We wrześniu oraz w listopadzie ubiegłego roku, Zespół do spraw Suplementów Diety działający przy Głównym Inspektorze Sanitarnym, opublikował uchwały dotyczące substancji oraz surowców roślinnych, które nie powinny znajdować się w suplementach diety. W sumie to 10 składników, których umieszczanie w żywności – w ocenie ekspertów – jest niebezpieczne lub niewskazane. Znalazły się wśród nich:
- chlorowodorek johimbiny oraz grupa johimbiny;
- pieprz metystynowy (Piper methysticum);
- pankreatyna;
- ibutamoren (mesylan ibutamorenu);
- DMAA
- ligandrol (LGD-4033);
- ostaryna (enobosarm);
- andaryna;
- RAD-140;
- świerzbiec właściwy
Uchwały Zespołu do spraw Suplementów Diety, jako takie, nie posiadały mocy sprawczej. Stanowiły one formę rekomendacji ekspertów, przygotowaną w oparciu o dane i literaturę. Zdecydowanie większą moc będzie jednak miało rozporządzenie, którego projekt przygotowało właśnie Ministerstwo Zdrowia (czytaj również: 7 niedozwolonych składników suplementów diety w Polsce).
Zakaz stosowania
W ubiegłym tygodniu do konsultacji publicznych oddano projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie substancji wzbogacających dodawanych do żywności. Resort zdrowia wprowadza w nim nowy wykaz substancji innych niż witaminy i składniki mineralne zakazanych w produkcji środków spożywczych. Już na starcie umieszczono w nim te same 10 składników, które wcześniej w swoich uchwałach wskazał Zespół ds. Suplementów Diety przy GIS (czytaj również: Kolejne trzy składniki niedozwolone w suplementach diety).
– Podstawą uchwał Zespołu są dane naukowe wskazujące na zagrożenie bezpieczeństwa konsumentów w przypadku stosowania w produkcji suplementów diety substancji i surowców roślinnych objętych uchwałami. Uchwały zostały podjęte przez zespół ekspertów na podstawie aktualnej wiedzy, działań innych krajów Unii Europejskiej, czy też stanowisk organów Unii Europejskiej oraz stanowią obiektywne źródło wiedzy dotyczące zagrożeń wynikających ze stosowania w produkcji suplementów diety wymienionych w nich substancji i surowców roślinnych – uzasadnia Ministerstwo Zdrowia.
I dlatego właśnie w projektowanym rozporządzeniu, z uwagi na bezpieczeństwo konsumentów, uwzględniono wszystkie substancje wymienione w uchwałach Zespołu, jako substancje zakazane w produkcji środków spożywczych.
– Tym samym substancje te będą zakazane w produkcji środków spożywczych, w tym suplementów diety i w konsekwencji nie będą mogły być ich składnikami. Projektowane rozporządzenie będzie obowiązywało podmioty wprowadzające do obrotu środki spożywcze, w tym suplementy diety, a także będzie podstawą przy rozpatrywaniu powiadomień o wprowadzeniu po raz pierwszy do obrotu suplementów diety zawierających w swoim składzie zakazane substancje – czytamy w uzasadnieniu projektu.
Kto na tym straci?
Resort zdrowia nie ukrywa, że rozporządzenie będzie miało wpływ na sektor mikroprzedsiębiorstw, małych i średnich przedsiębiorstw oraz na konkurencyjność gospodarki. Wiąże się to z wprowadzeniem zakazu stosowania w środkach spożywczych, w tym w suplementach diety, substancji wymienionych w załączniku do projektowanego rozporządzenia. I to dość nagle.
– Już od dnia wejścia w życie projektowanego rozporządzenia nie będzie można wprowadzać do obrotu suplementów diety zawierających wymienione w załączniku substancje inne niż witaminy i składniki mineralne, a środki spożywcze, głównie suplementy diety, je zawierające wprowadzone do obrotu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej będą mogły pozostawać w obrocie nie dłużej niż przez 30 dni od dnia wejścia w życie rozporządzenia – można przeczytać w Ocenie Skutków Regulacji.
Resort nie podaje jednak nawet szacunkowej liczby tego typu preparatów, które mogą się obecnie znajdować w obrocie na terenie Polski.
©MGR.FARM










