REKLAMA
pon. 27 listopada 2023, 08:01

Aptekarska afera mailowa. Przejmowanie samorządu czy promocja wyborów?

W minioną sobotę odbyły się wybory w sześciu okręgowych izbach aptekarskich. Kilka dni wcześniej na portalu X pojawiły się screeny maili, jakie wymieniali między sobą przedstawiciele sieci aptecznych, przygotowując się do wyborów w Warszawie i Katowicach. Na Śląsku mobilizacja farmaceutów tą drogą doprowadziła do zmiany na stanowisku Prezesa.

Kontrowersyjne maile opublikowano na portalu "X" na kilka dni przed wyborami w izbach aptekarskich (fot. screen "X")
Kontrowersyjne maile opublikowano na portalu "X" na kilka dni przed wyborami w izbach aptekarskich (fot. screen "X")

W połowie ubiegłego tygodnia na portalu „X” zawrzało, za sprawą screenów, jakie opublikował użytkownik Stan (@Stan25346). Upublicznił on kilka maili, jakie w marcu i kwietniu mieli wymieniać między sobą przedstawiciele największych sieci aptecznych. Maile te dotyczyły zebrań rejonowych, które odbywały się wówczas w Okręgowej Izbie Aptekarskiej w Warszawie i Śląskiej Izbie Aptekarskiej.

– Od samego początku chcą przejąć izby. Śląsk, Warszawa, Kraków bo dużo delegatów. Podstawianie autokarów, opłacanie farmaceutów żeby głosowali na kogo trzeba – napisał Stan przy pierwszym opublikowanym przez siebie screenie, który dotyczył wyboru delegatów na Śląsku i w Warszawie.

Źródło: X
Źródło: X

Kolejne screeny zdradzały kulisy wyborów rejonowych w pozostałych izbach. Wskazywano w nich konkretne osoby, na które mieli głosować farmaceuci wybierający się na wybory w określonych rejonach. W jednym z maili Mariusz Kisiel (Prezes Związku Aptek Franczyzowych) rekomendował „by wykreślić z grona delegatów Marcina Wiśniewskiego i Jego żonę”.

– Przez zdecydowaną większość naszego środowiska są oni uważani za osoby, które najbardziej negatywnie wpływają na nasz zawód. Pozbawienie ich dostępu do struktur Samorządu na kolejne 4 lata pokaże, że nie ma świętych krów. Moim zdaniem jest olbrzymia szansa by tego dokonać – czytamy w screenie maila.

Ostatecznie rzeczywiście Marcin Wiśniewski (szef Związku Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek) nie został wybrany na delegata w OIA w Warszawie.

„Próba przejęcia samorządu”

Opublikowane na portalu „X” maile były szeroko komentowane przez farmaceutów w mediach społecznościowych. Dla portalu RynekZdrowia.pl skomentował je także wiceprezes NRA – Marek Tomków.

– Obserwując teraz to, co jest wrzucane do sieci, to widać, że to nie jest rozmowa kilku farmaceutów z danego okręgu, którzy zastanawiają się, kto ich powinien reprezentować. Jeżeli następuje raportowanie ze Śląska do Warszawy, Olsztyna, Bydgoszczy, do przedstawicieli innych sieci, to widać próbę przejęcia samorządu. Obraz, który się na ich podstawie wyłania, nie jest czymś, co chciałbym widzieć w zawodzie farmaceuty – skomentował Marek Tomków.

W jego ocenie to dowód na próbę przejęcia samorządu od wewnątrz przez kilka dużych podmiotów sieciowych. Motywacją do tego są nieudane próby zablokowania „Apteki dla Aptekarza” czy ustawy o zawodzie farmaceuty, o których odrzucenie apelowali przedstawiciele sieci.

– Oczywiście, wyborom w samorządzie zawsze towarzyszą próby budowania większości i nie ma w tym nic nagannego, ale opisywane w mailach działania zdecydowanie wykraczają poza zabieganie o poparcie dla konkretnych kandydatów. Warto przy tym mieć świadomość, że upubliczniono jedynie część wiadomości jakie od kilku miesięcy krążą po internetowych forach – dodał Tomków w komentarzu dla Pulsu Medycyny, który również przed weekendem poruszył temat „afery mailowej”.

