że jestem lekarzem, farmaceutą
lub osobą prowadzącą zaopatrzenie w produkty lecznicze.