Heroina była czołowym produktem Bayera do czasu wybuchu I Wojny Światowej (fot. Shutterstock)

Farmacja w służbie złu

Coraz częściej można zaobserwować franczyzy skonstruowane w sposób, który uniemożliwia farmaceutom odstąpienie od wykonania zapisów umowy, pod groźbą dotkliwych kar finansowych (fot. Shutterstock)

Farmaceuta nie może mieć...

Rośliny od lat stosowane były w medycynie tradycyjnej. Z ich właściwości czerpiemy też współcześnie (fot. Shutterstock)

10 najciekawszych surowców...

Opiekun stażu może wyrazić negatywną opinię o praktykancie, jednak nie rzutuje ona na zakończenie studiów (fot. Shutterstock)

Apteka stażowa

Wielu lekarzy nadal uważa, iż najskuteczniejsze w leczeniu świądu są leki o silnym mechanizmie uspakajającym (fot. Shutterstock)

6 mitów o pokrzywce

Apteka kontrolowana

Apteka kontrolowana

Autor: MGRfarm

Każdy szanujący się aptekarz przeżył przynajmniej jedną kontrolę WIF. Ja miałem ich kilka. I może wyda się to Wam dziwne, ale lubię kontrole w swojej aptece. Mam czyste sumienie, porządek w papierach i na półkach. Czego tu się bać?

Nie rozumiem farmaceutów, którzy trzęsą się ze strachu przed kontrolą WIF. Albo mają bałagan w swoich aptekach, albo coś więcej do ukrycia. Ja wierzę, że uczciwy aptekarz nie ma się czego obawiać. W mojej aptece kontrole zdarzają się średnio co trzy lata. Czasami planowane, czasami doraźne. Dosłownie za każdym razem przebiegały one w miłej i fachowej atmosferze.

Pewnie wielu aptekarzy czytając to puka się w głowę i myśli: „Co to za leszcz? Lubi kontrole WIF?”. Otóż drodzy czytelnicy – WIF jest ostatnią instytucją w tym pokręconym systemie, która jest po naszej stronie. To NFZ chce od nas wydębić pieniądze przy każdej kontroli recept. WIF sprawdza jedynie czy nasza apteka funkcjonuje prawidłowo i zgodnie z przepisami i nie stwarza zagrożenia dla pacjentów. Oczywiście… przepisy mamy różne. Są i takie, których przestrzegać jest trudno, bo są po prostu idiotyczne. Śmiem jednak twierdzić, że to nieliczne wyjątki. To przepisy i nieuchronne widmo ich wyegzekwowania przez WIF motywuje nas do trzymania fasonu. Gdyby nie te kontrole, większość aptek sprzedawała by na prawo i lewo co tylko popadnie – byle zarobić.

Prowadzimy apteki, a nie drogerie. Niestety często o tym zapominamy. Leki stanowią coraz mniejszy procent naszego asortymentu. Gdyby podliczyć obroty przeciętnej polskiej apteki, to może się okazać, że coraz większa część dochodu pochodzi z kosmetyków i suplementów diety. Są wręcz takie apteki, gdzie sprzedaż takiego asortymentu stanowi większość obrotu – to głównie apteki w wielkich centach handlowych. W tym swoim pędzie do rozszerzania oferty, często zapominamy gdzie pracujemy. W APTECE! Tymczasem okazuje się, że farmaceuci coraz częściej trudnią się sprzedawaniem e-papierosów i słodyczy dla dzieci.



Jestem zdania, że tylko świadomość istnienia WIF i możliwość kontroli sprawia, że niektórzy aptekarze przypominają sobie o podstawowych przepisach mających organizować pracę w aptece. Gdyby nie możliwość kontroli doraźnej, to pewnie w aptekach zatrudniony byłby tylko jeden farmaceuta – i to tylko na ¼ etatu, po to by zjawił się na kilka godzin kiedy będzie Inspektor. Zresztą zdarzają się takie apteki, w których farmaceuci pojawiają się na 2-4 godziny dziennie – i to jedynie po to by podbić swoją pieczątką recepty i wpisać coś do książki narkotycznej. Słupy. W tym czasie pacjentów obsługują technicy…

Oj zapominacie się drodzy koledzy i koleżanki. A strach przed kontrolą WIF Was zdradza. Nie musi się bowiem bać tylko ten, kto nie ma nic na sumieniu. A polscy aptekarze niestety mają na sumieniu coraz więcej. W pogoni za zyskiem łamią zakaz reklamy, wchodzą w niejasne układy z hurtowniami i przychodniami. Zamiast pomagać pacjentom, handlują lekami i wszystkim czym tylko popadnie. A później narzekają na WIF twierdząc, że czepia się nieżyciowych głupot i nieszkodliwych grzeszków. Moje doświadczenia z Inspektorami pokazują, że są to na ogół inteligentni i doświadczeni farmaceuci, którzy dobrze wiedzą do jakiej apteki wchodzą i jakich przewinień mogą się w nich spodziewać.

Wystarczy być uczciwym i kierować się interesem pacjenta (oczywiście w ramach uprawnień zawodowych), a Inspektor grzebiący w komputerze i stercie recept farmaceutycznych nie będzie wywoływał u nas żadnego stresu.

Lekarze weterynarii zostali zawiadomieni o tej sprawie i poproszeni o zgłaszanie wszelkich działań niepożądanych. (fot. Shutterstock)Masz czworonoga? Uważaj na ten lek!

Komitet ds. Weterynaryjnych Produktów Leczniczych EMA ostrzega o przypadkach urazu oczu zwierząt...

Łącznie zatrzymano do chwili obecnej 23 osoby, a spośród nich 5 zostało tymczasowo aresztowanych. (fot. Policja.pl)Nielegalnie produkowano leki na...

Poznańscy policjanci z CBŚP kontynuując sprawę likwidacji największej na świecie fabryki...

Trainers Development Camp

Trainers Development Camp (TDC) to projekt Międzynarodowej Federacji Studentów Farmacji (IPSF),...

Pracownica apteki poprosiła napastnika, aby się odsunął, a ten wyszedł posłusznie zza ladę do strefy klienta, w tym czasie nadal szukała pilota antynapadowego. (fot. Shutterstock)Pracownica apteki całodobowej...

Sąd Okręgowy w Łodzi rozpatrywał niedawno sprawę napadu na aptekę całodobową. Napastnik groził...

Czy w świetle obowiązującego rozporządzenia apteka może zrealizować receptę, której wpisano tylko imię, nazwisko i PESEL pacjenta? (fot. Kamil Guzy)Kolejne niejasności w rozporządzeniu w...

W minionym tygodniu weszła w życie nowelizacja rozporządzenia w sprawie recept, która miała...