Autorzy maili komentują…

A co na swoją obronę mają autorzy kontrowersyjnych maili? Jak tłumaczą ich treść? Kiedy na portalu „X” pojawiły się wspomniane screeny, zwróciliśmy się do dwóch wymienionych w nich farmaceutów z prośbą o komentarz. Odpowiedzi nadeszły w niedzielę wieczorem.

– Każdy farmaceuta, który może i chce skorzystać z biernego prawa wyborczego, robi to po to, żeby być wybranym. Obecny system wyborczy niestety wymusza tworzenie koalicji i wzajemne popieranie się przez znajomych. W celu zwiększenia szans na sukces trzeba te kręgi poparcia zataczać coraz szerzej, zabiegając o głosy także osób, których jeszcze nie znamy osobiście, ale ktoś nas może zarekomendować. Praktycznie każdy musi tak robić – pisze Krzysztof Góra, farmaceuta jeszcze kilka lat temu związany z ZPA PharmaNET.

W jego ocenie farmaceuta będący „wolnym elektronem”, nawet wykonujący doskonałą pracę dla zawodu poza strukturami samorządu, nie ma szans w zderzeniu z maszyną wyborczą.

– Mieliśmy tego liczne przykłady także w tym roku. Uważam, że na Krajowym Zjeździe Aptekarzy powinna odbyć się spokojna i merytoryczna dyskusja nad sposobem głosowania na delegatów. Warto skorzystać tu z doświadczeń środowiska lekarskiego, które prowadzi je w formie korespondencyjnej – wskazuje Góra.

Jego zdaniem finalnie głosowania są tajne, farmaceuci są niezależni i nikt nie wie kto jak głosował.

Wygrane wybory w Katowicach

Maile na portalu „X” opublikowano kilka dni przed wyborami m.in. w Śląskiej Izbie Aptekarskiej. Doszło tam do zmiany na stanowisku Prezesa. Walka o tę funkcję rozegrała się między drem Mikołajem Konstantym (dotychczasowym Prezesem) i dr Justyną Kaźmierczak. Starcie wygrała ta druga, co komentujący farmaceuci podsumowali jako efekt wcześniejszych działań sieci aptek i mobilizacji ich pracowników by brali udział w wyborach. Nowa Prezes jest bowiem właścicielką sieci aptek Zdrowit i była wymieniana w ujawnionych mailach.

– Cieszy mnie, że pomimo ogromnej kampanii hejtu, nakręconej w ostatnich dniach głównie przeciwko Justynie Kaźmierczak, śląscy farmaceuci obdarzyli ją silnym demokratycznym mandatem – komentuje Krzysztof Góra.

Jednocześnie przyznaje, że także w innych izbach jak Warszawa, Poznań czy Opole Prezesami zostali farmaceuci, co do których jest przekonany, że będą ciężko i skutecznie pracować na rzecz zawodu.

– W ogóle do różnych organów OIA w całej Polsce zostało już wybranych mnóstwo wartościowych osób, które znam osobiście lub ze słyszenia, reprezentujących różne aspekty wykonywania zawodu farmaceuty. Wbrew kilku alarmującym głosom ja jestem optymistycznie nastawiony do przyszłości naszego samorządu zawodowego – podsumowuje Krzysztof Góra.

Konsekwencje ujawnienia maili…

W przesłanym naszej redakcji komentarzu Góra zwraca jednocześnie uwagę, że opublikowanie screenów maili w mediach społecznościowych, może skończyć się przykrymi konsekwencjami dla osób, które je ujawniły.

– Ujawnianie prywatnej korespondencji jest zagrożone karą do 2 lat pozbawienia wolności. Analizuję sprawę z prawnikiem i rozważam podjęcie kroków prawnych przeciwko osobom, które się tego dopuściły. Wszyscy powinni pamiętać, że nie można robić takich rzeczy. W Internecie nie ma anonimowości więc wierzę, że winni zostaną ukarani – pisze Krzysztof Góra.

