Jak zostać szczęśliwym posiadaczem karty GMS? Trzeba spełnić warunek odpowiedniego dochodu. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Nieumiejętnie, w tym nadmiernie stosowana suplementacja, może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Czynnikami wywołującymi reakcje fototoksyczne mogą być substancje roślinne, leki czy środki chemiczne, działające zewnętrznie bądź podane doustnie. (fot. Shutterstock)

10 leków, przy których należy...

Nieograniczone stosowanie antybiotyków, skutkuje opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe oraz rozwojem „superbakterii”. (fot. Shutterstock)

Antybiotykooporność jak...

System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Co czai się w suplementach diety?

Co czai się w suplementach diety?

Doskonale wiemy, że w stosunku do suplementów diety musimy stosować zasadę ograniczonego zaufania. Nie możemy być pewni, czy deklarowane przez producenta składniki rzeczywiście znajdują się w środku, czy nie jest ich zbyt mało, bądź za dużo.

Suplement diety przy wprowadzeniu do obrotu nie musi być badany pod kątem toksyczności ani bezpieczeństwa, wszak pod względem prawnym jest klasyfikowany jako żywność. Owszem, zgodnie z prawem polskim i unijnym, musi być odpowiednio oznakowany i spełniać pewne normy, m.in. zawartości metali ciężkich, lecz w praktyce, do wprowadzenia produktu na rynek wystarczy o tym fakcie powiadomić GIS.

Szczególnym typem suplementów, które podbijają nasz rynek apteczny, są preparaty roślinne. Problem ich bezpieczeństwa jest szczególnie złożony. Do ich produkcji nie jest koniecznie wykorzystanie ekstraktów standaryzowanych, które gwarantują odpowiednią i powtarzalną w obrębie serii zawartość substancji czynnych. Pacjent, nabywając suplement diety, może dać się nabić w butelkę, płacąc nie za ekstrakty roślinne, lecz wypełniacze. Czasami suplement może w ogóle nie zawierać wymienionej na opakowaniu substancji roślinnej.

Taki scenariusz jednak nie jest najgorszym z możliwych. Musimy wziąć pod uwagę, że rośliny lecznicze to żywe organizmy, produkujące ogromną ilość związków chemicznych, które mogą być zarówno obojętne, dobroczynne, jak i niebezpieczne dla naszego życia i zdrowia. Niech przykładem będzie tu żeń-szeń, który ze względu na swoje właściwości zwany bywa „wszechlekiem”. Zawarte w nim ginsenozydy zbawiennie wpływają na funkcjonowanie całego organizmu: działają prokognitywnie, adaptogennie (zwiększają odporność na stres), hipotensyjnie i immunostymulująco. Tymczasem, niektóre z ginsenozydów mogą wykazywać działanie teratogenne i cytotoksyczne. Gwarancja, że ich zawartość w suplemencie nie przekracza niebezpiecznego progu, jest żadna.

Kolejnym gatunkiem leczniczym, popularnym zwłaszcza w suplementach dla seniorów, jest miłorząb dwuklapowy (Ginkgo biloba). Wśród jego cennych metabolitów ukrywają się toksyczne kwasy ginkgolowe, dla których udowodniono działanie alergizujące, a także genotoksyczne i cytotoksyczne. Przeprowadzone na poznańskim uniwersytecie badanie preparatów OTC i suplementów diety z miłorzębem dostępnych na polskim rynku, wykazało, iż suplementy są fałszowane tańszą substancją roślinną – perełkowcem chińskim, a 4 z 8 preparatów przekracza dopuszczalną przez Ph. Eu. normę zawartości kwasów ginkgolowych. Wynosiła ona do 5 ppm, podczas gdy w jednym z preparatów oznaczono ich zawartość na poziomie ok. 8000 ppm (Gawron-Gzella i in., 2012).

Tylko standaryzowany lek roślinny gwarantuje odpowiednią zawartość składników czynnych oraz bezpieczeństwo pod względem szkodliwych substancji, zawartych w roślinie.
Gotowy preparat musi być zbadany pod kątem tożsamości użytego składnika roślinnego. Odpowiednie gatunki i odmiany są określone w odpowiednich monografiach, m.in. farmakopealnych.



Tymczasem nie ma rygoru weryfikowania autentyczności roślin zawartych w suplementach diety. Stwarza to potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta. Posłużę się tu przykładem bazylii, choć nie jest ona gatunkiem szczególnie popularnym w suplementach. Oprócz olejku eterycznego o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwwirusowym, bazylia zawiera genotoksyczny związek – metyloeugenol, którego zawartość wśród różnych odmian i kultywarów znacząco się waha.

Jeśli producent, umieści w składzie suplementu „bazylię” bądź jej łacińską nazwę Ocimum basilicum, nigdy nie możemy mieć pewności, czy jest to bazylia zwyczajna, która zawiera mniej niż 0,2% metyloeugenolu, czy jest to odmiana basilicum z jego zawartością rzędu 1.6%, czy może odmiana minimum, gdzie wartość ta sięga nawet 55%. W zależności od miejsca geograficznego uprawy, czy pory zbioru, zawartość niepożądanych składników w roślinach może być różna. Niestety, pod tym względem, postać jaką jest suplement diety, nie gwarantuje nam żadnego bezpieczeństwa.

Czy w „odchudzającym” suplemencie z gorzką pomarańczą nie czai się ogromna dawka synefryny, a w syropie z lukrecją kwas glicyryzynowy o działaniu mineralokortykosteroidowym? Być może tego nie wie sam producent…

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...