Przygotowania do wejścia Amazona na rynek apteczny trwały już od kilku lat. Ambicje giganta e-commerce stały się jasne, gdy w w 2018 roku kupił obiecujący startup o nazwie PillPack. To system zarządzania lekami, umożliwiający ich indywidualne pakowanie dla każdego pacjenta i bezpieczne dostarczanie drogą wysyłkową (czytaj więcej: Jak działa PillPack – firma dostarczająca leki, którą kupuje Amazon?).
Z oferty i usług Amazon Pharmacy będą mogli na razie skorzystać tylko Amerykanie. Dostępna będzie w 45 stanach (z wyjątkiem Hawajów, Illinois, Kentucky, Luizjany i Minnesoty). Dotychczasowy użytkownicy Amazona będą mogli stworzyć specjalnie zabezpieczony profil, który umożliwi im korzystanie z apteki internetowej. Profil ten pozwoli na dodanie informacji i ubezpieczeniu oraz będzie wspierać zażądanie receptami (czytaj również: Czy francuskim farmaceutom grozi “uberyzacja”? Obawiają się Amazona…).
Na dodatkowe korzyści mogą liczyć też posiadacze usługi Prime. Dla nich dostawa leków będzie bezpłatna i szybsza. Pojawią się też dodatkowe zniżki na asortyment apteki.
Introducing Amazon Pharmacy. 💊📋📦
Prescribed by your doctor, delivered by us. ▶️ https://t.co/tGNwM0I9IY pic.twitter.com/6pko1sRTvj
— Amazon (@amazon) November 17, 2020
Eksperci wskazują, że Amazon idealnie trafił jeśli chodzi o czas wprowadzenia nowej usługi. Obecnie wielu Amerykanów – i nie tylko – częściej korzysta z zakupów internetowych, niż wcześniej. Przyczyną jest oczywiście pandemia (czytaj również: Amazon uruchomił aptekę online w Indiach).
Na informację o uruchomieniu Amazon Pharmacy zareagowała także giełda. Akcje największych sieci aptecznych spadły nawet o kilkanaście procent. Rite Aid o 12,4%, Walgreens o 8,8%, a CVS o 7,5%. Rynek apteczny w USA wart jest ponad 312 miliardów dolarów i co roku rośnie o 3%.
©MGR.FARM