Jednocześnie wskazuje, że maile zostały sfałszowane w zakresie osób występujących w korespondencji. Z listy adresatów zostały niektóre osoby usunięte.

– Niemniej jednak wszyscy są farmaceutami, posiadającymi bierne i czynne prawo wyborcze. Kwestia domen, z których wysyła się maile jest rzeczą absolutnie wtórną – pisze Góra.

„Tworzenie list to naturalny proces”

Na fakt manipulowania przy ujawnionych mailach zawraca uwagę też Mariusz Kisiel – drugi z farmaceutów, do których zwróciliśmy się o komentarz. Komentarz przesłał z zastrzeżeniem, by jego wypowiedź została opublikowana w całości:

Korespondencja, która „wypłynęła” jest oczywiście prawdziwa (chociaż z drobnymi manipulacjami co do osób biorących w niej udział), a jej treść i intencja sama w sobie nie była nigdy żadną „wielką tajemnicą”, jednak użycie jej w sposób nieuprawniony w celu budowania negatywnej i fałszywej ideologii uważam za niedopuszczalne. Były to prywatne wiadomości farmaceutów, którzy wspólnie zaangażowali się w promocję wyborów do Izb Aptekarskich i pomoc chętnym osobom w organizacji procesu wyborczego.

Uważam, że to olbrzymia hipokryzja, gdy osoby, które same prowadzą bardzo agresywną agitację wyborczą zarzucają innym, że próba organizowania się jest czymś złym. Tworzenie list to naturalny proces, ponieważ system wyborczy jest tak archaiczny i skomplikowany, że bez dobrej organizacji nie ma szans by dostać się do struktur Samorządu. Ta nieformalna inicjatywa, łączyła różne środowiska, a na listach znajdowały się różne osoby – w tym także obecni działacze Samorządu. Dzięki listom farmaceuci mieli szanse poznać kandydatów, wyrazić o nich swoje zdanie i wiedzieli na kogo mogą zagłosować. Tworzone listy były tylko rekomendacją, dlatego nie mogę zrozumieć jak można zarzucać farmaceutom obecnym na zjazdach brak niezależności i zdolności do podejmowania własnych decyzji?

Co do organizacji ZAPPA – myślę, że, po tym jakim językiem i jakim stylem działania się oni posługują, wszyscy dzisiaj widzimy, dlaczego była dość duża presja naszego, jak się okazuje, bardzo szerokiego, środowiska na wykluczenie ich członków ze struktur Samorządu, ale jednocześnie był duży strach by otwarcie wystąpić przeciwko tej organizacji, która jest określana jako bardzo agresywna wobec swoich przeciwników. Osobiście uważam, że najważniejsze dla nas wszystkich jest to by farmaceuci przyszli głosować, a sprawą wtórną jest to na kogo głosują. Nie możemy bowiem mówić o reprezentacji zawodu, gdy w wyborze tej reprezentacji bierze udział ok. 6% uprawnionych do głosowania farmaceutów. Życzę sobie i wszystkim farmaceutom by w następnych wyborach można było przeprowadzić rzetelną kampanię wyborczą bez konieczności sprowadzania „opozycji” do podziemi, a oddanie głosu było łatwe i przyjemne.  

©MGR.FARM

Artykuł sponsorowany

Zaburzenia nastroju – co można polecić pacjentowi?

7 lutego 202412:31

Zaburzenia psychiczne stanowią coraz poważniejszy problem wśród większości społeczeństw w Europie i na świecie [1,2,3]. W szczególności mowa tu o zaburzeniach depresyjnych.

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. (fot. Shutterstock)

U osób zmagających się z problemami łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych pojawiają się zaburzenia nastroju, podczas których nierzadko utrzymuje się smutek i poczucie rezygnacji [2]. Pacjenci ci odczuwają pustkę i bardzo często dochodzi do zmniejszenia lub utraty zainteresowań. Charakterystycznym symptomem zgłaszanym przez nich jest także brak motywacji i chęci do działania [2]. Z tego typu problemami zgłosiła się do apteki Pani Kinga…

