Dotychczas przeprowadzone projekty grywalizacji i badania zachowań graczy wskazują, że ta forma zwiększa zaangażowanie się pacjenta w mechanizm np. rzucania palenia nawet o 29%. (fot. Shutterstock)

Kilka słów o grywalizacji

Uszkodzenie miąższu wątroby, ogniskowe zwłóknienia - to tylko niektóre z długiej listy toksyczynych działań roślin, stosowanych dawniej w medycynie (fot. Shutterstock)

10 najniebezpieczniejszych...

To historia pacjentów, ich walki, ich przetrwania i wędrówki po krainie choroby.

Cesarz wszech chorób....

W reklamie leku OTC nie może wystąpić farmaceuta ani osoba sugerująca, że jest farmaceutą (np. ubrana w biały fartuch i odgrywająca scenę wewnątrz apteki; używająca zwrotu: „zalecam produkt X moim pacjentom”) (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w reklamie

Wydawanie leków Rx na życzenia pacjenta w celu zatrzymania go u siebie nie tylko zaciera granice prawidłowego funkcjonowania aptek (fot. Shutterstock)

Kodeks czego?

Dowartościowanie kontrolowane

Dowartościowanie kontrolowane

Autor: MGRfarm

W swojej karierze pracowałem w kilku aptekach. Doświadczenia w nich zebrane okazały się bezcenne, kiedy postanowiłem otworzyć swoją własną. Jedną z najważniejszych lekcji, jaką w ten sposób odebrałem była kontrola dowartościowania pracownika. Na czym ona polega?

To co mam zamiar opisać to jeden z kilku modeli prowadzenia aptek i manipulowania pracownikami. Nie wszyscy pracodawcy go stosują. Ja sam nigdy się go nie podjąłem, jednak znam go doskonale z aptek, w których pracowałem. To właśnie te wspomnienia sprawiły, że nie chciałem stawiać swoich pracowników w sytuacji w jakiej sam wielokrotnie się znajdowałem. Kontrolowane dowartościowanie jest bowiem jedną z najgorszych metod manipulowania personelem…

Na czym zatem polega? Krótko mówiąc sprowadza się to wytworzenia w miejscu pracy (bo nie dotyczy to wyłącznie aptek) atmosfery niepewności, która ma mobilizować pracowników do większych starań i bardziej wytężonej pracy. Pracodawca w takim modelu praktycznie nie chwali pracownika. Zamiast tego daje mu ciągle do zrozumienia, że nie jest osobą niezastąpioną i na jego miejsce czeka już w kolejce kilku chętnych. W rezultacie „zastraszony” pracownik robi wszystko by utrzymać posadę. Z jednej strony star się pracować wydajniej. Z drugiej strony unika próśb o podwyżkę czy wyjątkowe traktowanie.

Jak to wygląda w aptece? Takiego traktowania doświadczyłem w kilku aptekach – na ogół były to niewielkie sieci. Ich właściciele nieustannie dawali do zrozumienia pracownikom, że sytuacja na rynku jest fatalna – malejące obroty, upadające apteki, coraz niższe pensje dla pracowników, kolejki bezrobotnych farmaceutów w urzędach pracy… Takie wnioski wynikały pośrednio lub bezpośrednio ze wszystkich rozmów, które pracodawcy prowadzili z pracownikami. W rezultacie pracownicy aptek drżeli o swoje posady – zarówno magistrowie jak i technicy. Nikt nie śmiał prosić o podwyżkę, nikt nie narzekał na niesprawiedliwe godziny pracy. Priorytetem dla pracowników stawało się zadowolenie pracodawcy. Do tego stopnia, że pacjent schodził na dalszy plan. Chory człowiek i portfel stawał się jedynie środkiem do osiągnięcia celu ekonomicznego wyznaczonego przez pracodawcę…



Celem opisanej metody jest przekonanie pracownika, że powinien się cieszyć, że ma pracę; a jeśli coś mu się nie podoba, to bez problemu apteka poradzi sobie bez niego. W końcu w tej branży nie ma ludzi niezastąpionych. Praca w takim miejscu to prawdziwa męczarnia. Można to porównać do psychicznego znęcania się. Pracodawca zamiast doceniać pracownika za wykonywaną pracę i pochwalić go od czasu do czasu, urządza mu istne pranie mózgu doprowadzając do stanów lękowych. Rotacja personelu w takich aptekach jest ogromna – wystarczy spojrzeć na numery telefonów i adresy e-mail w ogłoszeniach o pracę dla farmaceutów. W większości przypadków to ciągle te same apteki szukają ludzi do pracy. Na ogół są to sieciówki, w których najważniejsze są normy, plany i wytyczne. Najgorsze jest, że chętnych do pracy w takich miejscach nie brakuje.

Po tych doświadczeniach przysiągłem sobie, że w mojej aptece nigdy nie zastosuję tej metody. Myślę, że znacznie lepsze efekty można uzyskać chwaląc i dowartościowując pracowników. Być może wiąże się to z wypłacaniem im wyższych pensji, ale skutkuje to też ich większym przywiązaniem do firmy. A farmaceuta przywiązany do apteki, w której pracuje to gwarant stabilności i zaufania, które w dzisiejszych czasach są chyba najważniejsze.

Występowanie niespełniających norm i sfałszowanych leków jest poważnym problemem dla zdrowia publicznego (fot. Shutterstock)Leki fałszywe i substandardowe zalewają...

W krajach rozwijających się nawet połowę leków na rynku stanowią produkty niepełnowartościowe i...

Minister Zdrowia w wywiadzie dla Gazety Polskiej przekonuje też, że w kwestii nielegalnego wywozu leków poczyniono szereg legislacyjnych działań, które uniemożliwiają już ten proceder. (fot. MGR.FARM)Koncerny farmaceutyczne wykorzystują...

W wywiadzie dla Gazety Polskiej, Minister Zdrowia stwierdził, że koncerny farmaceutyczne...

Pilotaż e-recepty ruszył w maju w dwóch miastach. Obecnie trwa jego pierwsza faza obejmująca głównie sprawdzenie oprogramowania (fot. Ministerstwo Zdrowia)Lekarka wystawiła blisko 2 tys. e-...

Od uruchomienia w Siedlcach i Skierniewicach pilotażu elektronicznych recept, wystawiono ich już...

Wątpliwości w sprawie decyzji Urzędu Produktów Leczniczych wyraził Konsultant Krajowy w Dziedzinie Reumatologii oraz Komisja ds. Produktów Leczniczych (fot. Shutterstock)Czy ketoprofen bez recepty stanowi...

"Mimo, że minął rok o tej decyzji, nadal nie do końca jest jasne, jak lek o tak silnym działaniu...

 Ofertę współpracy franczyzowej ma m.in. sieć aptek Dbam o Zdrowie, Apteka Centrum Zdrowia, Apteka Nowa Farmacja oraz Dr Zdrowie (fot. Shutterstock)Franczyza apteczna w Polsce zamiera?

Zdaniem serwisu Wiadomości Handlowe, w Polsce franczyza apteczna zamarła, podczas gdy w Rosji...