Jak zostać szczęśliwym posiadaczem karty GMS? Trzeba spełnić warunek odpowiedniego dochodu. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Nieumiejętnie, w tym nadmiernie stosowana suplementacja, może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Czynnikami wywołującymi reakcje fototoksyczne mogą być substancje roślinne, leki czy środki chemiczne, działające zewnętrznie bądź podane doustnie. (fot. Shutterstock)

10 leków, przy których należy...

Nieograniczone stosowanie antybiotyków, skutkuje opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe oraz rozwojem „superbakterii”. (fot. Shutterstock)

Antybiotykooporność jak...

System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Lekarska przysługa

Lekarska przysługa

Autor: MGRfarm

Wiele mówi się o stereotypowym konflikcie kompetencji między lekarzami i farmaceutami. Podobno te grupy zawodowe za sobą nie przepadają. Tymczasem coraz częściej można dostrzec ich współpracę na polu matrymonialno-biznesowym.

Nie odnotowano i nie opisano jeszcze w przyrodzie takiego rodzaju symbiozy, jaki panuje między lekarzami i aptekarzami. Z jednej strony zawodowa niezgoda i nieustanne podważanie wzajemnych kompetencji. Z drugiej strony biznesowe układy rozgrywające się za plecami pacjentów. Układy nieetyczne i nielegalne, które psujące zdrową konkurencję. Niestety mimo, że biznesowe powiązania między lekarzami i aptekarzami łamią prawo brak reakcji odpowiednich służb sprawia, że panuje na nie ogólne przyzwolenie. Od czasu do czasu przekonuję się o tym na własnej skórze.

Moja apteka znajduje się w odległości kilkudziesięciu kilometrów od miejsca, gdzie mieszkam. Lekarza rodzinnego wybrałem sobie jak najbliżej domu – mimo, że znam wszystkich przyjmujących w okolicach mojej apteki. Uznałem jednak, że ze względu na dzieci lekarz rodzinny musi być blisko. Kilka dni temu musiałem się do niego udać. Przepisał mi lek recepturowy, który należało zastosować jak najszybciej. Jakież było moje zdziwienie, kiedy podczas wizyty lekarz chwycił za słuchawkę telefonu i zadzwonił do apteki, znajdującej się w tym samym budynku do przychodnia. Lekarz zapytał czy są wszystkie składniki do wykonania leku i zamówił go dla mnie. Odłożywszy słuchawkę podał mi receptę mówiąc, że tego samego dnia po południu lek będzie do odbioru w tejże aptece.

Myślę, że przeciętny pacjent nie odnalazłby w tej sytuacji nic nagannego. Wręcz przeciwnie. Zachowanie lekarza można odczytać jako pełne troski o czas i zdrowie pacjenta. Niestety żaden farmaceuta nie jest przeciętnym pacjentem. Wspomniany lekarz nie wiedział, że jestem aptekarzem. Nigdy się tym nie chwaliłem podczas wizyty, żeby uniknąć niepotrzebnych scysji i stresu. Zastanawiam się czy postąpiłby inaczej, gdyby znał mój zawód? Czy był w ogóle świadom tego, że zamawiając dla mnie lek (i to refundowany) w konkretnej aptece postąpił nieetycznie i nielegalnie?



Na rynku aptecznym nieustannie mówi się o układach między lekarzami i farmaceutami. Pacjenci często są informowaniu w gabinetach lekarskich o dostępności albo niskich cenach konkretnych leków w konkretnej aptece. W takich układach między lekarzami i aptekami często pośredniczą przedstawiciele firm farmaceutycznych – szczególnie jeśli chodzi o innowacyjne leki, które w wybranych aptekach bywają nieracjonalnie rabatowane. Zdarzają się też sytuacje, gdy pacjenci wręcz dostają do ręki ulotkę i kupon rabatowy na zakupy w „zaprzyjaźnionej” aptece.

Wszystko to oczywiście stanowi nielegalną reklamę działalności aptek, która powinna być ścigana przez Inspekcję Farmaceutyczną. Niestety kiedy prawo nie jest egzekwowane, trudno oczekiwać by było przestrzegane. Szczególnie, że w przypadku konkurencji między aptekami wszystkie chwyty są dozwolone.

Wiele układów między lekarzami i aptekarzami ma charakter matrymonialno-biznesowy. Na czym to polega? Mąż lekarz, żona farmaceutka (albo na odwrót). On przyjmuje w okolicznej przychodni, ona jest właścicielką okolicznej apteki. Zgodnie z prawem lekarz nie może posiadać apteki, ale nikt nie może tego zabronić jego żonie. W rezultacie układ małżeński lekarz-farmaceuta jest niemal idealny. Z jednej strony lekarz może kierować pacjentów do rodzinnej apteki. Z drugiej strony może wypisywać recepty na pokrycie „niezgodności” w aptecznej dokumentacji. Co tu dużo pisać – układ doskonały.

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...