Zaburzenia nastroju u pacjentki

Pacjentką jest Pani Kinga – kobieta w wieku 35 lat. Pani Kinga jest osobą pracowitą i ambitną, realizującą się na polu zawodowym. W życiu prywatnym natomiast jest mamą dwójki dzieci. Lubi, kiedy wszystko ma dobrze poukładane i stara się nad wszystkim panować. Mimo to, od czasu do czasu zmaga się z zaburzeniami nastroju, jest przygnębiona i przytłoczona. Wśród objawów opisuje złe samopoczucie i stan rezygnacji. Skarży się również na brak motywacji do pracy, a nawet do wykonywania codziennych czynności, który nasila się w tych trudnych okresach. Chcąc nadal realizować swoje obowiązki zawodowe i te wynikające z posiadania rodziny, Pani Kinga prosi o rekomendację preparatu bez recepty, który pomógłby jej uporać się z doskwierającym jej problemem. W odpowiedzi sugerujesz jej lek zawierający w swoim składzie wyciąg z dziurawca. Pacjentka słyszała jednak o efektach ubocznych w postaci plam na skórze po ekspozycji na słońce. Jak uargumentujesz swoją rekomendację?

Zaburzenia depresyjne – choroba naszych czasów

Zaburzenia depresyjne to z roku na rok rosnący problem wśród społeczeństwa. Jak pokazują statystyki, w większości przypadków dotykają one częściej kobiet niż mężczyzn [1,2]. Osoby zmagające się z tego typu dolegliwościami odczuwają spadek nastroju, doświadczają zaburzeń funkcji poznawczych, problemów ze snem, poczucia rezygnacji i spadku energii do działania [2]. Z punktu widzenia fizjologii, przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywać należy w kilku mechanizmach.

Jednym z powodów może być niedobór monoamin będących neuroprzekaźnikami w ośrodkowym układzie nerwowym [2,3]. Dotyczy to m.in. serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Inna z teorii mówi o wpływie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza na homeostazę organizmu. Okazuje się bowiem, że długotrwałe narażenie na tzw. hormon stresu (kortyzol), wytwarzany przez nadnercza, źle wpływa na organizm, powodując chociażby wycofanie i wzrost lęku [2,3,4].

Biorąc pod uwagę nasilenie dolegliwości, wyróżnia się 3 stopnie zaburzeń depresyjnych: łagodne, umiarkowane i ciężkie. W kontekście ciężkich zaburzeń nieodzownym elementem terapii są syntetyczne leki przeciwdepresyjne. Jednakże w odniesieniu do zaburzeń łagodnych wsparciem w  takich sytuacjach może być dziurawiec [1,2,3,6].

Zaburzenia nastroju – dziurawiec zwyczajny skuteczny w ich leczeniu 

Dziurawiec to znana od wieków roślina, wykorzystywana w ziołolecznictwie [1,5]. Pomimo swoich licznych właściwości obecnie wykorzystywany jest przede wszystkim w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych (zgodnie z rekomendacjami EMA) [1]. Badania i metaanalizy potwierdzają, że stanowi on akceptowalną i jedną z nielicznych alternatyw dla syntetycznych leków przeciwdepresyjnych [1,2,3,5].

Za aktywność przeciwdepresyjną dziurawca odpowiadają składniki aktywne ziela dziurawca, przede wszystkim hyperforyna, hyperycyna, pseudohyperycyna i flawonoidy [6]. Jak udowodniono, związki aktywne rośliny hamują wychwyt zwrotny monoamin w układzie nerwowym (w odróżnieniu od poszczególnych grup leków przeciwdepresyjnych hamują jednocześnie wychwyt kilku monoamin) [3]. Co więcej – dziurawiec redukuje niekorzystne zmiany w OUN indukowane za sprawą aktywności osi podwzgórze-przysadka-nadnercza [3,6]. Hyperycyna hamuje uwalnianie z monocytów interleukin IL-6 i IL-1β, które przyczyniają się do wzrostu wydzielania kortyzolu przez nadnercza [6]. Finalnie, po zastosowaniu dziurawca obserwuje się efekty podobne jak po zastosowaniu syntetycznych leków przeciwdepresyjnych. Potwierdzają to liczne badania i metaanalizy, według których skuteczność wyciągu z dziurawca jest porównywalna do selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) [1,2,3].

