Jak zostać szczęśliwym posiadaczem karty GMS? Trzeba spełnić warunek odpowiedniego dochodu. (fot. Shutterstock)

Farmaceuta w Irlandii:...

Nieumiejętnie, w tym nadmiernie stosowana suplementacja, może powodować wiele niekorzystnych konsekwencji zdrowotnych. (fot. Shutterstock)

Racjonalna Suplementacja...

Czynnikami wywołującymi reakcje fototoksyczne mogą być substancje roślinne, leki czy środki chemiczne, działające zewnętrznie bądź podane doustnie. (fot. Shutterstock)

10 leków, przy których należy...

Nieograniczone stosowanie antybiotyków, skutkuje opornością na środki przeciwdrobnoustrojowe oraz rozwojem „superbakterii”. (fot. Shutterstock)

Antybiotykooporność jak...

System ten w aptece nie ma większego sensu! Oznacza on tylko masę problemów a niczego nie gwarantuje. (fot. Shutterstock)

Dyrektywa antyfałszywkowa, a...

Trudne odpowiedzi na proste pytania

Trudne odpowiedzi na proste pytania

Autor: MGRfarm

Fakt, że jesteśmy farmaceutami sprawia, że posiadamy wiedzę o lekach nieosiągalną dla zwykłego człowieka. I nie chodzi tutaj jedynie o same informacje, ale umiejętność ich zrozumienia. Stanowi to spory problem, kiedy pacjent zadaje proste pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi.

Przykłady takich sytuacji można by mnożyć w nieskończoność. Pierwsza z brzegu jaka przychodzi do głowy to rozróżnienie antybiotyku od chemioterapeutyku. Kiedy pacjent mający na recepcie Cipronex pyta mnie czy to antybiotyk, zgodnie z prawdą muszę mu odpowiedzieć: „nie”. „Ale przecież lekarz mówił, że zapisuje mi antybiotyk?” – odpowiada pacjent. Tym sposobem musimy wyjaśnić różnicę między chemioterapeutykiem a antybiotykiem, co paradoksalnie wcale nie jest takie proste. Dla każdego farmaceuty różnice te są oczywiste (a przynamniej powinny). Tymczasem dla pacjenta to bełkot. Bo co go interesuje chemiczna systematyka i pochodzenie molekuły? Dla niego antybiotyk to antidotum. Chemioterapeutyk kojarzy mu się z chemioterapią i nowotworem.

Pacjent, któremu lekarz przepisał na recepcie Auglavin nigdy nie zapyta nas: „Czy to jest chemioterapeutyk?”. Dlaczego? Bo w Polsce słowo „chemia” w kontekście leków jest tematem tabu. Podobnie zresztą jak wszystko co związane jest z nowotworami. Wyobrażacie sobie, co byłyby gdyby pacjent usłyszał w gabinecie od lekarza, że na infekcję układu moczowego ten przepisuje mu chemioterapeutyk?
Ja domyślam się, że przerażony pacjent zażądałby od lekarza wyjaśnień albo skierowania do onkologa. No bo przecież jak chemioterapia to musi być rak. A jakim cudem lekarz rodzinny bez jakiegokolwiek badania bierze się za chemioterapię? I to właśnie dlatego lekarze mówią o antybiotykach, kiedy na recepcie piszą pacjentowi chemioterapeutyk. Ot, drobne kłamstewko w imię większego dobra (mniejszego zła?)

A czy w takich sytuacjach wolno farmaceucie kłamać? Czy na pytanie czy Cipronex jest antybiotykiem powinniśmy machać ręką i przytakiwać pacjentowi? Takie podejście do problemu z pewnością ułatwiłoby wiele spraw. W końcu systematyka leków nie jest czymś co ma decydujące znaczenie dla skuteczności leczenia. To czy dany preparat jest chinolonem, makrolidem czy penicyliną nie ma kompletnie żadnego znaczenia dla pacjenta. Zatem czy kiedy na swoje nieszczęście zada to kluczowe pytanie „Czy to jest antybiotyk?” to powinniśmy mieszać mu w głowie?



Ja podejmuję to wyzwanie. Jestem zdania, że pacjentowi należy się rzetelna informacja o leku, który otrzymuje. Nawet jeśli jest to wiedza, która kompletnie do niczego mu się nie przyda. Nie po to kończyliśmy studia farmaceutyczne, żeby teraz wypierać się pobranych nauk i godzić się na nieuczciwe uproszczenia. Uproszczenia hołdujące i schlebiające niewiedzy czy ignorancji pacjenta. Wystarczy już tych uproszczeń i skrótów myślowych we współczesnym świecie. Posiadając specjalistyczną wiedzę, powinniśmy ją pielęgnować i dzielić się nią w nadziei, że pacjent zada sobie wysiłek jej zrozumienia. Brak zrozumienia sensu i sposobu podejmowanego leczenia jest bowiem jednym z problemów współczesnej farmacji. Ludzie łykają pigułki reklamowane w telewizji zachęceni do tego trywialnym komunikatem, nie zadając sobie wysiłku weryfikacji tegoż komunikatu i własnych potrzeb.

Zatem jeśli pacjent zadaje farmaceucie pytanie na temat leku, powinien otrzymać szczerą i wyczerpującą odpowiedź. Nawet jeśli będzie ona trudna dla niego do zrozumienia. To od starań i języka farmaceuty zależy czy zostanie ona zrozumiana.

Jeżeli natomiast osoba wydająca jest w stanie określić brakujący kod pocztowy, to może opisać go na rewersie recepty papierowej. (fot. Shutterstock)Czy farmaceuta może uzupełnić kod...

Od 18 kwietnia, gdy weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie recept, elementem obowiązkowym...

Techniczka na stażu samodzielnie wydawała leki pacjentom, a w systemie była wtedy zalogowana na kierownika apteki. (fot. Shutterstock)Sposób na zatrzymanie technika stażysty...

Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum już po raz kolejny, w krótkim czasie, rozstrzygał sprawę...

Póki co wszystkie osoby zatrzymane w poniedziałek przez CBA, zostały zwolnione do domu. (fot. Shutterstock)Nielegalny wywóz leków to proceder...

"To proceder niezwykle szkodliwy" - mówi o nielegalnym wywozie leków dr Paweł Wróblewski. "...

W ocenie Ministra Zdrowia obowiązujące obecnie regulacje odnoszące się do kwestii koncentracji zezwoleń na prowadzenie apteki ogólnodostępnej mają charakter kompleksowy. (fot. MGR.FARM)Ministerstwo Zdrowia o cofaniu zezwoleń...

Pod koniec stycznia poseł Waldemar Buda zwrócił się do Ministra Zdrowia z pytaniem o los 1500...

NFZ wyjaśnia, że data i godzina realizacji recepty oznacza moment fiskalizacji recepty lub kilku recept, kiedy pacjent płaci za wydawane leki. (fot. Shutterstock)Będą kary dla aptek, za błędnie...

Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ wydał interpretację przepisów nowego rozporządzenia w sprawie...