Dziurawiec zwyczajny – co z działaniami niepożądanymi?

Pani Kinga martwi się, że stosowanie dziurawca może przyczynić się do wystąpienia niepożądanych efektów ubocznych. W praktyce jednak działania niepożądane występują u 1-3% osób stosujących dziurawiec [2]. Na podstawie przeprowadzonych badań i wieloletnich obserwacji, działania niepożądane, które mogą wystąpić uznawane są za łagodne i przemijające. W licznych badaniach porównujących terapię z użyciem dziurawca i syntetycznych leków przeciwdepresyjnych, obserwowano, że pacjenci zdecydowanie częściej przerywali leczenie lekami syntetycznymi niż wyciągiem z dziurawca. Powód? Znacznie poważniejsze i bardziej uciążliwe działania niepożądane po zastosowaniu leków na receptę [2,5,6]. Przy standardowej terapii lekami syntetycznymi nawet 10-20% pacjentów rezygnuje z leczenia. Dziurawiec cechuje się znacznie lepszą tolerancją [5,6].

Wystąpienie fotouczulenia po stosowaniu dziurawca jest co prawda potencjalnie możliwe a działanie to zostało opisane w literaturze, ale przy zachowaniu zalecanego dawkowania i nie przekraczaniu dawki maksymalnej oraz przy zastosowaniu się do pozostałych zaleceń (tzn. unikanie częstej i długiej ekspozycji na promieniowanie słoneczne, czy też stosowanie filtrów przeciwsłonecznych w okresie dużego nasłonecznienia) problem ten zostaje ograniczony do minimum [1].

Herbatka to nie to samo, co wyciąg alkoholowy

Wielu pacjentów decyduje się na wybór herbatek z dziurawca w kontekście niwelowania zaburzeń depresyjnych. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że tego typu preparaty niestety nie wykazują takiego działania. Wszystko za sprawą tego, że składniki odpowiedzialne za ten efekt terapeutyczny (tj. hyperycyna i hyperforyna) są praktycznie nierozpuszczalne w wodzie. Dopiero ekstrakcja przy pomocy rozpuszczalnika alkoholowego pozwala na otrzymanie wyciągu, który wykazuje aktywność farmakologiczną pod kątem leczenia zaburzeń depresyjnych [1,6].

Depremin to lek na bazie wyciągu z ziela dziurawca

Rekomendacją dla Pani Kingi może być produkt leczniczy Depremin [7]. Depremin to lek zawierający w jednej tabletce 612 mg wyciągu z ziela dziurawca. Wskazaniem do jego stosowania jest krótkotrwałe leczenie objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych [7]. Zalecane stosowanie to 1 tabletka dziennie przez 6 tygodni leczenia. Efekt terapeutyczny obserwuje się zwykle po 4 tygodniach stosowania produktu [7]. Depremin jest jedynym w Polsce lekiem ziołowym dostępnym bez recepty, wskazanym do krótkotrwałego leczenia zaburzeń depresyjnych. Uspokajając Panią Kingę należy wspomnieć, że stosowanie go w zalecanych dawkach i przy zastosowaniu filtrów UV ryzyko fototoksyczności jest znikome [1,7].

Literatura:

  1. Dziurawiec w terapii łagodnych i umiarkowanych zaburzeń depresyjnych, Agnieszka Zielińska, Lek w Polsce, 2022’9, Vol.32(376)
  2. Depression and its phytopharmacotherapy – a narrative review, Łukasz Dobrek, Krystyna Głowacka, International Journal of Molecular Sciences 2023,24,4772
  3. Preclinical data supporting/refuting the use of Hypericum perforatum in the treatment of depression, Rosalia Crupi, Yousef Abdel Kareem Abusamra, Edoardo Spina, Gioacchino Calapi, CNS & Neurological Disorders – Drug Targets, 2013,12,4
  4. Rola stresu psychologicznego w neuroendokrynnej regulacji pobierania pokarmu i powstawaniu otyłości, Patrycja Kłósek, Forum Zaburzeń Metabolicznych 2016, tom 7, nr 3, 111-118
  5. Role in depression of a multi-fractionated versus a conventional Hypericum perforatum extract, Francesco di Pierro, Paolo Risso, Roberto Settembre, Panminerva Med. 2018;60:156-60
  6. Rola dziurawca w leczeniu depresji, Maria Gałuszko, Wiesław Jerzy Cubała, Psychiatria 2005, tom 2, nr 2, 93-96
  7. Charakterystyka Produktu Leczniczego Depremin

Depremin 612 mg; 1 tabletka powlekana zawiera 612 mg wyciągu (w postaci wyciągu suchego, kwantyfikowanego) z Hypericum perforatum L., herba (ziele dziurawca) (DERpierwotny3-6:1), co odpowiada: 0,6 mg – 1,8 mg sumy hiperycyn w przeliczeniu na hiperycynę, 36,72 mg – 91,80 mg sumy flawonoidów w przeliczeniu na rutynę, nie więcej niż 36,72 mg hyperforyny; rozpuszczalnik ekstrakcyjny: etanol 60% (V/V). Wskazania: Produkt leczniczy roślinny przeznaczony do krótkotrwałego leczenia objawów łagodnych zaburzeń depresyjnych. Dawkowanie i sposób podawania: Dawkowanie: jedna tabletka (612 mg), raz na dobę. Dzieci i młodzież: stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Sposób podawania: podanie doustne. Czas stosowania: 6 tygodni. Wystąpienia działania terapeutycznego można oczekiwać w ciągu 4 tygodni leczenia. Jeśli objawy utrzymują się w trakcie stosowania leku, należy poradzić się lekarza.  Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na substancję czynną lub na którąkolwiek substancję pomocniczą. Jednoczesne stosowanie z cyklosporyną, takrolimusem do użytku ogólnoustrojowego, amprenawirem, indynawirem i innymi inhibitorami proteazy, irinotekanem i warfaryną. Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania: Podczas leczenia należy unikać ekspozycji na intensywne promieniowanie UV (ultrafioletowe). Dzieci i młodzież: Ponieważ brak dostępnych wystarczających danych, stosowanie u dzieci i młodzieży w wieku poniżej 18 lat nie jest zalecane. Działania niepożądane: Mogą wystąpić zaburzenia żołądkowo-jelitowe, alergiczne reakcje skórne, zmęczenie i niepokój. Częstotliwość ich nie jest znana. W trakcie intensywnego nasłonecznienia, u osób o jasnej karnacji mogą wystąpić nasilone objawy, w tym takie jak dla oparzenia słonecznego. W przypadku wystąpienia innych działań niepożądanych, nie wymienionych powyżej, należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych: Po dopuszczeniu produktu leczniczego do obrotu istotne jest zgłaszanie podejrzewanych działań niepożądanych. Umożliwia to nieprzerwane monitorowanie stosunku korzyści do ryzyka stosowania produktu leczniczego. Osoby należące do fachowego personelu medycznego powinny zgłaszać wszelkie podejrzewane działania niepożądane za pośrednictwem Departamentu Monitorowania Niepożądanych Działań Produktów Leczniczych Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych: Al. Jerozolimskie 181C, 02-222 Warszawa, tel.: + 48 22 49-21-301, fax: +48 22 49-21-309, Strona internetowa: https://smz.ezdrowie.gov.pl. Działania niepożądane można zgłaszać również podmiotowi odpowiedzialnemu. OTC – produkt leczniczy wydawany bez przepisu lekarza. Przed zastosowaniem należy zapoznać się z pełną informacją o leku. Podmiot odpowiedzialny posiadający pozwolenie na dopuszczenie do obrotu: Zakłady Farmaceutyczne Colfarm S.A., ul. Wojska Polskiego 3, 39-300 Mielec. Pozwolenie Prezesa URPLWMiPB na dopuszczenie do obrotu nr: 25909. (ChPL Depremin 07/2020)

Jak oceniasz artykuł?

Twoja ocena: Jeszcze nie oceniłeś/aś artykułu

Udostępnij tekst w mediach społecznościowych

0 komentarzy - napisz pierwszy Komentujesz jako gość [ lub zarejestruj]